publicystyka: Kobiety u pustego grobu
kuchnia muzyka sklep ogłoszenia wydarzenia fotogalerie

Kobiety u pustego grobu

Sergiej Chudijev (tłum. Justyna Pikutin), 25 kwietnia 2026

Jako pierwsze o zmartwychwstaniu Chrystusa dowiedziały się: „Maria Magdalena, Joanna i Maria, [matka] Jakuba oraz inne kobiety, które o tym opowiedziały apostołom” (Łk 24, 10), czyli grupa kobiet, które „pierwszego dnia tygodnia, bardzo wcześnie rano, niosąc przygotowane wonności, przyszły do grobu” (Łk 24, 1).

To właśnie one stały się, według słów św. Jana Złotoustego, „apostołami apostołów”, tymi, które jako pierwsze zwiastowały dobrą nowinę, że „Chrystus zmartwychwstał z grobu, tak jak zapowiedział”. W Ewangelii nie ma żadnych nieistotnych szczegółów, i to, że to właśnie kobiety jako pierwsze dowiedziały się o Zmartwychwstaniu, nie jest wcale przypadkowe.

W starożytnym świecie – zarówno żydowskim, jak i pogańskim – kobieta była istotą drugiej kategorii. Żydowski historyk Józef Flawiusz, opisując współczesne mu zwyczaje, mówi: „Świadectwo kobiet, ze względu na ich lekkomyślność i stronniczość, nie powinny być brane pod uwagę” („Dawne dzieje Izraela”, Księga 4, 8, 15).

Talmudyczny traktat „Szewuot” (Przysięgi), dotyczący kwestii postępowania sądowego, wyklucza kobiety z grona świadków, którzy mają prawo zeznawać w sądzie (Karta 30).

W Talmudzie wielokrotnie wskazuje się na niski status kobiet. Na przykład nie należało ich uczyć Prawa: „powiedziano «...i nauczajcie ich, waszych synów» – synów, ale nie córki (tj. mężczyzn, a nie kobiety)” (Traktat „Berachot” – błogosławieństwa).

Jednak to poniżanie kobiet wśród ówczesnych Żydów było jeszcze dość umiarkowane, w porównaniu z poganami. W Biblii pierwsza kobieta jest przecież określona jako „pomocnica”, „odpowiednia” dla mężczyzny, podczas gdy w mitologii greckiej pierwszą kobietą jest Pandora, ta sama, do której należy słynna skrzynia (lub puszka) Pandory ze wszystkimi ludzkimi nieszczęściami.

Najbardziej poniżające było traktowanie kobiet w Grecji, gdzie kobieta (o ile nie była heterą) była całkowicie podporządkowana ojcu (lub mężowi) i nie mogła podejmować żadnych samodzielnych decyzji. Jak mówił Arystoteles: „…Mężczyzna w porównaniu z kobietą jest od niej lepszy z samej natury, a kobieta gorsza od niego, dlatego on panuje nad nią, a ona mu się podporządkowuje”. Nieco lepsza była sytuacja w Rzymie; ale i tam kobiety nie miały praw obywatelskich i były formalnie wykluczone z udziału w sprawach państwowych, choć mogły mieć na nie pośredni wpływ. W sądzie interesy kobiety musiał reprezentować ojciec lub, w przypadku jego nieobecności, opiekun płci męskiej.

W literaturze antycznej nie brakuje przykładów skrajnie pogardliwego stosunku do kobiety, która była przedstawiana jako istota niepełnowartościowa umysłowo i moralnie.

Fakt, że to właśnie kobiety jako pierwsze ogłosiły Zmartwychwstanie, stanowił dla pogańskich krytyków chrześcijaństwa niewyczerpane źródło drwin. „A kto widział, że On, choć nie potrafił się obronić za życia, po śmierci powstał z martwych, pokazując ślady egzekucji i przebite ręce? Półszalona kobieta czy ktoś jeszcze z tej samej szarlatańskiej kompanii?” – pytał uszczypliwie antychrześcijański autor z II wieku, Cels. „Ukazał się – kontynuuje Cels – potajemnie tylko jakiejś jednej kobiecie i swoim własnym wyznawcom”.

Duchowe doświadczenia i wiara kobiet przez długi czas budziły wśród pogan jedynie pogardę. Inny antychrześcijański autor – Porfiriusz – przytacza odpowiedź wyroczni, którą od Apollona otrzymał pewien mężczyzna, pytający, jak odwieść żonę od chrześcijaństwa:
Łatwiej ci będzie wyryć litery na powierzchni morza,
Łatwiej wzbijesz się w powietrze jak ptak, unosząc się na skrzydłach wiatru,
Niż naprawisz bezbożny, nieczysty umysł kobiety.
Niech więc dalej pogrąża się w bezsensownym kłamstwie,
Niech w zwodniczych lamentach wychwala martwego Boga,
Którego sędziowie w mądrym wyroku potępili,
I wśród sławnych śmiercią haniebną i żelazem pokonali.


Co więcej, nawet sami apostołowie przyjmują relację niewiast z wyraźną nieufnością: „I wydawały im się słowa te jakimś pustosłowiem, i nie wierzyli im” (Łk 24, 11). W tamtych czasach kobiety uważano za zdecydowanie nieodpowiednich świadków wydarzenia tak wielkiej wagi.

Co z tego wynika? Zwróćmy uwagę na trzy kwestie.

Po pierwsze, świadectwo kobiet przy pustym grobie jest bezsprzecznie wiarygodne i bardzo wczesne. To właśnie kobiety jako pierwsze dowiadują się o Zmartwychwstaniu, a mężczyźni-uczniowie początkowo nie wierzą – nie jest to coś, co wczesny Kościół mógłby wymyślić. Z punktu widzenia ówczesnego kontekstu kulturowego jest to sytuacja niezwykle niewygodna, a nawet nieprzyzwoita.

Jak pisze współczesny biblista, biskup Tom Wright:
„Czy nam się to podoba, czy nie, w starożytnym świecie kobiety nie były uważane za wiarygodnych świadków. Kiedy chrześcijanie mieli czas na stworzenie gotowego sformułowania, które przytacza Paweł w 15 rozdziale 1 Listu do Koryntian, po cichu wykluczyli z niego kobiety, które z apologetycznego punktu widzenia są tu zupełnie niekorzystne. Jednak w opowieściach ewangelicznych odgrywają one zarówno główne, jak i drugoplanowe role – są pierwszymi naocznymi świadkami, pierwszymi apostołami. Tego nie da się wymyślić. Gdyby tradycja zaczęła się od męskich świadków (co widzimy w 1 Kor 15), nikt, przepisując ją, nie włączyłby do niej kobiet. A jednak wszystkie ewangelie mówią właśnie o kobietach” („Główna tajemnica Biblii”).

Tom Wright zwraca uwagę, że świadectwo kobiet przy pustym grobie jest zatem wcześniejsze niż świadectwo apostoła Pawła, a więc z pewnością istniało już przed latami 55–57 n.e., kiedy to, zdaniem uczonych, powstał Pierwszy List do Koryntian.

Innym aspektem tego, że Bóg wybrał właśnie kobiety na pierwszych świadków Zmartwychwstania, jest to, że Bóg zawstydza ludzką pychę, wybierając tych, na których otoczenie ma skłonność patrzeć z pogardą, jak na ludzi drugiej kategorii. Przypomina to słowa apostoła Pawła z Listu do Koryntian: „Spójrzcie bowiem, bracia, na powołanie wasze, że nieliczni z was są mądrzy według ciała, nieliczni też mocni, nieliczni szlachetnie urodzeni. Lecz to, co głupie u świata, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych, i to, co słabe u świata, wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne, i to, co niskiego rodu u świata i co jest niczym, wybrał Bóg, i to, co nie istnieje, aby to, co istnieje, wniwecz obrócić, aby żadne ciało nie chełpiło się przed Bogiem” (1 Kor 1,26–29). Bóg wywyższa tych, których ludzie mają skłonność poniżać.

Trzecią rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, jest to, że kobiety podchodzą do Jezusa nie w chwili, gdy otoczony entuzjastycznym tłumem czyni cuda, nie wtedy, gdy ludzie oczekują Jego panowania, ale wtedy, gdy wydaje się, że poniósł całkowitą i ostateczną porażkę, gdy Pan zostaje upokorzony, zniszczony, zabity i pogrzebany. Zachowują wierność Chrystusowy w chwili, gdy Jego porażka wydaje się nieunikniona. Właśnie dlatego jako pierwsze dowiadują się o Jego zmartwychwstaniu.

Sergiej Chudijev (tłum. Justyna Pikutin)

za: pravoslavie.ru

fotografia: Sheep1389 /orthphoto.net/