publicystyka: Post i modlitwa drogą do zbawienia
kuchnia muzyka sklep ogłoszenia wydarzenia fotogalerie

Post i modlitwa drogą do zbawienia

abp Jakub (Kostiuczuk), 22 marca 2026

Bracia i Siostry,

pokrzepiwszy nas siłą Krzyża, którego wizerunek leżał w minionym tygodniu na środku świątyni, a przede wszystkim nadzieją na wyrażoną przezeń ofiarną miłość Boga względem człowieka, Cerkiew powraca do wielkopostnego pokazywania postaci, które poprzez modlitwę i ascezę osiągnęły zbawienie i stan świętości, i są wzorem dla tych, którzy podobnie jak one chcą podążać za Chrystusem.

W czwartą niedzielę Wielkiego Postu liturgicznie wspominany jest święty Jan Klimak. Święty żył na przełomie VI i VII wieku. Dokładne daty jego urodzin i śmierci nie są znane, podobnie jak nie jest znane miejsce jego urodzenia. Dopiero później zaczęto pisać, że urodził się w Konstantynopolu. Jako młody człowiek, w wieku 16 lat, udał się do monasteru św. Katarzyny na Synaju, gdzie w surowej ascezie spędził całe swoje późniejsze życie. Stał się znany za sprawą napisanego traktatu pod tytułem „Drabina do raju”. Stąd pochodzi też jego przydomek Klimak, co z greckiego oznacza drabinę (dlatego po słowiańsku nazywamy go Lestwicznik).

W swoim traktacie św. Jan mówi o doskonaleniu i o wspinaniu się po szczeblach duchowej drabiny. By osiągnąć zbawienie, według Jana każdy powinien rozpocząć po niej wspinaczkę. Przedstawiana drabina liczy 30 szczebli – tyle rozdziałów ma traktat św. Jana. Podzielił go jeszcze na dwie części. Pierwsza (rozdziały 1-23) przedstawia trudy codziennej walki z ułomnościami natury ludzkiej. Część druga (rozdziały 24-30) omawia sposób osiągania chrześcijańskich cnót. Autor opisał sposoby walki z namiętnościami, uczył prawdziwej modlitwy i metod osiągania cnót. O tym, jak popularny stał się traktat świętego Jana Klimaka, świadczyć może liczba zachowanych rękopisów. Chętnie go czytano, był bowiem napisany prostym językiem. Niezwykle cenne było też to, że oparty był na głębokim, własnym doświadczeniu. To chyba dlatego postać św. Jana Klimaka została postawiona za wzór i ustanowiono mu święto w IV niedzielę Wielkiego Postu. Doświadczenie świętego stawiane jest jako przykład i dziś, byśmy choć trochę wzorując się na nim, poświęcili swój czas modlitwie i postom.

Bracia i Siostry,

na pierwszy rzut oka może się wydawać, że treść traktatu bardziej odnosi się do tych, którzy wybrali życie mnisze i oddali się modlitwie i ascezie, a przez to nie dotyczy ludzi świeckich. Zwykło się bowiem mówić, że świeccy obarczeni są mnóstwem innych obowiązków i nie mają czasu na tego typu zajęcia. Kiedy jednak dokładniej wnikniemy w istotę życia chrześcijańskiego, walki z grzechem i realizacji zbawienia, do którego wezwany jest każdy, okaże się, że taka interpretacja życia jest błędna.

Już święty Jan Złotousty, który żył na przełomie IV i V wieku, pisał, że próbując interpretować życie duchowe w taki sposób, właściwie nakreśla się dwa odmienne wymogi do zbawienia – jeden dla ludzi świeckich, a drugi dla mnichów. Jednocześnie stwierdzał, iż taki podział jest niewłaściwy, bowiem w Ewangelii nie znajdujemy dwóch różnych standardów przykazań, z których jeden miałby dotyczyć ludzi świeckich, a drugi obowiązywać mnichów. Złotousty pisał, że kiedy Chrystus piętnuje grzech, nie dzieli ludzi na świeckich i mnichów, podobnie też nie czyni różnicy, kiedy mówi: Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem ich jest Królestwo Niebios. Błogosławieni płaczący, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni będą dziedziczyć ziemię. Błogosławieni łaknący i pragnący sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni doznają miłosierdzia. Błogosławieni czyści sercem, albowiem oni Boga widzieć będą (Mt 5, 3 - 8). Chrystus kieruje te słowa do wszystkich, nie dokonując tu żadnego rozróżnienia.

Wyraźnie więc widać, że post i modlitwa są sposobem życia nie tylko mnichów, lecz wszystkich, którzy decydują się na pójście za Chrystusem i oczekują zbawienia. Wszelka podejmowana przez człowieka asceza jest potrzebna w charakterze wsparcia - po to, by wspomniane cnoty stały się osiągalne.

Taką odpowiedź można też znaleźć we fragmencie przeczytanej dziś Ewangelii. Dotyczy ona walki i zwycięstwa nad tym, który sprzeciwia się naszemu doskonaleniu.

Apostołom, którzy nie byli w stanie uzdrowić opętanego chłopca i zdziwieni pytali Chrystusa, dlaczego nie mogli tego uczynić, Jezus odpowiada wyraźnie: Ten rodzaj nie może wyjść inaczej, jak tylko przez modlitwę i post (Mk 9, 29).

Modlitwa i post są więc najsilniejszym orężem w walce duchowej. Każdy, kto podejmuje się walki ze swoimi słabościami, każdy, kto chce prawdziwie modlić się, powinien korzystać z doświadczenia naszych poprzedników, którzy przeżyli walkę duchową w swoim życiu. To dlatego literatura Ojców tak często przypomina, jak ważne w życiu chrześcijanina są wstrzemięźliwość i post. O sile ascezy jako najlepszego narzędzia walki z naszymi słabościami wie nasz przeciwnik na drodze do zbawienia, stąd jego pierwszym krokiem jest zasianie wątpliwości co do pozytywnego działania postu i w ogóle potrzeby jego stosowania. Kiedy tylko człowiek przestaje go praktykować, w ten sposób pozbywając się najpotężniejszego oręża, staje się łatwym łupem swoich namiętności. Współczesny świat jest przepełniony tego typu przykładami.

Bracia i Siostry,

to dlatego wzory świętych proponowane nam liturgicznie w okresie Wielkiego Postu są wciąż aktualne. Jak dobrze, że prawosławie zachowało strukturę nabożeństw, że trzyma się tradycji i podąża śladami wielkich Ojców, naszych poprzedników w wierze, którzy przeszli ciężką drogę doskonalenia i walki duchowej w swoim życiu, i zostawili świadectwo o niej następnym pokoleniom.

Niewątpliwie jednym z takich wielkich Ojców – wzorów walki duchowej, i to nadzwyczaj wyrazistym, jest wspominany dziś św. Jan Klimak. 

abp Jakub (Kostiuczuk)

Prawosławny Arcybiskup Białostocki i Gdański

fotografia: laurentiustan /orthphoto.net/