Rosja - Zmarł archimandryta Cyryl (Pawłow)

Anna Androsiuk , 22 lutego 2017

Wieczorem 20 lutego 2017 r. w Pierediełkino, w wieku 98 lat, po długiej chorobie zmarł wieloletni duchownik Troice-Siergijewskiej Ławry, spowiednik patriarchy moskiewskiego i całej Rusi Aleksego II - archimandryta Cyryl (Pawłow).

Archimandryta Cyryl (w świecie Iwan Dmitrijewicz Pawłow) urodził się 8 października 1919 roku w guberni riazańskiej.

Ojciec Cyryl rzadko wspominał swoje życie sprzed wstąpienia do monasteru. Z jednego z wywiadów wiadomo, że urodził się i wyrósł w wierzącej chłopskiej rodzinie. Jednak, zgodnie z jego słowami "od 12 roku życia przyszło mu żyć w środowisku niewierzących, u brata, i stracił swoją duchowość".
W młodości pracował jako technolog w zakładzie metalurgicznym, a pod koniec lat 30-tych został powołany do armii, gdzie służył w piechocie.

Jako uczestnik II wojny światowej w stopniu porucznika brał udział w obronie Stalingradu (był dowódcą plutonu), w walkach nad jeziorem Balaton na Wegrzech, koniec wojny zastał go w Austrii. Zdemobilizowany w 1946 roku.

Do wiary przyszedł podczas wojny. Wspominał, że podczas służby wartowniczej w zniszczonym Stalingradzie w kwietniu 1943 roku, w ruinach domu znalazł Ewangelię,z którą już się nie rozstawał.
Po zakończeniu wojny wstąpił do moskiewskiego seminarium duchownego, które wówczas mieściło się w monasterze Nowodziewiczym w Moskwie, a następnie ukończył i Moskiewską Akademię Teologiczną. Od tej pory jego życie było związane z Ławrą Troice-Siergijewską.

25 sierpnia 1954 roku przyjął postrzyżyny mnisze. W tym samym roku ukończył Moskiewską Akademię Teologiczną, zaś 8 października przyjął święcenia diakońskie, a następnie kapłańskie.
Przysługiwał w cerkwi, potem został skarbnikiem monasteru. Od 1965 roku był duchownikiem braci. Podniesiony do godności archimandryty.

Według świadectwa współczesnych, u archimandryty Cyryla spowiadali się patriarchowie Aleksy I i Pimen, był duchownikiem patriarchy Aleksego II, w związku z czym przeprowadził się do rezydencji patriarszej w Pierediełkino. Nadal jednak otaczał opieką duchową braci ławry, przyjmował rzesze wiernych.

Na początku lat 2000 starzec miał wylew, który najpierw unieruchomił go, a następnie praktycznie pozbawił możliwości kontaktu ze światem zewnętrznym. Przykuty do łóżka, cierpliwie znosił swoją chorobę, nie szukał wsparcia i pocieszenia, ale w krótkie momenty powrotu sił sam był oparciem i pocieszeniem dla innych.

Był autorem wielu kazań i pouczeń. Ukierunkowywał młodych mnichów przyjmujących postrzyżyny w ławrze. Wiele pisał w formie listów, co roku wysyłał nawet 5000 listów z pozdrowieniami, zaleceniami i słowami otuchy do biskupów, duchownych, osób świeckich, swoich duchowych dzieci, a nawet ludzi, których prawie nie znał.

Na podstawie: www.patriarchia.ru
foto. В. Ходаков / http://monasterium.ru
http://www.pravmir.ru