Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Przegląd Prawosławny na marzec
27 lutego 2026
Przemyśleniami na Wielki Post dzieli się w nowym numerze Przeglądu Prawosławnego ojciec Konstanty Bondaruk. Przypominając, w jakich intencjach były podejmowane starotestamentowe posty, autor zwraca uwagę, że każda forma pobożności może stać się bezużyteczna – modlitwa nieszczera, a post powierzchowny i sformalizowany. By tak się nie stało, by pomóc godnie przygotować się do tajemnicy Zmartwychwstania Chrystusa, potrzebne jest dobre rozumienie religijnego sensu postu i udział w wielkopostnych nabożeństwach.
Z tematem postu, choć nie bezpośrednio, wiąże się tekst Marzeny Rusaczyk ,,Diabeł triumfuje cicho”, w którym autorka analizuje skutki coraz częstszej obecności we współczesnym show-biznesie antychrześcijańskich i diabolicznych symboli.
Tradycyjnie już w Przeglądzie poświęcono dużo miejsca naszej historii. O ,,Złotym wieku kultury prawosławnej” przeczytamy w omawianym przez Ałłę Matreńczyk wygłoszonym w Centrum Kultury Prawosławnej przez profesora Aleksandra Naumowa wykładzie. Przez wiele dziesięcioleci, szczególnie w XVI wieku, ruska, prawosławna kultura wnosiła istotny wkład do kultury pierwszej Rzeczypospolitej. Często o tym zapominamy. A powinniśmy być dumni z bogatej spuścizny, np. w zakresie szesnastowiecznego piśmiennictwa, działalności cerkiewnych bractw czy architektury, mimo iż stulecie to zakończyło się przyjęciem tragicznej w skutkach unii brzeskiej. Mamy prawo być dumni z naszego prawosławia – i z tego w państwie polsko-litewskim, i w późniejszej Rzeczpospolitej, i także w dzisiejszej Rzeczypospolitej – stwierdza profesor.
Jak zniknęły cerkwie w Boguszewie, Chrabołach i Knyszynie opowiada Halina Surynowicz, która relacjonuje także ciekawą dyskusję, jaka miała miejsce w Książnicy Podlaskiej w czasie prezentacji wydanej przez Centrum Kultury Białoruskiej książki Siarhieja Czyhryna ,,Przesiedleńcy czy uchodźcy”. We wstępie do książki profesor Eugeniusz Mironowicz opisał realizację podpisanego we wrześniu 1944 roku porozumieniu, w którym zdecydowano, że ludność polska mieszkająca w nowych granicach BSRR będzie przesiedlona do Polski, zaś białoruska z Polski do BSRR. Ewakuacja miała być dobrowolna, ale prawosławni, których zakwalifikowano jako Białorusinów, nie chcieli opuszczać swojej ojcowizny i dopiero terror podziemia na przełomie 1945/1946 roku zmusił ich do wyjazdów – w sumie wyjechało ponad 36 tys. osób.
W ubiegłym roku minęło 100 lat od powołania do życia na Uniwersytecie Warszawskim studium teologii prawosławnej. Witali Michalczuk w tekście ,,Metropolita Dionizy. Badacz archeologii i sztuki chrześcijańskiej” przypomina wielki wkład metropolity Dionizego w badania nad starożytną sztuką wczesnochrześcijańską.
O ojcu Jerzym Klingerze, gorliwym kapłanie, wybitnym teologu, nauczycielu kilku pokoleń duchownych naszej Cerkwi, w 50. rocznicę jego śmierci, przeczytamy we wspomnieniach syna Michała Klingera.
– Ostanie cztery-pięć lat to ogromny wzrost. I nie widać, by proces się kończył. To się dzieje masowo, na niewiarygodną skalę w całym kraju – mówi o procesie przyjmowania prawosławia przez Amerykanów o. Josiah Trenham, proboszcz należącej do patriarchatu Antiochii prawosławnej parafii św. Andrzeja w kalifornijskim Riverside. O tym niezwykłym procesie w artykule ,,Prawosławna powódź w Ameryce” napisał Piotr Skwieciński (Rzeczypospolita, 24-25 stycznia 2026). Autor wskazując na jedną z przyczyn konwersji na prawosławie, cytuje „New York Post”: „Podczas gdy coraz więcej i więcej kościołów protestanckich wywiesza nad bramami tęczowe flagi i transparenty Black Lives Matters, młodzi mężczyźni zwracają się ku bardziej tradycyjnym formom religijności”, pomija zjawisko przenikania, także do Kościołów, obecnych w polityce, kulturze w mediach emocji. Na szczęście – pisze Anna Radziukiewicz, omawiając artykuł – prawosławie wymaga od swoich wyznawców poświęceń, takich jak posty, zamiast oferować im „wzruszającą muzykę współczesną i terapeutyczne kazania”. Cerkiew, szczęśliwie dla wiernych, broni się przed emocjami, które zaciemniają Prawdę. Nie wprowadza nowinek ze świeckiego świata, zachowuje tradycyjny śpiew, melorecytację, szaty, ikonografię, chroni języki sakralne, nie ulega modom. Jednak rosnąca liczba osób przyjmujących prawosławie stawia przed Cerkwią także poważne wyzwania – o czym pisze Piotr Biegasiewicz.
O tym jak wygląda konstruktywny dialog między utworzoną w 2018 roku Prawosławną Cerkwią Ukrainy a Ukraińską Prawosławną Cerkwią pisze Ałła Matreńczyk. Choć władze i przedstawiciele PCU twierdzą, że nie walczą z kanoniczną Cerkwią, to w rzeczywistości wszystko wygląda inaczej. Skutkiem tych działań jest częściowe lub całkowite niszczenie wspólnot cerkiewnych, zamknięcie, a nawet niszczenie świątyń i monasterów oraz – w konsekwencji – spadek liczby wiernych i rosnąca liczba sekt.
O obchodach 80. rocznicy tragedii mieszkańców Zaleszan, religijnym i państwowym wymiarze uroczystości przeczytamy w tekście Eugeniusza Czykwina, który omawia także burzliwą debatę w Sejmie nad projektem ustawy, mającej umożliwić przyznawanie zadośćuczynienia rodzinom ofiar zbrodni ludobójstwa – rodzinom sprawców tych zbrodni zadośćuczynienia są wypłacane.
Tradycyjnie przeczytamy ciekawe informacje o ważnych wydarzeniach w światowym prawosławiu, a w dodatku ,,Sami o Sobie” o inicjatywach i wydarzeniach w społeczno-kulturalnym życiu mniejszości narodowych.
Eugeniusz Czykwin
Z tematem postu, choć nie bezpośrednio, wiąże się tekst Marzeny Rusaczyk ,,Diabeł triumfuje cicho”, w którym autorka analizuje skutki coraz częstszej obecności we współczesnym show-biznesie antychrześcijańskich i diabolicznych symboli.
Tradycyjnie już w Przeglądzie poświęcono dużo miejsca naszej historii. O ,,Złotym wieku kultury prawosławnej” przeczytamy w omawianym przez Ałłę Matreńczyk wygłoszonym w Centrum Kultury Prawosławnej przez profesora Aleksandra Naumowa wykładzie. Przez wiele dziesięcioleci, szczególnie w XVI wieku, ruska, prawosławna kultura wnosiła istotny wkład do kultury pierwszej Rzeczypospolitej. Często o tym zapominamy. A powinniśmy być dumni z bogatej spuścizny, np. w zakresie szesnastowiecznego piśmiennictwa, działalności cerkiewnych bractw czy architektury, mimo iż stulecie to zakończyło się przyjęciem tragicznej w skutkach unii brzeskiej. Mamy prawo być dumni z naszego prawosławia – i z tego w państwie polsko-litewskim, i w późniejszej Rzeczpospolitej, i także w dzisiejszej Rzeczypospolitej – stwierdza profesor.
Jak zniknęły cerkwie w Boguszewie, Chrabołach i Knyszynie opowiada Halina Surynowicz, która relacjonuje także ciekawą dyskusję, jaka miała miejsce w Książnicy Podlaskiej w czasie prezentacji wydanej przez Centrum Kultury Białoruskiej książki Siarhieja Czyhryna ,,Przesiedleńcy czy uchodźcy”. We wstępie do książki profesor Eugeniusz Mironowicz opisał realizację podpisanego we wrześniu 1944 roku porozumieniu, w którym zdecydowano, że ludność polska mieszkająca w nowych granicach BSRR będzie przesiedlona do Polski, zaś białoruska z Polski do BSRR. Ewakuacja miała być dobrowolna, ale prawosławni, których zakwalifikowano jako Białorusinów, nie chcieli opuszczać swojej ojcowizny i dopiero terror podziemia na przełomie 1945/1946 roku zmusił ich do wyjazdów – w sumie wyjechało ponad 36 tys. osób.
W ubiegłym roku minęło 100 lat od powołania do życia na Uniwersytecie Warszawskim studium teologii prawosławnej. Witali Michalczuk w tekście ,,Metropolita Dionizy. Badacz archeologii i sztuki chrześcijańskiej” przypomina wielki wkład metropolity Dionizego w badania nad starożytną sztuką wczesnochrześcijańską.
O ojcu Jerzym Klingerze, gorliwym kapłanie, wybitnym teologu, nauczycielu kilku pokoleń duchownych naszej Cerkwi, w 50. rocznicę jego śmierci, przeczytamy we wspomnieniach syna Michała Klingera.
– Ostanie cztery-pięć lat to ogromny wzrost. I nie widać, by proces się kończył. To się dzieje masowo, na niewiarygodną skalę w całym kraju – mówi o procesie przyjmowania prawosławia przez Amerykanów o. Josiah Trenham, proboszcz należącej do patriarchatu Antiochii prawosławnej parafii św. Andrzeja w kalifornijskim Riverside. O tym niezwykłym procesie w artykule ,,Prawosławna powódź w Ameryce” napisał Piotr Skwieciński (Rzeczypospolita, 24-25 stycznia 2026). Autor wskazując na jedną z przyczyn konwersji na prawosławie, cytuje „New York Post”: „Podczas gdy coraz więcej i więcej kościołów protestanckich wywiesza nad bramami tęczowe flagi i transparenty Black Lives Matters, młodzi mężczyźni zwracają się ku bardziej tradycyjnym formom religijności”, pomija zjawisko przenikania, także do Kościołów, obecnych w polityce, kulturze w mediach emocji. Na szczęście – pisze Anna Radziukiewicz, omawiając artykuł – prawosławie wymaga od swoich wyznawców poświęceń, takich jak posty, zamiast oferować im „wzruszającą muzykę współczesną i terapeutyczne kazania”. Cerkiew, szczęśliwie dla wiernych, broni się przed emocjami, które zaciemniają Prawdę. Nie wprowadza nowinek ze świeckiego świata, zachowuje tradycyjny śpiew, melorecytację, szaty, ikonografię, chroni języki sakralne, nie ulega modom. Jednak rosnąca liczba osób przyjmujących prawosławie stawia przed Cerkwią także poważne wyzwania – o czym pisze Piotr Biegasiewicz.
O tym jak wygląda konstruktywny dialog między utworzoną w 2018 roku Prawosławną Cerkwią Ukrainy a Ukraińską Prawosławną Cerkwią pisze Ałła Matreńczyk. Choć władze i przedstawiciele PCU twierdzą, że nie walczą z kanoniczną Cerkwią, to w rzeczywistości wszystko wygląda inaczej. Skutkiem tych działań jest częściowe lub całkowite niszczenie wspólnot cerkiewnych, zamknięcie, a nawet niszczenie świątyń i monasterów oraz – w konsekwencji – spadek liczby wiernych i rosnąca liczba sekt.
O obchodach 80. rocznicy tragedii mieszkańców Zaleszan, religijnym i państwowym wymiarze uroczystości przeczytamy w tekście Eugeniusza Czykwina, który omawia także burzliwą debatę w Sejmie nad projektem ustawy, mającej umożliwić przyznawanie zadośćuczynienia rodzinom ofiar zbrodni ludobójstwa – rodzinom sprawców tych zbrodni zadośćuczynienia są wypłacane.
Tradycyjnie przeczytamy ciekawe informacje o ważnych wydarzeniach w światowym prawosławiu, a w dodatku ,,Sami o Sobie” o inicjatywach i wydarzeniach w społeczno-kulturalnym życiu mniejszości narodowych.
Eugeniusz Czykwin