Zostań przyjacielem cerkiew.pl
2 minuty z Ojcami: czystość modlitwy
16 września 2025
Święty Izaak Syryjczyk pisał:
Fragment pochodzi z książki: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, tłum. i red. ks. Jan Słomka, Wydawnictwo M, Kraków 2010, s. 163-164
Wybór tekstu: Jakub Oniszczuk
Ojcowie uważają, że czystość serca polega nie tyle na braku myśli, refleksji i poruszeń w człowieku, ale raczej na tym, że serce jest oczyszczone od wszelkiego zła, widzi każdą rzecz jako dobrą, patrzy i rozumuje według umysłu Bożego. W ten sam sposób także czysta modlitwa, która jest wolna od rozproszeń, nie polega na tym, że umysł jest oddzielony od jakiejkolwiek myśli albo refleksji o czymkolwiek, ale na tym, że podczas modlitwy nie odbiega myślą od spraw użytecznych. A jeżeli jego umysł rozważa o pożytku modlitwy albo o dobrych sprawach, nie jest odległy od czystej modlitwy. Wręcz przeciwnie, podczas modlitwy zajmuje się sprawami godnymi pochwały, ze świadomością tego, co jest godne Boga.
Człowiek nie może oczekiwać, że podczas modlitwy nie przyjdą do umysłu wspomnienia; ale ważne jest, aby nie zatrzymywać na nich uwagi, nie myśleć o nich i nie zostać rozproszonym. Albowiem jest rozproszenie złe i jest rozproszenie dobre.
A ty, bracie, nie pragnij, aby twoja świadomość nie była rozpraszana – ponieważ to nie jest możliwe – ale pragnij tylko, aby twoje błądzenie było dobre. Albowiem czysta modlitwa nie jest niczym innym, jak tylko błąkaniem się po drogach za czymkolwiek, co jest dobre i zdrowe. Jest to wspomnienie i prośba o to wszystko, co jest zdrowe i konieczne; natomiast złe rozproszenie składa się z myśli złych i daremnych albo polega na medytacji błędnej i grzesznej, która sprawia, że człowiek jest wewnętrznie rozbity i podczas modlitwy przed obliczem Boga rozpamiętuje, aż do wpadnięcia w obsesję, szkaradne myśli.
Dobre rozproszenie, przeciwnie, polega na tym, że świadomość, przedłużając w nieskończoność modlitwę przed Bogiem, zatraca się wobec Jego chwały i Jego wielkości, wspominając Boga ukrytego w Piśmie i w głębokich sensach Bożych słów. A więc świadomość skupia się zupełnie na świętych myślach, które pochodzą od Ducha, i zatraca się w nich. Ponieważ gdy umysł zostanie ogarnięty gorliwością, aby myśl bez reszty oddała się rozpamiętywaniu tych spraw, to wtedy podczas modlitwy spontanicznie wyczuwa boskość.
Ten, kto uważa takie rozproszenie za obce czystej modlitwie, jest prostakiem. Albowiem dobre nauki, jakie pochodzą z duchowych książek, pojmowanie i przejawy Bożej obecności, jakie pojawiają się w sercu podczas modlitwy, wszystko to nie jest obce czystej modlitwie i nie jest bezużyteczne dla skupienia; jeżeli tylko człowiek wycofa się z udręką w głąb siebie, medytując starannie o potrzebie i wymogach swojej modlitwy.
Człowiek nie może oczekiwać, że podczas modlitwy nie przyjdą do umysłu wspomnienia; ale ważne jest, aby nie zatrzymywać na nich uwagi, nie myśleć o nich i nie zostać rozproszonym. Albowiem jest rozproszenie złe i jest rozproszenie dobre.
A ty, bracie, nie pragnij, aby twoja świadomość nie była rozpraszana – ponieważ to nie jest możliwe – ale pragnij tylko, aby twoje błądzenie było dobre. Albowiem czysta modlitwa nie jest niczym innym, jak tylko błąkaniem się po drogach za czymkolwiek, co jest dobre i zdrowe. Jest to wspomnienie i prośba o to wszystko, co jest zdrowe i konieczne; natomiast złe rozproszenie składa się z myśli złych i daremnych albo polega na medytacji błędnej i grzesznej, która sprawia, że człowiek jest wewnętrznie rozbity i podczas modlitwy przed obliczem Boga rozpamiętuje, aż do wpadnięcia w obsesję, szkaradne myśli.
Dobre rozproszenie, przeciwnie, polega na tym, że świadomość, przedłużając w nieskończoność modlitwę przed Bogiem, zatraca się wobec Jego chwały i Jego wielkości, wspominając Boga ukrytego w Piśmie i w głębokich sensach Bożych słów. A więc świadomość skupia się zupełnie na świętych myślach, które pochodzą od Ducha, i zatraca się w nich. Ponieważ gdy umysł zostanie ogarnięty gorliwością, aby myśl bez reszty oddała się rozpamiętywaniu tych spraw, to wtedy podczas modlitwy spontanicznie wyczuwa boskość.
Ten, kto uważa takie rozproszenie za obce czystej modlitwie, jest prostakiem. Albowiem dobre nauki, jakie pochodzą z duchowych książek, pojmowanie i przejawy Bożej obecności, jakie pojawiają się w sercu podczas modlitwy, wszystko to nie jest obce czystej modlitwie i nie jest bezużyteczne dla skupienia; jeżeli tylko człowiek wycofa się z udręką w głąb siebie, medytując starannie o potrzebie i wymogach swojej modlitwy.
Fragment pochodzi z książki: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, tłum. i red. ks. Jan Słomka, Wydawnictwo M, Kraków 2010, s. 163-164
Wybór tekstu: Jakub Oniszczuk