Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Wyjście poza samą wiarę
o. Steven Kostoff (tłum. Gabriel Szymczak), 22 października 2025
Niedawno natknąłem się na bardzo intrygujący tekst, którym chciałem się podzielić: „Wiedziałem, że istniejesz, ale nie wierzyłem, że to takie realne”.
Moim zdaniem ten anonimowy tekst ma pewien „współczesny” wydźwięk – jakby w jakiś sposób przypominał tytuł autobiograficznego dzieła C. S. Lewisa „Zaskoczony radością” (Surprised by Joy), w którym opisuje swoje powolne nawrócenie na chrześcijaństwo. Przywodzi on również na myśl XVII-wiecznego francuskiego filozofa Blaise’a Pascala, który w swoich „Myślach” – w których opisuje własne doświadczenie nawrócenia do nowej i głębszej wiary – napisał, że spotkał „nie Boga filozofów, lecz Boga Abrahama, Boga Izaaka i Boga Jakuba”. Jednak prawdziwe źródło tego tekstu opisano jako „graffiti na bocznej ścianie kościoła w pobliżu katakumb św. Kaliksta i św. Sebastiana na obrzeżach Rzymu”. To datowałoby go gdzieś na II lub III wiek ery chrześcijańskiej. Jakkolwiek by było, dodam tylko, że to rzeczywiście niezłe graffiti, bo w jednym krótkim zdaniu wyraża więcej niż niektóre długie i pracochłonne książki teologiczne.
Ktokolwiek wydrapał te słowa na ścianie katakumb, doświadczył przytłaczającej i „niesamowitej” obecności Boga, w której Bóg nie jest już tylko koncepcją, ani nawet przedmiotem wiary, ale rzeczywistą, żywą Obecnością, która niemal zapiera dech w piersiach. Wierzę, że to właśnie obraz Boga, który Jezus przedstawiał w swoich naukach – Boga, który był „tak realny”, że można Go było nazwać „Ojcem naszym”. Dzięki doświadczeniu takiemu jak to, którego doświadczył nasz anonimowy pisarz, możemy zrozumieć naukę Chrystusa o odłożeniu wszystkiego na bok, aby kontynuować tę relację, z którą nic tak naprawdę nie może się równać. Bóg, który jest „tak realny”, to nie ten, do którego „trzeba wpaść w niedzielę” – cytując słowa starego zespołu rocka progresywnego.
Jeśli rzeczywiście potrafimy „odłożyć na bok wszelkie ziemskie troski” podczas samej liturgii, to być może takie doświadczenie Boga nie jest poza naszym zasięgiem. Wierzę, że naszą wspólną nadzieją jako chrześcijan jest wyjście poza wiarę w istnienie Boga i nawiązanie żywej relacji z Żywym Bogiem, „Który chce, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” [1 Tm 2, 4].
o. Steven Kostoff (tłum. Gabriel Szymczak)
za: oca.org
fotografia: anamariaavraam /orthphoto.net/
Moim zdaniem ten anonimowy tekst ma pewien „współczesny” wydźwięk – jakby w jakiś sposób przypominał tytuł autobiograficznego dzieła C. S. Lewisa „Zaskoczony radością” (Surprised by Joy), w którym opisuje swoje powolne nawrócenie na chrześcijaństwo. Przywodzi on również na myśl XVII-wiecznego francuskiego filozofa Blaise’a Pascala, który w swoich „Myślach” – w których opisuje własne doświadczenie nawrócenia do nowej i głębszej wiary – napisał, że spotkał „nie Boga filozofów, lecz Boga Abrahama, Boga Izaaka i Boga Jakuba”. Jednak prawdziwe źródło tego tekstu opisano jako „graffiti na bocznej ścianie kościoła w pobliżu katakumb św. Kaliksta i św. Sebastiana na obrzeżach Rzymu”. To datowałoby go gdzieś na II lub III wiek ery chrześcijańskiej. Jakkolwiek by było, dodam tylko, że to rzeczywiście niezłe graffiti, bo w jednym krótkim zdaniu wyraża więcej niż niektóre długie i pracochłonne książki teologiczne.
Ktokolwiek wydrapał te słowa na ścianie katakumb, doświadczył przytłaczającej i „niesamowitej” obecności Boga, w której Bóg nie jest już tylko koncepcją, ani nawet przedmiotem wiary, ale rzeczywistą, żywą Obecnością, która niemal zapiera dech w piersiach. Wierzę, że to właśnie obraz Boga, który Jezus przedstawiał w swoich naukach – Boga, który był „tak realny”, że można Go było nazwać „Ojcem naszym”. Dzięki doświadczeniu takiemu jak to, którego doświadczył nasz anonimowy pisarz, możemy zrozumieć naukę Chrystusa o odłożeniu wszystkiego na bok, aby kontynuować tę relację, z którą nic tak naprawdę nie może się równać. Bóg, który jest „tak realny”, to nie ten, do którego „trzeba wpaść w niedzielę” – cytując słowa starego zespołu rocka progresywnego.
Jeśli rzeczywiście potrafimy „odłożyć na bok wszelkie ziemskie troski” podczas samej liturgii, to być może takie doświadczenie Boga nie jest poza naszym zasięgiem. Wierzę, że naszą wspólną nadzieją jako chrześcijan jest wyjście poza wiarę w istnienie Boga i nawiązanie żywej relacji z Żywym Bogiem, „Który chce, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” [1 Tm 2, 4].
o. Steven Kostoff (tłum. Gabriel Szymczak)
za: oca.org
fotografia: anamariaavraam /orthphoto.net/