publicystyka: Zaczerpnąć ze Źródła życia
kuchnia muzyka sklep ogłoszenia wydarzenia fotogalerie

Zaczerpnąć ze Źródła życia

ks. Piotr Makal, 02 stycznia 2026

Homilia wygłoszona 7.12.2025 r. przez ks. Piotra Makala w białostockim soborze św. Mikołaja, nawiązująca do czytań Ef 5, 9-19 oraz Łk 13, 10-17 (uzdrowienie kobiety zgiętej w pół)

Umiłowani w Chrystusie Bracia i Siostry!

Bóg, tworząc świat, stworzył go w pełni porządku, nadał mu swoje reguły, zasady, które nie zawsze rozumiemy, ale które działają. Wiele z nich On sam objaśnił w Piśmie Świętym, część wyjaśnili apostołowie i święci Ojcowie.

Bóg stworzył słońce i gwiazdy po to, aby wyznaczały pory roku i abyśmy mogli odmierzać jednostki czasu. Dał nam także na górze Synaj przykazania - Dekalog. W jednym z przykazań czytamy, iż ten, kto czci (czyli szanuje) ojca i matkę, będzie miał się dobrze i będzie długo żył na tej ziemi. A poprzednie przykazanie, o szacunku do dnia siódmego, głosi, że sześć dni będziemy pracować, zrealizujemy podczas nich wszystkie nasze plany, ale siódmy dzień powinniśmy poświęcić Panu Bogu. Być może to właśnie dlatego bardzo często brakuje nam czasu, gdyż zabieramy, wręcz kradniemy Panu Bogu ten siódmy dzień? I może dlatego nie żyjemy dobrze i długo, bo zapominamy o szacunku do starszych?

Bracia i Siostry!
Spójrzmy na trzy ostatnie, niedzielne czytania ewangeliczne - o miłosiernym Samarytaninie, o bogaczu, któremu obrodziło pole i dzisiejsze, o zgarbionej od 18 lat kobiecie, nad którą lituje się Chrystus. W tej dzisiejszej ewangelii Zbawiciel stanął przed tym samym dylematem, o którym była mowa dwa tygodnie wcześniej, w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Dzisiaj swoim przykładem pokazuje nam, co należy uczynić w bardzo podobnej sytuacji, gdy stajemy przed wyborem - narazić się na pozorne złamanie prawa czy pomóc potrzebującemu?
Niedziela o bogaczu z kolei była dla nas ostrzeżeniem przed tym, w którą stronę poprowadzi nas egoizm, jeśli nie chcemy podzielić się z bliźnimi dobrami materialnymi i duchowymi, tym, co otrzymujemy od Boga: owocami pracy, do wykonywania której Bóg daje nam zdrowie i talenty, czasem, dobrym słowem, a nawet uśmiechem.

Słyszeliśmy dziś, że chora kobieta, związana przez szatana (Łk 13, 16), przyszła do domu modlitwy, do synagogi. Jakże często i my, Bracia i Siostry, także jesteśmy wiązani przez diabła, przez nasze niemoce, nie tylko choroby cielesne, ale także duchowe. Powinniśmy brać przykład z tej kobiety: przychodzić do świątyni i prosić Chrystusa o uwolnienie z naszych więzów.

Chrystus właśnie po to pozostawił Cerkwi sakramenty - misterium spowiedzi, a przede wszystkim misterium Eucharystii, które leczy nasze dusze i ciała. Nie wolno nam o tym zapominać, szczególnie w okresie postu, kiedy przygotowujemy się do przeżywania radosnego święta Narodzenia Chrystusa. Nie powinniśmy zapominać także o naszych chorych, cierpiących, którzy często sami nie mogą już przyjść do cerkwi. Zatroszczmy się także o ich zbawienie. Poprośmy, aby zaprosili duchownego ze Świętą Eucharystią, tak żeby Chrystus zawitał również do ich domów.

Bracia i Siostry!
Czytając Nowy Testament widzimy, że Chrystus wielokrotnie objaśnia zarówno swoje nauczanie, jak i swoje postępowanie, bo przecież to Bóg jest najlepszym nauczycielem. Poucza nas także nasza matka - Cerkiew, dając nam określony porządek czytań z Pisma Świętego oraz hymny liturgiczne. Z tego powodu bardzo dużo wiedzy daje nam obecność w cerkwi na nabożeństwach.

I w dzisiejszym czytaniu Ewangelii Chrystus objaśnia, że wcale nie narusza przykazania szacunku do dnia siódmego, o co oskarżył Go przełożony synagogi. W Starym Testamencie Bóg ustanowił wyjątki, czynności, które człowiek mógł wykonywać w dzień szabatu, a które nie naruszały jego świętości. Szabat stworzony był bowiem jako święto radości – jak mówił śp. metropolita surożski Antoni (Bloom) – szabat to święto życia. To święto, w którym życie triumfuje i my także powinniśmy przychodzić do cerkwi w siódmy dzień po to, aby zaczerpnąć ze Źródła życia – z Chrystusa, ze Świętej Eucharystii. Zaczerpnąć życie, pozwalające nam wrócić do świata i działać przez kolejne sześć dni.

Bracia i Siostry!
Będąc synami światłości, jak mówi apostoł Paweł w dzisiejszym fragmencie listu do Efezjan, powinniśmy postępować w świetle, nie jak niemądrzy, ale jak mądrzy, dobrze wykorzystując czas, bo dni są złe. I dlatego nie bądźcie bezmyślni, ale starajcie się zrozumieć, co jest wolą Bożą (Ef 5, 15-17). Zauważmy, że apostoł Paweł nie mówi o tym, że mamy wiedzieć, co jest wolą Bożą, ale mamy starać się ją zrozumieć.

Postarajmy się zaczerpnąć więc z czytań i z nauki Cerkwi to, co jest najlepsze, i wykorzystajmy to do naszego zbawienia, bo czas jest krótki i nie wiemy, kiedy staniemy przed obliczem Bożym. Obyśmy stanęli tak jak dzisiaj ta kobieta w synagodze, i uzyskali uzdrowienie. Amiń.

ks. Piotr Makal
wikariusz parafii św. Mikołaja Cudotwórcy w Białymstoku

fotografia: alik /orthphoto.net/