Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Jestem z wami na zawsze
abp Jakub (Kostiuczuk), 21 maja 2026
Bracia i Siostry,
dziś uroczyście obchodzimy święto, które nazywane jest Wniebowstąpieniem Pańskim (cs. Wozniesienije Gospodnie). W Ewangelii o wydarzeniu tym wspominają wyłącznie Marek i Łukasz, a ich relacje są nadzwyczaj lakoniczne. Bardziej dokładnie jest ono opisane w drugiej księdze ewangelisty apostoła Łukasza, nazwanej Dziejami Apostolskimi.
Dziś właśnie ten fragment Dziejów jest czytany podczas Boskiej Liturgii. W nim ewangelista Łukasz opisuje to wydarzenie już bardziej szczegółowo, mówiąc, że Zmartwychwstały Chrystus ukazywał się swoim uczniom przez kolejne czterdzieści dni i mówił o Królestwie Bożym (Dz 1, 3), i że później wziął ich na Górę Oliwną. Następnie uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu (Dz 1, 9), a aniołowie, którzy ukazali się apostołom, rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba (Dz 1, 11).
Dziś, Bracia i Siostry, właśnie mija czterdziesty dzień od Święta Zmartwychwstania Chrystusa i zgodnie ze starożytną tradycją liturgicznie wspominamy to wydarzenie. Wniebowstąpienie kończyło ziemską misję Syna Bożego, dzięki której zostaliśmy odkupieni z niewoli grzechu, a ludzka natura została przebóstwiona i dostąpiła niebiańskiej chwały.
W teologicznej interpretacji historii ludzkości można znaleźć podział na trzy charakterystyczne okresy. Pierwszy to czas Starego Testamentu, gdy ludzkość była przygotowywana do Wcielenia Syna Bożego. Następny jest nazywany Ekonomią Syna i obejmuje okres od Wcielenia do Wniebowstąpienia Chrystusa. W nim Chrystus dokonuje dzieła naszego odkupienia. Trzeci, ostatni okres, mianowany Ekonomią Świętego Ducha, rozpoczyna się w dzień Pięćdziesiątnicy i trwa do końca świata.
Opierając się na Objawieniu Bożym, Cerkiew uczy nas, iż nasze zbawienie nie mogło dokonać się bez interwencji Boga. Bóg musiał stać się człowiekiem i przyjąć ludzką naturę, by ją przebóstwić. Odwiecznie zrodzony z Boga Ojca Syn Boży staje się więc człowiekiem, rodząc się w Betlejem z Marii Dziewicy, umiera na krzyżu i zmartwychwstaje. Wszystko to było potrzebne, by umożliwić człowiekowi powrót do raju. Swoją śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystus otwiera nam bramy Królestwa Niebios, a po Jego Wniebowstąpieniu zostaje zesłany Duch Święty i każdy, kto żyje w Jego łasce, może przemieniać siebie i odnawiać swoją naturę dla życia wiecznego.
Bracia i Siostry,
mimo że Chrystus kończy swą misję, wstępując do Ojca, nie zostawia nas jednak samych. Wysyłając apostołów dla głoszenia Ewangelii, Chrystus bowiem mówi: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28, 19-20). Na ten fakt zwracają naszą uwagę również teksty liturgiczne dzisiejszego święta. Wyjątkowo jest to podkreślone w jego kondakionie. W krótki, ale bardzo wyraźny sposób jest w nim wyrażony cały sens Wcielenia Syna Bożego i Jego Wniebowstąpienia. Właściwie mówi on o całej Ekonomii Syna Bożego – o dziele, którego dokonał Jezus Chrystus na ziemi. Tekst kondakionu kończy się słowami: „Ja jestem z wami i nikt was nie zwycięży” (cs. Az jeśm s wami i niktoże na wy).
To, że Jezus nie pozostawia ludzkości po swoim Wniebowstąpieniu, jest bardzo istotne. Właściwie, jak mówi święty Dymitr z Rostowa, jest swoistą antynomią (logiczną sprzecznością), że Jezus Chrystus wstąpił do nieba, by być z nami na zawsze. Jest On bowiem w swoim Kościele (swojej Cerkwi), a Kościół (Cerkiew) jest Jego Mistycznym Ciałem. Każdy ochrzczony jest cząstką tego Ciała i żyjąc w Nim, realizuje swoje zbawienie. Stało się to możliwe dzięki Wniebowstąpieniu, a następnie zesłaniu Świętego Ducha. By Święty Duch mógł być zesłany, Syn Boży musiał stać się człowiekiem, umrzeć na krzyżu, zmartwychwstać i ostatecznie wstąpić do Nieba. Lecz po to, by każdy mógł stać się członkiem Jego Mistycznego Ciała – Kościoła (Cerkwi), musiał zstąpić Święty Duch. W taki sposób zrealizowany został cały plan Boży dotyczący zbawienia człowieka.
Święto Wniebowstąpienia ma nam przypominać, Bracia i Siostry, że Jezus Chrystus jest ciągle z nami, że zawsze stoi obok nas, że mamy z Nim kontakt w naszej modlitwie. Gdy jesteśmy z Nim, jesteśmy też na właściwej drodze; gdy tracimy z Nim łączność, schodzimy z tej drogi. W naszym życiu jest wiele rzeczy, które stają pomiędzy nami a Chrystusem i są powodem zbaczania z prawidłowego kursu. Wszystko, co przeszkadza naszej modlitwie, skupieniu i życiu według Ewangelii, jest właśnie przeszkodą, która powoduje, że Jezus Chrystus przestaje być pośród nas. Tracimy wówczas wewnętrzny pokój i miłość do naszych bliźnich, a przede wszystkim tracimy łaskę przemieniającą nas i niezbędną dla naszego zbawienia.
Dziś uroczyście świętując Wniebowstąpienie Chrystusa, nie tylko wspominamy to wydarzenie, ale nade wszystko prosimy Zmartwychwstałego Pana, Który po swoim Wniebowstąpieniu zasiadł po prawicy Boga Ojca, by był pośród nas. Gdy pragniemy być z Nim, On jest pośród nas, a wtedy rzeczywiście nic i nikt nie może nas zwyciężyć. Amen.
abp Jakub (Kostiuczuk)
Prawosławny Arcybiskup Białostocki i Gdański
fotografia: anamariaavram /orthphoto.net/
dziś uroczyście obchodzimy święto, które nazywane jest Wniebowstąpieniem Pańskim (cs. Wozniesienije Gospodnie). W Ewangelii o wydarzeniu tym wspominają wyłącznie Marek i Łukasz, a ich relacje są nadzwyczaj lakoniczne. Bardziej dokładnie jest ono opisane w drugiej księdze ewangelisty apostoła Łukasza, nazwanej Dziejami Apostolskimi.
Dziś właśnie ten fragment Dziejów jest czytany podczas Boskiej Liturgii. W nim ewangelista Łukasz opisuje to wydarzenie już bardziej szczegółowo, mówiąc, że Zmartwychwstały Chrystus ukazywał się swoim uczniom przez kolejne czterdzieści dni i mówił o Królestwie Bożym (Dz 1, 3), i że później wziął ich na Górę Oliwną. Następnie uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu (Dz 1, 9), a aniołowie, którzy ukazali się apostołom, rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba (Dz 1, 11).
Dziś, Bracia i Siostry, właśnie mija czterdziesty dzień od Święta Zmartwychwstania Chrystusa i zgodnie ze starożytną tradycją liturgicznie wspominamy to wydarzenie. Wniebowstąpienie kończyło ziemską misję Syna Bożego, dzięki której zostaliśmy odkupieni z niewoli grzechu, a ludzka natura została przebóstwiona i dostąpiła niebiańskiej chwały.
W teologicznej interpretacji historii ludzkości można znaleźć podział na trzy charakterystyczne okresy. Pierwszy to czas Starego Testamentu, gdy ludzkość była przygotowywana do Wcielenia Syna Bożego. Następny jest nazywany Ekonomią Syna i obejmuje okres od Wcielenia do Wniebowstąpienia Chrystusa. W nim Chrystus dokonuje dzieła naszego odkupienia. Trzeci, ostatni okres, mianowany Ekonomią Świętego Ducha, rozpoczyna się w dzień Pięćdziesiątnicy i trwa do końca świata.
Opierając się na Objawieniu Bożym, Cerkiew uczy nas, iż nasze zbawienie nie mogło dokonać się bez interwencji Boga. Bóg musiał stać się człowiekiem i przyjąć ludzką naturę, by ją przebóstwić. Odwiecznie zrodzony z Boga Ojca Syn Boży staje się więc człowiekiem, rodząc się w Betlejem z Marii Dziewicy, umiera na krzyżu i zmartwychwstaje. Wszystko to było potrzebne, by umożliwić człowiekowi powrót do raju. Swoją śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystus otwiera nam bramy Królestwa Niebios, a po Jego Wniebowstąpieniu zostaje zesłany Duch Święty i każdy, kto żyje w Jego łasce, może przemieniać siebie i odnawiać swoją naturę dla życia wiecznego.
Bracia i Siostry,
mimo że Chrystus kończy swą misję, wstępując do Ojca, nie zostawia nas jednak samych. Wysyłając apostołów dla głoszenia Ewangelii, Chrystus bowiem mówi: Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28, 19-20). Na ten fakt zwracają naszą uwagę również teksty liturgiczne dzisiejszego święta. Wyjątkowo jest to podkreślone w jego kondakionie. W krótki, ale bardzo wyraźny sposób jest w nim wyrażony cały sens Wcielenia Syna Bożego i Jego Wniebowstąpienia. Właściwie mówi on o całej Ekonomii Syna Bożego – o dziele, którego dokonał Jezus Chrystus na ziemi. Tekst kondakionu kończy się słowami: „Ja jestem z wami i nikt was nie zwycięży” (cs. Az jeśm s wami i niktoże na wy).
To, że Jezus nie pozostawia ludzkości po swoim Wniebowstąpieniu, jest bardzo istotne. Właściwie, jak mówi święty Dymitr z Rostowa, jest swoistą antynomią (logiczną sprzecznością), że Jezus Chrystus wstąpił do nieba, by być z nami na zawsze. Jest On bowiem w swoim Kościele (swojej Cerkwi), a Kościół (Cerkiew) jest Jego Mistycznym Ciałem. Każdy ochrzczony jest cząstką tego Ciała i żyjąc w Nim, realizuje swoje zbawienie. Stało się to możliwe dzięki Wniebowstąpieniu, a następnie zesłaniu Świętego Ducha. By Święty Duch mógł być zesłany, Syn Boży musiał stać się człowiekiem, umrzeć na krzyżu, zmartwychwstać i ostatecznie wstąpić do Nieba. Lecz po to, by każdy mógł stać się członkiem Jego Mistycznego Ciała – Kościoła (Cerkwi), musiał zstąpić Święty Duch. W taki sposób zrealizowany został cały plan Boży dotyczący zbawienia człowieka.
Święto Wniebowstąpienia ma nam przypominać, Bracia i Siostry, że Jezus Chrystus jest ciągle z nami, że zawsze stoi obok nas, że mamy z Nim kontakt w naszej modlitwie. Gdy jesteśmy z Nim, jesteśmy też na właściwej drodze; gdy tracimy z Nim łączność, schodzimy z tej drogi. W naszym życiu jest wiele rzeczy, które stają pomiędzy nami a Chrystusem i są powodem zbaczania z prawidłowego kursu. Wszystko, co przeszkadza naszej modlitwie, skupieniu i życiu według Ewangelii, jest właśnie przeszkodą, która powoduje, że Jezus Chrystus przestaje być pośród nas. Tracimy wówczas wewnętrzny pokój i miłość do naszych bliźnich, a przede wszystkim tracimy łaskę przemieniającą nas i niezbędną dla naszego zbawienia.
Dziś uroczyście świętując Wniebowstąpienie Chrystusa, nie tylko wspominamy to wydarzenie, ale nade wszystko prosimy Zmartwychwstałego Pana, Który po swoim Wniebowstąpieniu zasiadł po prawicy Boga Ojca, by był pośród nas. Gdy pragniemy być z Nim, On jest pośród nas, a wtedy rzeczywiście nic i nikt nie może nas zwyciężyć. Amen.
abp Jakub (Kostiuczuk)
Prawosławny Arcybiskup Białostocki i Gdański
fotografia: anamariaavram /orthphoto.net/