Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Chrystus jako hierofant
o. Lawrence Farley (tłum. Gabriel Szymczak), 17 października 2025
W każdą niedzielę nasza mała parafia odprawia przed Boską Liturgią skróconą jutrznię, a jej częścią jest hymn znany jako „Exaposteilarion”, czyli Hymn Światła. Podczas niedzielnej jutrzni składa się on z krótkiej medytacji nad fragmentem Ewangelii opisującym jedno z objawień Zmartwychwstałego Chrystusa. W jednym z Hymnów Światła śpiewamy: „Nad Jeziorem Tyberiadzkim Tomasz łowił ryby z synami Zebedeusza, Natanaelem, Piotrem i dwoma innymi uczniami z dawnych czasów. Zarzuciwszy sieci na prawo na rozkaz Chrystusa, złowili mnóstwo ryb. Piotr, poznawszy Go, rzucił się do wody. To już trzeci raz im się ukazał i pokazał im chleb i ryby na węglach”.
Za każdym razem, gdy to słyszę, zastanawiam się, jakie znaczenie może mieć fakt, że Chrystus pokazał im chleb i ryby na węglach? Zauważ, że autor hymnu nie mówi, że Chrystus „zapewnił posiłek” z chleba i ryb (choć oczywiście to zrobił), ale konkretnie, że „pokazał” im chleb i ryby. Ten akt pokazania najwyraźniej był ważny dla autora hymnu, ale nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego.
Tak było, dopóki nie przeczytałem niedawno o ważnej funkcji hierofanta w starożytnym świecie. W religiach misteryjnych każdy, kto chciał uczestniczyć w świętych i zbawczych misteriach (na przykład misteriach Dionizjusza, boga wina, lub Demeter, bogini płodności, założycielki słynnych misteriów eleuzyjskich), przechodził tajemną inicjację, która kończyła się pokazaniem mu przedmiotów kultu. Osoba odpowiedzialna za te przedmioty o mistycznym znaczeniu nazywana była „hierofantem” – dosłownie „świętym obmywaczem”, kimś, kogo zadaniem było pokazanie inicjowanemu świętych przedmiotów kultu. Przyszło mi do głowy, że bizantyjski chrześcijanin, słysząc w Hymnie Światła wzmiankę o Chrystusie pokazującym swoim uczniom chleb i ryby, natychmiast pomyślałby o pracy hierofanta.
Ale jakie zatem było znaczenie tych świętych przedmiotów i co autor hymnu chciał przekazać? Po prostu to, że wpatrując się w ryby i chleb, uczniowie zostali wprowadzeni w Eucharystyczną Tajemnicę Kościoła. Kiedy ujrzeli ryby i chleb leżące na węglach, powiedziano im, że odtąd goszczącym ich eucharystycznymi posiłkami będzie zmartwychwstały Chrystus, i tak jak jedli z Nim ryby i chleb nad Jeziorem Tyberiadzkim, tak odtąd będą spożywać z Nim Eucharystię w każdą kolejną niedzielę. Przynajmniej od czasów sztuki katakumbowej Eucharystia Kościoła była symbolizowana nie przez chleb i wino (jak można by się spodziewać), ale przez chleb i ryby. Rozmnożenie chlebów i zapewnienie rzeszom chleba i ryb stało się dla Kościoła obrazem i zapowiedzią jego własnej uczty, zwłaszcza że po rozmnożeniu chlebów Chrystus nauczał o spożywaniu Jego Ciała i piciu Jego Krwi [J 6].
Musimy o tym pamiętać w każdą niedzielę, kiedy gromadzimy się na Eucharystii. Możemy myśleć, że osobą przewodniczącą uczcie i tajemnicy jest ta, którą widzimy naszymi fizycznymi oczami – a mianowicie kapłan stojący przy ołtarzu. Ale tak nie jest. Prawdziwym Gospodarzem uczty jest Zmartwychwstały Chrystus, Ten, Którego widzimy niewidzialnie oczami wiary. Zapewnił On swoim uczniom posiłek z ryb i chleba w chłodny i świeży poranek nad Jeziorem Tyberiadzkim, po długiej i bezowocnej nocy połowów. Podobny posiłek eucharystyczny i łaskę zapewnia nam w każdą niedzielę rano. To normalne, że przychodzimy na tę ucztę zmęczeni, grzeszni, puści i potrzebujący. My również łowiliśmy ryby całą noc i nic nie złowiliśmy. Jego słowo do nas jest takie samo, jak do nich: „Chodźcie i posilcie się” [J 21,12]. Chrystus zapewnia posiłek, który nas nasyca i rozgrzewa, a my spożywamy go z Nim w świetle nowego poranka Zmartwychwstania.
o. Lawrence Farley (tłum. Gabriel Szymczak)
za: oca.org
fotografia: Beschieru Ioan /orthphoto.net/
Za każdym razem, gdy to słyszę, zastanawiam się, jakie znaczenie może mieć fakt, że Chrystus pokazał im chleb i ryby na węglach? Zauważ, że autor hymnu nie mówi, że Chrystus „zapewnił posiłek” z chleba i ryb (choć oczywiście to zrobił), ale konkretnie, że „pokazał” im chleb i ryby. Ten akt pokazania najwyraźniej był ważny dla autora hymnu, ale nigdy nie mogłem zrozumieć, dlaczego.
Tak było, dopóki nie przeczytałem niedawno o ważnej funkcji hierofanta w starożytnym świecie. W religiach misteryjnych każdy, kto chciał uczestniczyć w świętych i zbawczych misteriach (na przykład misteriach Dionizjusza, boga wina, lub Demeter, bogini płodności, założycielki słynnych misteriów eleuzyjskich), przechodził tajemną inicjację, która kończyła się pokazaniem mu przedmiotów kultu. Osoba odpowiedzialna za te przedmioty o mistycznym znaczeniu nazywana była „hierofantem” – dosłownie „świętym obmywaczem”, kimś, kogo zadaniem było pokazanie inicjowanemu świętych przedmiotów kultu. Przyszło mi do głowy, że bizantyjski chrześcijanin, słysząc w Hymnie Światła wzmiankę o Chrystusie pokazującym swoim uczniom chleb i ryby, natychmiast pomyślałby o pracy hierofanta.
Ale jakie zatem było znaczenie tych świętych przedmiotów i co autor hymnu chciał przekazać? Po prostu to, że wpatrując się w ryby i chleb, uczniowie zostali wprowadzeni w Eucharystyczną Tajemnicę Kościoła. Kiedy ujrzeli ryby i chleb leżące na węglach, powiedziano im, że odtąd goszczącym ich eucharystycznymi posiłkami będzie zmartwychwstały Chrystus, i tak jak jedli z Nim ryby i chleb nad Jeziorem Tyberiadzkim, tak odtąd będą spożywać z Nim Eucharystię w każdą kolejną niedzielę. Przynajmniej od czasów sztuki katakumbowej Eucharystia Kościoła była symbolizowana nie przez chleb i wino (jak można by się spodziewać), ale przez chleb i ryby. Rozmnożenie chlebów i zapewnienie rzeszom chleba i ryb stało się dla Kościoła obrazem i zapowiedzią jego własnej uczty, zwłaszcza że po rozmnożeniu chlebów Chrystus nauczał o spożywaniu Jego Ciała i piciu Jego Krwi [J 6].
Musimy o tym pamiętać w każdą niedzielę, kiedy gromadzimy się na Eucharystii. Możemy myśleć, że osobą przewodniczącą uczcie i tajemnicy jest ta, którą widzimy naszymi fizycznymi oczami – a mianowicie kapłan stojący przy ołtarzu. Ale tak nie jest. Prawdziwym Gospodarzem uczty jest Zmartwychwstały Chrystus, Ten, Którego widzimy niewidzialnie oczami wiary. Zapewnił On swoim uczniom posiłek z ryb i chleba w chłodny i świeży poranek nad Jeziorem Tyberiadzkim, po długiej i bezowocnej nocy połowów. Podobny posiłek eucharystyczny i łaskę zapewnia nam w każdą niedzielę rano. To normalne, że przychodzimy na tę ucztę zmęczeni, grzeszni, puści i potrzebujący. My również łowiliśmy ryby całą noc i nic nie złowiliśmy. Jego słowo do nas jest takie samo, jak do nich: „Chodźcie i posilcie się” [J 21,12]. Chrystus zapewnia posiłek, który nas nasyca i rozgrzewa, a my spożywamy go z Nim w świetle nowego poranka Zmartwychwstania.
o. Lawrence Farley (tłum. Gabriel Szymczak)
za: oca.org
fotografia: Beschieru Ioan /orthphoto.net/