Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Zwycięstwo przez wiarę
abp Jakub (Kostiuczuk), 01 marca 2026
Drodzy Bracia i Siostry,
tematyka niedziel przygotowawczych i niedziel Wielkiego Postu tworzy bardzo logiczny system zagadnień niezwykle istotnych dla procesu naszej duchowej terapii. Struktura nabożeństw tego okresu i podejmowana w nich problematyka ustalane były przez długi czas. System był też reformowany, nanoszono w nim korekty, przez co stał się on bardzo spójny i czytelny. Zmiany te dokonywane były na przestrzeni wielu lat, a obchodzenie pamięci św. Grzegorza Palamasa w drugą niedzielę Wielkiego Postu świadczy o tym, że musiały one mieć jeszcze miejsce nawet po XIV wieku, wtedy bowiem żył ten święty.
Początkowo niektóre perykopy ewangeliczne obecnie czytane w niedziele przygotowawcze były czytane w niedziele Wielkiego Postu. Dla przykładu, w drugą niedzielę postu czytany był fragment z przypowieścią o synu marnotrawnym, a w trzecią - o celniku i faryzeuszu. Inne też były fragmenty Pisma Świętego czytane w kolejne niedziele: w czwartą czytano przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, a w piątą o bogaczu i Łazarzu. Pierwsza niedziela Wielkiego Postu poświęcona była natomiast wszystkim prorokom Starego Testamentu.
Świadectwa historyczne sugerują, że prawdopodobnie w IX bądź X wieku perykopy o celniku i faryzeuszu oraz o synu marnotrawnym zdecydowano się czytać przed postem - po to, by ich treścią przygotować wiernych do właściwego spędzenia okresu samego postu. Natomiast uznano za właściwe, by w niedziele Wielkiego Postu pokazać owoce ascezy i wiary na przykładach szczególnych wydarzeń i postaci świętych.
Obecnie dzisiejsza, pierwsza niedziela Wielkiego Postu nosi nazwę „Tryumfu Ortodoksji”. Obchodzimy w nią uroczyście zwycięstwo prawdziwej wiary nad herezjami, które nękały Cerkiew na przestrzeni długiego okresu jej istnienia. W szczególności jednak wspominane są dziś wydarzenia z pierwszej połowy IX wieku, dotyczące ostatecznego zwycięstwa nad ikonoklazmem i ustanowienia (już na zawsze) kultu ikon. Niedziela, a właściwie Święto Tryumfu Ortodoksji zostało wprowadzone, jak podaje synaksarion dzisiejszego dnia, za czasów panowania cesarza bizantyjskiego Michała i cesarzowej Teodory, w 842 r., kiedy patriarchą Konstantynopola był Metody.
Od tego czasu świętowanie tego wydarzenia, ze szczególnie uroczystym molebnem po liturgii, przetrwało aż do naszych czasów. To dlatego też dziś na środku świątyni leżą ikony Zbawiciela i Bogurodzicy, do których podchodzimy i kłaniamy się przed nimi, oddając cześć przedstawionym na nich postaciom.
Tryumf Ortodoksji (prawosławia) wcale nie oznacza jakichś siłowych czy terytorialnych zwycięstw. Wręcz przeciwnie, był on obchodzony zawsze, nawet wtedy, gdy widzialnie Cerkiew była prześladowana. Tryumf oznacza tu bardziej zbawienie przez wiarę i zwycięstwo prawdy nad kłamstwem. Zwyciężać zło można jedynie Prawdą. Tą Prawdą jest dla nas ukrzyżowany i zmartwychwstały Chrystus. On sam zaświadczył o tym, mówiąc: Ja jestem Drogą i Prawdą, i Życiem. Do Ojca nikt nie przychodzi, jeśli nie przeze Mnie (J 14, 6). Mimo szeregu prób zniekształcania wiary w Jezusa Chrystusa jako prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka, które miały miejsce w historii, prawdziwa wiara została obroniona. Tak bowiem wyznajemy Chrystusa po dziś dzień, nazywając Go Bogoczłowiekiem i naszym Zbawicielem.
Trzymając się tej wiary, podążając za Chrystusem i żyjąc według Jego nauki, sami stajemy się zwycięzcami. Innej drogi zwycięstwa nad grzechem nie ma, jak tylko przez wiarę w Zmartwychwstałego.
Jak ważna jest wiara w Chrystusa, w nadzwyczaj przekonujący sposób mówi autor czytanego dziś Listu do Hebrajczyków. Pokazując siłę wiary przodków, a także wytrwałość tych, którzy za wiarę byli kamienowani, paleni, przerzynani piłą, zabijani mieczem, błąkali się w owczych i kozich skórach, wyzuci ze wszystkiego, uciskani, poniewierani (Hbr 11, 37), apostoł zachęca nas, byśmy biegli (jak mówi) wytrwale w wyścigu, który jest przed nami, patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary, który zamiast doznać należytej radości, wycierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i usiadł na prawicy Tronu Bożego (Hbr 12, 1-2).
Bracia i Siostry,
ustanowienie w IX wieku Święta Tryumfu Ortodoksji, upamiętniającego zwycięstwo nad herezjami, nie oznacza, że od tej pory nikt już nie próbuje nauczać o Chrystusie nieprawdziwie (kłamliwie). Wszystkie poprzednie herezje, głoszone do IX wieku, są powtarzane i głoszone nadal, to fakt niezaprzeczalny, jednakże sformułowana do tego czasu przez Ojców na soborach nauka daje nam możliwość właściwej na nie odpowiedzi.
Prócz tego musimy też pamiętać, że jest wiele innych czynników i przyczyn, które mogą zachwiać naszą wiarą i prowadzić do apostazji (odstępstwa i wyrzeczenia się wiary). Wciąż i na różne sposoby jesteśmy kuszeni, byśmy utracili wiarę. Ostatnimi czasy chyba najbardziej widoczna jest opanowująca chrześcijan obojętność religijna. Jest ona bardziej niebezpieczna niż ateizm, gdyż do odstępstwa nikt nas nie zmusza. W tym przypadku jest ono dobrowolne. W sidła obojętności może trafić każdy - i świecki, i duchowny. Powodem może być zwykły formalizm religijny, zgorszenie czy nawet lenistwo. Według Ojców Kościoła do obojętności najszybciej jednak prowadzą dobrobyt, rozwiązłość i wygodnictwo, kiedy Bóg staje się człowiekowi niepotrzebny. Najlepszym orężem walki z obojętnością jest post i wszelka wstrzemięźliwość. Brak wstrzemięźliwości prowadzi też nieuchronnie człowieka do wynaturzeń, których obecnie jest coraz więcej. Z obojętności należy wybudzić się jak z letargu. To dlatego kondakion kanonu św. Andrzeja z Krety, czytanego w pierwsze cztery dni Wielkiego Postu, wzywa nas słowami: „Duszo moja, duszo moja, powstań, czemu śpisz? Koniec zbliża się i ty smucisz się. Obudź się, aby oszczędził cię Chrystus Bóg, Który jest wszędzie i wszystko wypełnia”.
Mając tego świadomość, skorzystajmy z tego, co proponuje nam Cerkiew. Okres Wielkiego Postu, Bracia i Siostry, jest najlepszym na to czasem.
abp Jakub (Kostiuczuk)
Prawosławny Arcybiskup Białostocki i Gdański
fotografia: jarek /orthphoto.net/
tematyka niedziel przygotowawczych i niedziel Wielkiego Postu tworzy bardzo logiczny system zagadnień niezwykle istotnych dla procesu naszej duchowej terapii. Struktura nabożeństw tego okresu i podejmowana w nich problematyka ustalane były przez długi czas. System był też reformowany, nanoszono w nim korekty, przez co stał się on bardzo spójny i czytelny. Zmiany te dokonywane były na przestrzeni wielu lat, a obchodzenie pamięci św. Grzegorza Palamasa w drugą niedzielę Wielkiego Postu świadczy o tym, że musiały one mieć jeszcze miejsce nawet po XIV wieku, wtedy bowiem żył ten święty.
Początkowo niektóre perykopy ewangeliczne obecnie czytane w niedziele przygotowawcze były czytane w niedziele Wielkiego Postu. Dla przykładu, w drugą niedzielę postu czytany był fragment z przypowieścią o synu marnotrawnym, a w trzecią - o celniku i faryzeuszu. Inne też były fragmenty Pisma Świętego czytane w kolejne niedziele: w czwartą czytano przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, a w piątą o bogaczu i Łazarzu. Pierwsza niedziela Wielkiego Postu poświęcona była natomiast wszystkim prorokom Starego Testamentu.
Świadectwa historyczne sugerują, że prawdopodobnie w IX bądź X wieku perykopy o celniku i faryzeuszu oraz o synu marnotrawnym zdecydowano się czytać przed postem - po to, by ich treścią przygotować wiernych do właściwego spędzenia okresu samego postu. Natomiast uznano za właściwe, by w niedziele Wielkiego Postu pokazać owoce ascezy i wiary na przykładach szczególnych wydarzeń i postaci świętych.
Obecnie dzisiejsza, pierwsza niedziela Wielkiego Postu nosi nazwę „Tryumfu Ortodoksji”. Obchodzimy w nią uroczyście zwycięstwo prawdziwej wiary nad herezjami, które nękały Cerkiew na przestrzeni długiego okresu jej istnienia. W szczególności jednak wspominane są dziś wydarzenia z pierwszej połowy IX wieku, dotyczące ostatecznego zwycięstwa nad ikonoklazmem i ustanowienia (już na zawsze) kultu ikon. Niedziela, a właściwie Święto Tryumfu Ortodoksji zostało wprowadzone, jak podaje synaksarion dzisiejszego dnia, za czasów panowania cesarza bizantyjskiego Michała i cesarzowej Teodory, w 842 r., kiedy patriarchą Konstantynopola był Metody.
Od tego czasu świętowanie tego wydarzenia, ze szczególnie uroczystym molebnem po liturgii, przetrwało aż do naszych czasów. To dlatego też dziś na środku świątyni leżą ikony Zbawiciela i Bogurodzicy, do których podchodzimy i kłaniamy się przed nimi, oddając cześć przedstawionym na nich postaciom.
Tryumf Ortodoksji (prawosławia) wcale nie oznacza jakichś siłowych czy terytorialnych zwycięstw. Wręcz przeciwnie, był on obchodzony zawsze, nawet wtedy, gdy widzialnie Cerkiew była prześladowana. Tryumf oznacza tu bardziej zbawienie przez wiarę i zwycięstwo prawdy nad kłamstwem. Zwyciężać zło można jedynie Prawdą. Tą Prawdą jest dla nas ukrzyżowany i zmartwychwstały Chrystus. On sam zaświadczył o tym, mówiąc: Ja jestem Drogą i Prawdą, i Życiem. Do Ojca nikt nie przychodzi, jeśli nie przeze Mnie (J 14, 6). Mimo szeregu prób zniekształcania wiary w Jezusa Chrystusa jako prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka, które miały miejsce w historii, prawdziwa wiara została obroniona. Tak bowiem wyznajemy Chrystusa po dziś dzień, nazywając Go Bogoczłowiekiem i naszym Zbawicielem.
Trzymając się tej wiary, podążając za Chrystusem i żyjąc według Jego nauki, sami stajemy się zwycięzcami. Innej drogi zwycięstwa nad grzechem nie ma, jak tylko przez wiarę w Zmartwychwstałego.
Jak ważna jest wiara w Chrystusa, w nadzwyczaj przekonujący sposób mówi autor czytanego dziś Listu do Hebrajczyków. Pokazując siłę wiary przodków, a także wytrwałość tych, którzy za wiarę byli kamienowani, paleni, przerzynani piłą, zabijani mieczem, błąkali się w owczych i kozich skórach, wyzuci ze wszystkiego, uciskani, poniewierani (Hbr 11, 37), apostoł zachęca nas, byśmy biegli (jak mówi) wytrwale w wyścigu, który jest przed nami, patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary, który zamiast doznać należytej radości, wycierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i usiadł na prawicy Tronu Bożego (Hbr 12, 1-2).
Bracia i Siostry,
ustanowienie w IX wieku Święta Tryumfu Ortodoksji, upamiętniającego zwycięstwo nad herezjami, nie oznacza, że od tej pory nikt już nie próbuje nauczać o Chrystusie nieprawdziwie (kłamliwie). Wszystkie poprzednie herezje, głoszone do IX wieku, są powtarzane i głoszone nadal, to fakt niezaprzeczalny, jednakże sformułowana do tego czasu przez Ojców na soborach nauka daje nam możliwość właściwej na nie odpowiedzi.
Prócz tego musimy też pamiętać, że jest wiele innych czynników i przyczyn, które mogą zachwiać naszą wiarą i prowadzić do apostazji (odstępstwa i wyrzeczenia się wiary). Wciąż i na różne sposoby jesteśmy kuszeni, byśmy utracili wiarę. Ostatnimi czasy chyba najbardziej widoczna jest opanowująca chrześcijan obojętność religijna. Jest ona bardziej niebezpieczna niż ateizm, gdyż do odstępstwa nikt nas nie zmusza. W tym przypadku jest ono dobrowolne. W sidła obojętności może trafić każdy - i świecki, i duchowny. Powodem może być zwykły formalizm religijny, zgorszenie czy nawet lenistwo. Według Ojców Kościoła do obojętności najszybciej jednak prowadzą dobrobyt, rozwiązłość i wygodnictwo, kiedy Bóg staje się człowiekowi niepotrzebny. Najlepszym orężem walki z obojętnością jest post i wszelka wstrzemięźliwość. Brak wstrzemięźliwości prowadzi też nieuchronnie człowieka do wynaturzeń, których obecnie jest coraz więcej. Z obojętności należy wybudzić się jak z letargu. To dlatego kondakion kanonu św. Andrzeja z Krety, czytanego w pierwsze cztery dni Wielkiego Postu, wzywa nas słowami: „Duszo moja, duszo moja, powstań, czemu śpisz? Koniec zbliża się i ty smucisz się. Obudź się, aby oszczędził cię Chrystus Bóg, Który jest wszędzie i wszystko wypełnia”.
Mając tego świadomość, skorzystajmy z tego, co proponuje nam Cerkiew. Okres Wielkiego Postu, Bracia i Siostry, jest najlepszym na to czasem.
abp Jakub (Kostiuczuk)
Prawosławny Arcybiskup Białostocki i Gdański
fotografia: jarek /orthphoto.net/