publicystyka: Miłość gwarantem jedności z Bogiem
kuchnia muzyka sklep ogłoszenia wydarzenia fotogalerie

Miłość gwarantem jedności z Bogiem

abp Jakub (Kostiuczuk), 24 maja 2026

 Bracia i Siostry,

dziś na początku naszych nabożeństw nie słyszymy już trzykrotnego śpiewu troparionu Święta Paschy, nie recytujemy też modlitwy do Świętego Ducha „Królu Niebieski” (cs. Cariu Niebiesnyj). Dzieje się tak od Święta Wniebowstąpienia do Święta Pięćdziesiątnicy. W ten sposób symbolicznie wyrażamy nasze oczekiwanie na zesłanie Świętego Ducha.

Święto Pięćdziesiątnicy kończy też czytanie Ewangelii według świętego Jana. W nadchodzącym tygodniu usłyszymy jedne z ostatnich jej fragmentów, po czym rozpoczną się czytania z Ewangelii według św. Mateusza.

Dziś naszej uwadze został zaprezentowany niezwykle piękny i ważny fragment Ewangelii Janowej, przedstawiający część modlitwy, w której Jezus zwracał się do Boga Ojca przed swoim ukrzyżowaniem. Modlitwa jest nazywana arcykapłańską, Chrystus bowiem wyjaśnia w niej sens swojej męki i śmierci. Prosi w niej Ojca za swoich uczniów, by stanowili jedno. Modli się też za wszystkich, którzy dzięki głoszeniu Ewangelii – dobrej nowiny o zbawieniu przez wiarę – w przyszłości uwierzą i pójdą za Nim. Dziś podczas liturgii słyszymy tylko pierwszą część tej modlitwy, dotyczącą błagania za swoich uczniów. Jej treść niejako wieńczy wszystkie poprzednie czytania Janowej Ewangelii i jest swoistym podsumowaniem misji Chrystusa i Jego nauki.

Już na samym początku w modlitwie padają niezwykle istotne słowa. Ewangelista Jan relacjonuje następująco:
Jezus, wzniósłszy oczy swe ku niebu, rzekł: – Ojcze, godzina nadeszła. Uwielbij Swego Syna, aby Syn Ciebie uwielbił i aby wszystkiemu, co Mu dałeś, dał życie wieczne, wedle władzy, którą Mu dałeś nad wszelkim ciałem. Tym zaś jest życie wieczne: aby poznali Ciebie, jedynego, prawdziwego Boga, i Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa (J 17, 1-3).

W tym wprowadzeniu do dość długiej modlitwy Jezus określa, co jest celem naszego życia i od czego zależy nasze zbawienie. Ze słów Chrystusa wynika, iż osiągnięcie życia wiecznego jest uwarunkowane poznaniem Boga. Wiemy jednak, że poznanie Boga nie jest wyłącznie umysłowe. Boga nie poznajemy przez studiowanie ksiąg, logiczne wywody czy też zgłębianie filozoficznych traktatów. Takie poznanie byłoby zajęciem typowo szkolnym i podobnym do zgłębiania różnych innych dyscyplin nauki. Poznanie Boga nie jest teoretyczne; gdyby takie było, wtedy filozofowie, jak mówił św. Grzegorz Palamas, byliby świętsi od apostołów.

By poznać Boga, nie wystarczy przytoczenie argumentów z zakresu logiki. Oczywiście są one niezbędne na początku, nasza wiara zaczyna się bowiem od słuchania przekazu słownego, jednak poznanie Boga wymaga zaangażowania naszego serca. Doskonale wiemy, że jest wielu, którzy czytali Ewangelię, studiowali dzieła Ojców, znają dobrze historię, wciąż jednak deklarują, że są niewierzący. Nie włączyli oni w proces poznania Boga swojego serca. By poznać Boga, potrzebne są łączność i jedność z Nim. Osiąga się je poprzez wysiłek życia według Ewangelii, który obejmuje modlitwę, post i miłość bliźniego. Osiągnięcie jedności z Bogiem i Jego poznanie nie jest też możliwe bez życia w łasce Świętego Ducha i uczestnictwa w sakramentach. Prawdziwe poznanie Boga włącza wszystkie te elementy. Za tych, którzy podejmują wysiłek poznania Boga, Jezus właśnie prosi Ojca w swej arcykapłańskiej modlitwie.

By lepiej zrozumieć sens treści modlitwy Chrystusa i znaczenie poznania Boga, na dzisiejszą niedzielę ustanowiono również liturgicznie wspomnienie Ojców Pierwszego Soboru Powszechnego. Czczenie ich pamięci akurat dzisiaj nie jest przypadkowe. Wynika z treści dzisiejszego ewangelicznego przekazu i unaocznia fakt ich ogromnego wkładu w zachowanie i formułowanie prawdziwej nauki o Bogu Ojcu i Jego Jednorodzonym Synu. Gdy niektórzy zaczęli zniekształcać naukę o Synu Bożym, Ojcowie na soborze w Nicei stanęli w obronie prawdziwej nauki. Dlatego właśnie Cerkiew, pokazując ich nieoceniony wkład w walkę o prawdziwe poznanie Boga, czci ich pamięć.

Wiedząc, że życie wieczne zawiera się w poznaniu jedynego, prawdziwego Boga, i […] Jezusa Chrystusa, zgromadzili się oni w 325 roku w Nicei, by odrzucić herezję Ariusza i sformułować wyznanie wiary – to, jak mamy wierzyć. Ich słowa brzmią podczas każdej Boskiej Liturgii, kiedy wspólnie śpiewamy Symbol Wiary. W nim właśnie wyznajemy naszą wiarę w Boga Ojca, Jego Jednorodzonego Syna i Świętego Ducha, Trójcę Jednoistotną i Nierozdzielną.

Przed recytacją Symbolu Wiary diakon zwraca się jednak do wszystkich obecnych w świątyni następująco: „Umiłujmy się wzajemnie, abyśmy jednomyślnie wyznawali” (cs. Wozlubim drug druga da jedinomyslijem ispowiemy). Słowa te wskazują, co jest warunkiem naszej jednomyślności w wierze; wskazują też, co jest przyczyną jej braku. To właśnie miłość jest poręczycielem jednomyślności. Jednomyślność w wierze prowadzi zaś do jedności z Bogiem i do Jego poznania.

Bracia i Siostry,

są jednak tacy, którzy Boga nie poznali i nie pragną Go poznać. Są też tacy, którzy sprzeciwiają się poznaniu i nie chcą, by poznali Go inni. Pierwszym, który sprzeciwia się poznaniu Boga, jest szatan; on właśnie walczy wewnątrz nas, podsuwając nam różne myśli, i czyni wszystko, byśmy pozostawali obojętni w wierze. Czyni to również skutecznie za pośrednictwem tych, którymi zawładnął.

Dziś jeszcze raz wysłuchawszy słów modlitwy Jezusa Chrystusa i przywiódłszy przykład jedności i wiary Ojców soboru w Nicei, wyrażamy im naszą wdzięczność za zachowanie prawdziwej wiary. Prosimy też ich o modlitwę i wstawiennictwo, byśmy i my zachowali jedność i miłość, są one bowiem gwarantem poznania Boga i życia wiecznego. Amen.

abp Jakub (Kostiuczuk)

Prawosławny Arcybiskup Białostocki i Gdański

fotografia: hmiodrag /orthphoto.net/