publicystyka: Stać się świątynią Boga żywego
kuchnia muzyka sklep ogłoszenia wydarzenia fotogalerie

Stać się świątynią Boga żywego

ks. Piotr Makal, 19 października 2025

W Imię Ojca i Syna, i Świętego Ducha.

Umiłowani w Chrystusie Bracia i Siostry,

kiedy przygotowujemy się na przyjście gości, sprzątamy, czyścimy i porządkujemy nasze domy. Te domy, które poświęciliśmy podczas obrzędu oświęcenia, w trakcie którego prosiliśmy o to, by wraz z kapłanami weszli do nich aniołowie. Te domy, które stały się – a przynajmniej powinny się stać – naszymi małymi cerkwiami, wypełnionymi ciepłem, modlitwą i miłością.

Podczas oświęcenia cerkwi – naszego wspólnego domu modlitwy - wybrzmiewa prośba o to, żeby oświęcana świątynia stała się miejscem przebywania, miejscem zamieszkiwania Boga. W czytanym niedawno fragmencie listu apostoła Pawła do Koryntian (2 Kor 6,16-7,1) słyszeliśmy, że apostoł zwraca się do z nas i mówi, że każdy z nas jest świątynią Boga żywego. A w jaki sposób możemy przygotować się na przyjęcie i zamieszkanie w nas Boga żywego?

Po pierwsze, to jest to, co słyszeliśmy w liście apostoła Pawła: odłączając się od tego, co nieczyste, odłączając się od grzechów, a szczególnie tych, które popełniamy świadomie. Nie może być tak, że jedną nogą jesteśmy w cerkwi, a drugą nogą tam, gdzie Boga nie ma. Że z jednej strony chcemy żyć pobożnie, ale z drugiej strony ciągną nas pokusy codziennego życia i współczesnego świata.

Po drugie, powinniśmy także starać się - tak jak pierwsi apostołowie, powołani przez Jezusa Chrystusa po nieudanym, nocnym połowie ryb - nie narzekać. Oni myli swoje sieci, nie narzekali na to, że nic nie złowili, ale przygotowywali się do kolejnego połowu. Tak i my nie powinniśmy narzekać na swój los i swoje życie.

Po trzecie, powinniśmy być otwarci na pomaganie innym, nawet kosztem swojego wolnego czasu i środków. Apostoł Piotr na prośbę Zbawiciela (a Chrystus nie nakazał, tylko poprosił) nie powiedział, że jest zmęczony po całonocnej pracy, że chce już odpocząć, chce iść do domu. A czasami zdarza się, że po tygodniu pracy i po sobotnim, nocnym odpoczynku, takie właśnie słowa pojawiają w naszych myślach i powodują, że nie ma nas na niedzielnej liturgii w cerkwi.

Po czwarte, powinniśmy słuchać Słowa Bożego, bo przecież Chrystus z łódki apostoła Piotra nauczał. Czyli powinniśmy czytać Świętą Ewangelię i z niej czerpać pożyteczne nauki i wskazówki, jak prawidłowo żyć.

Wreszcie powinniśmy być posłuszni – posłuszni Chrystusowi, nawet jeśli to przeczy logice i utartym schematom. Jakie słowa słyszymy na liturgii? Bierzcie, jedzcie, to jest Ciało moje, które za was jest łamane na odpuszczenie grzechów oraz Pijcie z niego wszyscy, to jest Krew moja, Nowego Przymierza, która za was i za wielu jest wylewana na odpuszczenie grzechów (por. Mt 26,26-28). W jaki sposób wypełniamy to polecenie Chrystusa? Polecenie, które słyszymy podczas każdej Boskiej Liturgii.

Musimy także zdać sobie sprawę, że to Chrystus jest naszym Odkupicielem i Zbawicielem. Ale nie może nas wybawić z grzechów, jeśli nie przyznamy się do tego, że jesteśmy grzeszni i niegodni, tak jak to uczynił apostoł Piotr. Nauczyciel nie może nauczyć, jeżeli uczeń nie chce się nauczyć. Wychowawca nie może wychować, jeżeli osoba nie chce być wychowywana. Bóg nie może nas zbawić, jeżeli nie czujemy, że potrzebujemy zbawienia.

Odejdź ode mnie, Panie, albowiem jestem człowiekiem grzesznym - tak powiedział apostoł Piotr. I w tym momencie jednocześnie padł do kolan Chrystusa. I my także – przychodząc do Chrystusa w Eucharystii - powinniśmy zawsze odczuwać swoją niegodność i grzeszność, ale z drugiej strony także gorące pragnienie bycia z Nim. I jeśli to wypełnimy, jeśli odłączymy się od tego, co nieczyste i grzeszne, jeśli nie będziemy narzekać na swój krzyż, jeśli będziemy starać się pomagać innym i słuchać Słowa Bożego, jeśli będziemy posłuszni poleceniom Chrystusa i będziemy mieć świadomość swojej grzeszności, to usłyszymy słodki głos naszego Zbawiciela: nie lękaj się. I Bóg będzie nam Ojcem, a my będziemy Jego synami i córkami (por. 2 Kor 6,18). Amen.

ks. Piotr Makal
wikariusz parafii św. Mikołaja Cudotwórcy w Białymstoku

fotografia: jarek /orthphoto.net/