Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Spotkanie o cudotwórczych ikonach Matki Bożej
12 maja 2026
7 maja w Centrum Kultury Prawosławnej w Białymstoku odbyło się zorganizowane przez Bractwo Cerkiewne Trzech Świętych Hierarchów spotkanie o cudotwórczych ikonach Matki Bożej – Iwierskiej „Portaitissy” ze św. Góry Atos oraz jej wydzielających mirrę cudotwórczych kopii: ikony Montrealskiej i ikony Hawajskiej.
Spotkanie odbyło się z udziałem duchowego opiekuna Bractwa – o. archimandryty Hioba z Monasteru Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy w Supraślu.
Prawosławny Chilijczyk hiszpańskiego pochodzenia Jose Munios-Cortes został w 1982 r. przyzwany przez Boga do pełnienia szczególnej służby. Ta służba rozpoczęła się na św. Górze Atos, kiedy to została mu przekazana pod opiekę kopia ikony Matki Bożej Iwierskiej, której oryginał znajduje się w monsterze Iwiron na Atosie. W noc z 23 na 24 listopada 1982 r. ta podarowana mu kopia (znana później jako Montrealska Iwierska widzielająca mirrę ikona Bogurodzicy) zaczęła samoczynnie wydzielać pachnącą mirrę. Swą 15-letnią służbę Bogu, Matce Bożej i Cerkwi Chrystusowej Jose Munios-Cortes przypieczętował męczeńską śmiercią w noc z 30 na 31 października 1997 r. w Atenach. Przez okres 15 lat (1982-1997) ikona nieprzerwanie wydzielała pachnącą mirrę. Mirrotoczyło wiele papierowych kopii tej ikony na całym świecie. Z łaski Bożej miało miejsce wiele cudów wskutek namaszczenia świętą mirrą i kontaktu z ikoną. Jednym z pierwszych cudów był ten, kiedy pewien chłopiec wskutek upadku z wysokości został sparaliżowany. I oto kiedy w szpitalu przeczytano akatyst Matce Bożej i położono ikonę na głowę chłopca po paru minutach powiedział on: - Ja wstanę... I wstał. Ku zadziwieniu lekarzy. W Argentynie pewna dziewczyna przygotowywała się do operacji serca. Po namaszczeniu watką z mirrą okazało się, że operacja jest już niepotrzebna. Po modlitwie przy ikonie i po namaszczeniu mirrą miały miejsce uzdrowienia z nowotworów, chorób serca, kręgosłupa, przywrócenie słuchu, odzyskanie wzroku, wyzwolenia z nałogów. Opiekun ikony podkreślał jednak, że największy cud polega na tym, że wydzielanie mirry przez ikonę przywodzi ludzi do pokajania, skruchy. Budzi się w nich pragnienie naprawy życia, pragnienie spowiedzi i Św. Eucharystii. Ikona odwiedziła wiele parafii w Kanadzie, USA, Ameryce Południowej (np. Brazylii, Argentynie), Australii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Bułgarii (tu np. w ciągu 6 dni pobytu pokłon Bogurodzicy w jej cudotwórczej ikonie oddało 60 tys. ludzi, a 10 tys. przyjęło chrzest). Zaginęła wraz ze śmiercią męczennika.
Hawajska ikona Matki Bożej jest mniejszą kopią Montrealskiej ikony Bogurodzicy. Zaczęła ona mirrotoczyć w październiku 2007 r. i wydziela mirrę do dziś. Znajduje się w rosyjskiej prawosławnej parafii na Hawajach. W 2014 r. ikona ta odwiedziła Gruzję. W jednej tylko cerkwi w stolicy Tbilisi pokłoniło się jej wtedy ponad 100 tys. ludzi. W jednej z cerkwi w czasie molebna uzdrowione zostały z nowotworu dwie kobiety. Potwierdził to też publicznie świętej pamięci niedawno zmarły patriarcha gruziński Eliasz. W dniach pobytu ikony w Gruzji miało miejsce wiele uzdrowień opętanych. Zaświadczono przypadek wskrzeszenia zmarłej. Kobieta, która znajdował się niedaleko miejsca, gdzie znajdowała się ikona zmarła. Po 5 minutach na jej piersi położono ikonę. Kobieta zaczęła oddychać, zaczęło bić jej serce. W 2022 r. w jednym z wywiadów o. Nektarios Jangson, opiekun ikony informował, iż odwiedził z ikoną już 1700 prawosławnych parafii na całym świecie, głównie w USA i Kanadzie.
Pierwowzorem tych ikon jest słynna cudotwórcza ikona Matki Bożej Iwierskiej (gr. Portaitissa / scs. Wratarnica / pol. Strzegąca Bramy) znajdującej się w monasterze Iwiron na św. Górze Atos. Znana jest ona na całym prawosławnym świecie: w Gruzji, Rosji, na Bałkanach, w Europie, a dzięki ikonom Montrealskiej i Hawajskiej – także w obu Amerykach i Australii. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych ikon Matki Bożej na świecie. Jej napisane na św. Górze Atos kopie znajdują się również w Polsce (m. in. na św. Górze Grabarce, w Jabłecznej, Kostomłotach czy Szczecinie). Znana nam historia tej ikony rozpoczyna się w I połowie IX w., kiedy to Cerkiew chrześcijańska doświadczała herezji ikonoklazmu (obrazoburstwa). Za rządów cesarza Teofila w mieście Nicea (dziś: Iznik w Turcji) pewna kobieta puściła ikonę w morze prosząc Bogurodzicę, by uchroniła ją od zniszczenia i zbezczeszczenia. Ku jej zaskoczeniu ikona nie ułożyła się na wznak na falach, ale trwała pionowo i odpłynęła na zachód. Po upływie około 150 lat (według niektórych źródeł 31 marca 999 r.) na morzu nieopodal miejsca, gdzie teraz znajduje się monaster I2iron na św. Górze Atos pojawiła się ona znowu - w słupie światła. Objawiając się we śnie jednemu z mnichów monasteru Matka Boża powiedziała: „Chcę dać wam swą ikonę jako świadectwo mojej opieki. Przybyłam tu nie po to, aby być chroniona przez was, ale by was chronić. I to nie tylko w tym, ale i w przyszłym życiu. Niech nie tracą nadziei na miłosierdzie mego Syna i Boga ci, którzy tu mieszkają. I darowane mi jest, póki będziecie widzieć tę ikonę w tym monasterze łaska i miłosierdzie mojego Syna nie będzie wam zabrana”. Na policzku Bogurodzicy wyobrażonej na cudotwórczej ikonie zobaczymy dwie rany i strużki zaschniętej krwi. Tak zdarzyło się, gdy podczas napadu piratów jeden z nich uderzył bronią w twarz Matki Bożej na ikonie. Wstrząśnięty widokiem pokajał się, pozostał w monasterze, a potem przyjął stan mniszy. Po dziś dzień oryginał ikony znajduje się w tym samym monasterze.
Materiały ze spotkania publikowane są sukcesywnie na stronie facebook Bractwa.
Piotr Jurczuk
fot. ze spotkania: Elżbieta Puczkielewicz, pozostałe: domena publiczna
Spotkanie odbyło się z udziałem duchowego opiekuna Bractwa – o. archimandryty Hioba z Monasteru Zwiastowania Przenajświętszej Bogurodzicy w Supraślu.
Prawosławny Chilijczyk hiszpańskiego pochodzenia Jose Munios-Cortes został w 1982 r. przyzwany przez Boga do pełnienia szczególnej służby. Ta służba rozpoczęła się na św. Górze Atos, kiedy to została mu przekazana pod opiekę kopia ikony Matki Bożej Iwierskiej, której oryginał znajduje się w monsterze Iwiron na Atosie. W noc z 23 na 24 listopada 1982 r. ta podarowana mu kopia (znana później jako Montrealska Iwierska widzielająca mirrę ikona Bogurodzicy) zaczęła samoczynnie wydzielać pachnącą mirrę. Swą 15-letnią służbę Bogu, Matce Bożej i Cerkwi Chrystusowej Jose Munios-Cortes przypieczętował męczeńską śmiercią w noc z 30 na 31 października 1997 r. w Atenach. Przez okres 15 lat (1982-1997) ikona nieprzerwanie wydzielała pachnącą mirrę. Mirrotoczyło wiele papierowych kopii tej ikony na całym świecie. Z łaski Bożej miało miejsce wiele cudów wskutek namaszczenia świętą mirrą i kontaktu z ikoną. Jednym z pierwszych cudów był ten, kiedy pewien chłopiec wskutek upadku z wysokości został sparaliżowany. I oto kiedy w szpitalu przeczytano akatyst Matce Bożej i położono ikonę na głowę chłopca po paru minutach powiedział on: - Ja wstanę... I wstał. Ku zadziwieniu lekarzy. W Argentynie pewna dziewczyna przygotowywała się do operacji serca. Po namaszczeniu watką z mirrą okazało się, że operacja jest już niepotrzebna. Po modlitwie przy ikonie i po namaszczeniu mirrą miały miejsce uzdrowienia z nowotworów, chorób serca, kręgosłupa, przywrócenie słuchu, odzyskanie wzroku, wyzwolenia z nałogów. Opiekun ikony podkreślał jednak, że największy cud polega na tym, że wydzielanie mirry przez ikonę przywodzi ludzi do pokajania, skruchy. Budzi się w nich pragnienie naprawy życia, pragnienie spowiedzi i Św. Eucharystii. Ikona odwiedziła wiele parafii w Kanadzie, USA, Ameryce Południowej (np. Brazylii, Argentynie), Australii, Nowej Zelandii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Bułgarii (tu np. w ciągu 6 dni pobytu pokłon Bogurodzicy w jej cudotwórczej ikonie oddało 60 tys. ludzi, a 10 tys. przyjęło chrzest). Zaginęła wraz ze śmiercią męczennika.
Hawajska ikona Matki Bożej jest mniejszą kopią Montrealskiej ikony Bogurodzicy. Zaczęła ona mirrotoczyć w październiku 2007 r. i wydziela mirrę do dziś. Znajduje się w rosyjskiej prawosławnej parafii na Hawajach. W 2014 r. ikona ta odwiedziła Gruzję. W jednej tylko cerkwi w stolicy Tbilisi pokłoniło się jej wtedy ponad 100 tys. ludzi. W jednej z cerkwi w czasie molebna uzdrowione zostały z nowotworu dwie kobiety. Potwierdził to też publicznie świętej pamięci niedawno zmarły patriarcha gruziński Eliasz. W dniach pobytu ikony w Gruzji miało miejsce wiele uzdrowień opętanych. Zaświadczono przypadek wskrzeszenia zmarłej. Kobieta, która znajdował się niedaleko miejsca, gdzie znajdowała się ikona zmarła. Po 5 minutach na jej piersi położono ikonę. Kobieta zaczęła oddychać, zaczęło bić jej serce. W 2022 r. w jednym z wywiadów o. Nektarios Jangson, opiekun ikony informował, iż odwiedził z ikoną już 1700 prawosławnych parafii na całym świecie, głównie w USA i Kanadzie.
Pierwowzorem tych ikon jest słynna cudotwórcza ikona Matki Bożej Iwierskiej (gr. Portaitissa / scs. Wratarnica / pol. Strzegąca Bramy) znajdującej się w monasterze Iwiron na św. Górze Atos. Znana jest ona na całym prawosławnym świecie: w Gruzji, Rosji, na Bałkanach, w Europie, a dzięki ikonom Montrealskiej i Hawajskiej – także w obu Amerykach i Australii. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych ikon Matki Bożej na świecie. Jej napisane na św. Górze Atos kopie znajdują się również w Polsce (m. in. na św. Górze Grabarce, w Jabłecznej, Kostomłotach czy Szczecinie). Znana nam historia tej ikony rozpoczyna się w I połowie IX w., kiedy to Cerkiew chrześcijańska doświadczała herezji ikonoklazmu (obrazoburstwa). Za rządów cesarza Teofila w mieście Nicea (dziś: Iznik w Turcji) pewna kobieta puściła ikonę w morze prosząc Bogurodzicę, by uchroniła ją od zniszczenia i zbezczeszczenia. Ku jej zaskoczeniu ikona nie ułożyła się na wznak na falach, ale trwała pionowo i odpłynęła na zachód. Po upływie około 150 lat (według niektórych źródeł 31 marca 999 r.) na morzu nieopodal miejsca, gdzie teraz znajduje się monaster I2iron na św. Górze Atos pojawiła się ona znowu - w słupie światła. Objawiając się we śnie jednemu z mnichów monasteru Matka Boża powiedziała: „Chcę dać wam swą ikonę jako świadectwo mojej opieki. Przybyłam tu nie po to, aby być chroniona przez was, ale by was chronić. I to nie tylko w tym, ale i w przyszłym życiu. Niech nie tracą nadziei na miłosierdzie mego Syna i Boga ci, którzy tu mieszkają. I darowane mi jest, póki będziecie widzieć tę ikonę w tym monasterze łaska i miłosierdzie mojego Syna nie będzie wam zabrana”. Na policzku Bogurodzicy wyobrażonej na cudotwórczej ikonie zobaczymy dwie rany i strużki zaschniętej krwi. Tak zdarzyło się, gdy podczas napadu piratów jeden z nich uderzył bronią w twarz Matki Bożej na ikonie. Wstrząśnięty widokiem pokajał się, pozostał w monasterze, a potem przyjął stan mniszy. Po dziś dzień oryginał ikony znajduje się w tym samym monasterze.
Materiały ze spotkania publikowane są sukcesywnie na stronie facebook Bractwa.
Piotr Jurczuk
fot. ze spotkania: Elżbieta Puczkielewicz, pozostałe: domena publiczna