Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Cmentarze w Topólczy
dr Stefan Dmitruk, 29 sierpnia 2025
Podczas sierpniowego pobytu w Szczebrzeszynie z okazji poświęcenia pomnika upamiętniającego siostrę zakonną Zofię (Klimczuk; więcej TUTAJ) udało mi się odwiedzić cmentarze w Topólczy. Znajdują się na nich odrestaurowane groby dawnych, prawosławnych parafian.
Jarosław Poznański
Po cmentarzach topoleckich oprowadził mnie Jarosław Poznański. W Topólczy mieszkali jego przodkowie. Z Jarkiem znamy się z seminarium doktorskiego śp. prof. dr. hab. Jana Lewandowskiego (Instytut Historii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie).
Jarek to niezastąpiona baza wiedzy o przeszłości parafii topoleckiej. Jest autorem opracowania „Historia parafii rzymskokatolickiej w Topólczy (1919-2019)” (Zwierzyniec 2023). Część książki dotycząca historii prawosławnej parafii pw. Narodzenia Bogurodzicy w Topólczy opiera się na materiałach archiwalnych zdeponowanych w Archiwum Państwowym w Lublinie, Archiwum Państwowym w Zamościu i Bibliotece Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Dzięki wpleceniu w narrację wątku dotyczącego prawosławnej przeszłości w Topólczy Jarosław Poznański wpłynął na świadomość obecnych mieszkańców i przywrócił pamięć o przodkach.
Jarek dba o zachowanie prawosławnego dziedzictwa w Topólczy. W parafii topoleckiej, która na początku XX w. liczyła 1.156 osób wyznania prawosławnego, obecnie nie ma żadnej prawosławnej osoby. Renowacje prawosławnych nagrobków przeprowadził z własnych środków, inicjował akcje zbiórki pieniędzy na ich odnowę, prosił sąsiadów o upamiętnienie prawosławnych osób.
Najciekawsze nagrobki cmentarne
Uczeń prof. Lewandowskiego namówił do ufundowania tabliczki informacyjnej potomków matuszki Zuzanny Czerlunczakiewicz i ks. Jana Grzegorzewskiego (ur. 1831 – zm. 1893). Kapłan był ostatnim unickim i pierwszym prawosławnym proboszczem w Topólczy po 1875 r. Ks. Grzegorzewskiego pochowano obok obecnego kościoła. Na grobie Grzegorzewskich ustawiono odmalowany krzyż. To cichy świadek historii, ponieważ krzyż pochodzi z XVIII-wiecznej, drewnianej cerkwi w Topólczy. Świątynia stała nieopodal obecnego kościoła.
Idąc za kościół, wchodzimy na pierwszy cmentarz. Nekropolię otaczają okoliczne wzniesienia, rozciąga się malowniczy widok. Prawosławnych grobowców na cmentarzu pozostało niewiele.
Wyróżniające się miejsce pochówku na cmentarzu to w przeszłości zaniedbany pomnik Mikołaja Łazarenko (zm. 1905 r.). Stylizowany krzyż wieńczy wieniec, a tablica inskrypcyjna Łazarenki ma kształt zwoju. Żeliwny płot, odmalowany przez Jarka, otacza miejsce pochówku 29-letniego mężczyzny. Samo miejsce jest uporządkowane.
Drugi prawosławny cmentarz jest 200 m za Topólczą w kierunku wsi Turzyniec. Podobnie jak pierwszy cmentarz otacza go malowniczy krajobraz.
Wchodząc na drugi cmentarz, trudno nie spostrzec bardzo rzadkiej perełki architektonicznej. To unikat nie tylko w skali regionu. Pomnik z białego marmuru wykonany w zakładzie kamieniarskim I. Librowskiego w Chełmie, z zachowanym kolebkowo przysklepionym, murowanym grobowcem. Miejsce wiecznego odpoczynku podpułkownika Antoniego Pruszakiewicza - oficera 15. szliselburskiego pułku piechoty. Jarek sam pomalował żeliwne ogrodzenie. Oczyścił zaniedbane miejsce, na którym dzieci ze wsi bawiły się przez wiele lat w chowanego. Na prośbę społecznika pomnik oczyścił specjalista.
W 2011 r., z okazji 100. rocznicy budowy murowanej cerkwi topoleckiej, Jarek z prywatnych środków finansowych podjął się złożenia rozbitego na kawałki, pokrytego mchem i zaroślami pomnika topoleckiego starosty cerkiewnego Michała Krupy (zm. 1882 r.). Mimo fatalnego stanu pomnika są zachowane inskrypcje pisane cyrylicą. Społecznik przeprowadził restaurację pomnika wykonanego z piaskowca, a teraz dba o niego. Przy odnowieniu i ustawieniu nagrobku pomogli Jarkowi dwaj bracia z Topólczy - Andrzej i Jerzy Nizio.
Byłem również zaskoczony, widząc grób Modesta Laurysiewicza (1831-1889). Monumentalny nagrobek ufundował XIV ordynat zamojski - hrabia Tomasz Zamoyski. Ostatni plenipotent, czyli osoba upoważniona do gospodarowania w dobrach Zamoyskiego, z wykształcenia był doktorem medycyny. Laurysiewicz praktykował w Górze Kalwarii. Urodził się jako unita, w rodzinie skoligaconej z rodem duchownych diecezji chełmskiej. W 1875 r. przeszedł na prawosławie. Początkowo lekarz nauczył się gospodarować własnym majątkiem. Z biegiem czasu poznał w Warszawie hrabiego Zamoyskiego, a ten powierzył mu zarządzanie majątkiem. Co ciekawe, Laurysiewicz tłumaczył z języków obcych opracowania dotyczące weterynarii. Tutaj też jest ślad działalności Jarka, który oczyścił pomnik i odmalował żeliwne ogrodzenie grobu Laurysiewicza.
Jarek odnowił jeszcze jeden pomnik wykonany z piaskowca. Spoczął pod nim w 1903 r. Mateusz Fiedotow - kapitan wojska rosyjskiego w stanie spoczynku. Na nagrobku widnieje grecki krzyż otoczony wieńcem laurowym, a inskrypcje są bardzo czytelne.
Parafia i cerkiew prawosławna w Topólczy
Po raz pierwszy Topólcza pojawia się w dokumentacji źródłowej pod koniec XVI wieku. Wieś należała do rodów Gorajskich, Tarnowskich, Kmitów i Górków. W 1592 r. kanclerz wielki koronny Jan Zamoyski kupił Szczebrzeszyn i 35 wsi, w tym Topólczę. Miasto i klucz wsi utworzyły Ordynację Zamoyską.
Co najmniej od 1553 r. w Topólczy istniała pierwsza prawosławna cerkiew pw. Narodzenia Bogurodzicy. W 1619 r. proboszcz topolecki o imieniu Marek uczestniczył w zjeździe duchowieństwa unickiej diecezji chełmskiej. Tym samym parafia przyjęła postanowienia unii brzeskiej.
Nową, drewnianą cerkiew wzniesiono w 1758 r. Parafia należała do dekanatu szczebrzeskiego. Na początku lat 40. XIX w. społeczność parafialna w Topólczy liczyła 555 osób. W skład parafii wchodziły wsie Topólcza, Turzyniec, Wywłoczka, Rudka i Zwierzyniec.
Dnia 23 maja 1875 r. parafia topolecka weszła w skład prawosławnej diecezji chełmsko-warszawskiej, a ostatni proboszcz unicki – ks. Jan Grzegorzewski – został proboszczem prawosławnym. Funkcję pełnił do swojej śmierci 18 lipca 1893 r. Poza ks. Grzegorzewskim proboszczami topoleckimi byli: ks. Jan Rożniatowski (1893-1894), ks. Stefan Bodnarski (1894-1897), ks. Antoni Gisowski (1897-1906), ks. Włodzimierz Galikowski (1906-1915).
Ostatni z wymienionych duchownych odpowiadał za wybudowanie murowanej cerkwi w latach 1910-1911. Środki pieniężne w wysokości 19.000 rubli ofiarował Klaudiusz Paschałow. Wspólnie z żoną – Elżbietą – Paschałow sfinansował budowę cerkwi w: Horyszowie Polskim, Depułtyczach, Siedliszczu, Oszczowie, Dubience, Krzeszowie, Kryłowie, Krupem, Husynnem, Suchawie i Sławatyczach. Łącznie Paschałowowie przekazali 102.200 rubli na budowę 12 świątyń w prawosławnej diecezji chełmskiej. Świątynię zaprojektował architekt diecezji chełmskiej Aleksander Puring.
Prawosławnych parafian z Topólczy, podobnie jak i całą eparchię chełmską, dotknęły wydarzenia związane z działaniami wojennymi I wojny światowej i bieżeństwem, konfliktem polsko-bolszewickim z lat 1918 – 1921 oraz zawiłości dwudziestolecia międzywojennego. Piętno odcisnęła pacyfikacja wsi zamojskich podczas okupacji niemieckiej w II wojnie, konflikt polsko-ukraiński w trakcie i tuż po II wojnie oraz niestabilne czasy powojenne.
Po wyjeździe prawosławnej ludności w głąb Rosji w 1915 r. cerkiew pozostała bez wiernych. W samej wsi mieszkało kilkoro starszych ludzi wyznania prawosławnego.
Okupacyjne władze austriackie w 1917 r. cerkiew topolecką przekazały Kościołowi rzymskokatolickiemu. Na podstawie reskryptu bp. lubelskiego Mariana Fulmana z kwietnia 1919 r. dziekan szczebrzeski Andrzej Wadowski z dniem 1 czerwca 1919 r. erygował rzymskokatolicką parafię w Topólczy. Otrzymała wezwanie św. Izydora Oracza.
Po powrocie z bieżeństwa społeczność prawosławna liczyła 58 osób, a w 1929 r. 70 osób. Ludność administracyjnie należała do parafii prawosławnej w Siedliskach koło Zamościa. Ostatnia konwersja z prawosławia na rzymski katolicyzm miała miejsce w połowie stycznia 1956 r.
Po wejściu do obecnej świątyni w ołtarzu głównym można zobaczyć Topolecką Ikonę Bogurodzicy. Według Jarosława Giemzy z Zamku w Łańcucie - specjalisty od sztuki ikonograficznej, ikona należy do typu Hodegitrii. Została napisana na początku XVII wieku. Inspiracją do jej napisania były ikony Bogurodzicy rozpisane przez lwowskich pisarzy ikon.
Oprócz głównej ikony są świetnie zachowane ikony Archanioła trzymającego w ręku cykl Zmartwychwstania Pańskiego w otoczeniu ikon 12. wielkich świąt i ikonę św. św. Elżbiety, Klaudiusza i Bazylego Wielkiego. To ikona niebiańskich opiekunów fundatorów świątyni – Elżbiety i Klaudiusza Paschałowów. Według siostry Zofii (Klimczuk) ikony do topoleckiej cerkwi napisano w pobliskiej pracowni ikonograficznej w prawosławnym żeńskim monasterze w Radecznicy pod kierunkiem ikonopiścia sprowadzonego z Moskwy (zob.: Wspomnienia Zofii (Klimczuk) – mniszki prawosławnego monasteru w Radecznicy, opr. S. Dmitruk, „Res Historica”, t. 43, Lublin 2017).
Topolecka refleksja
Wakacyjny pobyt na nekropoliach w Topólczy to bardzo pozytywne doświadczenie. Zobaczyłem wysokiej klasy nagrobki, zadbane i odrestaurowane. Są pięknym świadectwem często trudnej i skomplikowanej lokalnej historii. Świadczą o przodkach współczesnych Topólczan.
Jako naukowiec lubię odwiedzać i penetrować cmentarze. Dzięki temu porządkuję i poszerzam własną wiedzę naukową. Umożliwia mi to wyklarowanie własnych poglądów, zaczynam rozumieć przeszłość i współczesność lokalnej społeczności.
Jarosław Poznański zaskoczył mnie własną, bezinteresowną pracą. Dzięki jego działaniu pamięć o prawosławnych mieszkańcach parafii w Topólczy może trwać w świadomości współczesnych. Pomimo że sporo nagrobków zniknęło z obu cmentarzy topoleckich, dzięki pracy Jarka groby nie przepadły.
Działania ratunkowe Jarka budzą szacunek i docenienie. Mogą być też inspiracją do zachowania dziedzictwa i pamięci o przodkach. Przed Jarkiem stoi wyzwanie złożenia rozbitego na drobne elementy żeliwnego pomnika z XIX wieku. Czy uda mu się go odrestaurować? Czas pokaże.
dr Stefan Dmitruk (Białystok)
zdjęcia autora
na głównym zdjęciu: Topolecka Ikona Bogurodzicy
Jarosław Poznański
Po cmentarzach topoleckich oprowadził mnie Jarosław Poznański. W Topólczy mieszkali jego przodkowie. Z Jarkiem znamy się z seminarium doktorskiego śp. prof. dr. hab. Jana Lewandowskiego (Instytut Historii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie).
Jarek to niezastąpiona baza wiedzy o przeszłości parafii topoleckiej. Jest autorem opracowania „Historia parafii rzymskokatolickiej w Topólczy (1919-2019)” (Zwierzyniec 2023). Część książki dotycząca historii prawosławnej parafii pw. Narodzenia Bogurodzicy w Topólczy opiera się na materiałach archiwalnych zdeponowanych w Archiwum Państwowym w Lublinie, Archiwum Państwowym w Zamościu i Bibliotece Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Dzięki wpleceniu w narrację wątku dotyczącego prawosławnej przeszłości w Topólczy Jarosław Poznański wpłynął na świadomość obecnych mieszkańców i przywrócił pamięć o przodkach.
Jarek dba o zachowanie prawosławnego dziedzictwa w Topólczy. W parafii topoleckiej, która na początku XX w. liczyła 1.156 osób wyznania prawosławnego, obecnie nie ma żadnej prawosławnej osoby. Renowacje prawosławnych nagrobków przeprowadził z własnych środków, inicjował akcje zbiórki pieniędzy na ich odnowę, prosił sąsiadów o upamiętnienie prawosławnych osób.
Najciekawsze nagrobki cmentarne
Uczeń prof. Lewandowskiego namówił do ufundowania tabliczki informacyjnej potomków matuszki Zuzanny Czerlunczakiewicz i ks. Jana Grzegorzewskiego (ur. 1831 – zm. 1893). Kapłan był ostatnim unickim i pierwszym prawosławnym proboszczem w Topólczy po 1875 r. Ks. Grzegorzewskiego pochowano obok obecnego kościoła. Na grobie Grzegorzewskich ustawiono odmalowany krzyż. To cichy świadek historii, ponieważ krzyż pochodzi z XVIII-wiecznej, drewnianej cerkwi w Topólczy. Świątynia stała nieopodal obecnego kościoła.
Idąc za kościół, wchodzimy na pierwszy cmentarz. Nekropolię otaczają okoliczne wzniesienia, rozciąga się malowniczy widok. Prawosławnych grobowców na cmentarzu pozostało niewiele.
Wyróżniające się miejsce pochówku na cmentarzu to w przeszłości zaniedbany pomnik Mikołaja Łazarenko (zm. 1905 r.). Stylizowany krzyż wieńczy wieniec, a tablica inskrypcyjna Łazarenki ma kształt zwoju. Żeliwny płot, odmalowany przez Jarka, otacza miejsce pochówku 29-letniego mężczyzny. Samo miejsce jest uporządkowane.
Drugi prawosławny cmentarz jest 200 m za Topólczą w kierunku wsi Turzyniec. Podobnie jak pierwszy cmentarz otacza go malowniczy krajobraz.
Wchodząc na drugi cmentarz, trudno nie spostrzec bardzo rzadkiej perełki architektonicznej. To unikat nie tylko w skali regionu. Pomnik z białego marmuru wykonany w zakładzie kamieniarskim I. Librowskiego w Chełmie, z zachowanym kolebkowo przysklepionym, murowanym grobowcem. Miejsce wiecznego odpoczynku podpułkownika Antoniego Pruszakiewicza - oficera 15. szliselburskiego pułku piechoty. Jarek sam pomalował żeliwne ogrodzenie. Oczyścił zaniedbane miejsce, na którym dzieci ze wsi bawiły się przez wiele lat w chowanego. Na prośbę społecznika pomnik oczyścił specjalista.
W 2011 r., z okazji 100. rocznicy budowy murowanej cerkwi topoleckiej, Jarek z prywatnych środków finansowych podjął się złożenia rozbitego na kawałki, pokrytego mchem i zaroślami pomnika topoleckiego starosty cerkiewnego Michała Krupy (zm. 1882 r.). Mimo fatalnego stanu pomnika są zachowane inskrypcje pisane cyrylicą. Społecznik przeprowadził restaurację pomnika wykonanego z piaskowca, a teraz dba o niego. Przy odnowieniu i ustawieniu nagrobku pomogli Jarkowi dwaj bracia z Topólczy - Andrzej i Jerzy Nizio.
Byłem również zaskoczony, widząc grób Modesta Laurysiewicza (1831-1889). Monumentalny nagrobek ufundował XIV ordynat zamojski - hrabia Tomasz Zamoyski. Ostatni plenipotent, czyli osoba upoważniona do gospodarowania w dobrach Zamoyskiego, z wykształcenia był doktorem medycyny. Laurysiewicz praktykował w Górze Kalwarii. Urodził się jako unita, w rodzinie skoligaconej z rodem duchownych diecezji chełmskiej. W 1875 r. przeszedł na prawosławie. Początkowo lekarz nauczył się gospodarować własnym majątkiem. Z biegiem czasu poznał w Warszawie hrabiego Zamoyskiego, a ten powierzył mu zarządzanie majątkiem. Co ciekawe, Laurysiewicz tłumaczył z języków obcych opracowania dotyczące weterynarii. Tutaj też jest ślad działalności Jarka, który oczyścił pomnik i odmalował żeliwne ogrodzenie grobu Laurysiewicza.
Jarek odnowił jeszcze jeden pomnik wykonany z piaskowca. Spoczął pod nim w 1903 r. Mateusz Fiedotow - kapitan wojska rosyjskiego w stanie spoczynku. Na nagrobku widnieje grecki krzyż otoczony wieńcem laurowym, a inskrypcje są bardzo czytelne.
Parafia i cerkiew prawosławna w Topólczy
Po raz pierwszy Topólcza pojawia się w dokumentacji źródłowej pod koniec XVI wieku. Wieś należała do rodów Gorajskich, Tarnowskich, Kmitów i Górków. W 1592 r. kanclerz wielki koronny Jan Zamoyski kupił Szczebrzeszyn i 35 wsi, w tym Topólczę. Miasto i klucz wsi utworzyły Ordynację Zamoyską.
Co najmniej od 1553 r. w Topólczy istniała pierwsza prawosławna cerkiew pw. Narodzenia Bogurodzicy. W 1619 r. proboszcz topolecki o imieniu Marek uczestniczył w zjeździe duchowieństwa unickiej diecezji chełmskiej. Tym samym parafia przyjęła postanowienia unii brzeskiej.
Nową, drewnianą cerkiew wzniesiono w 1758 r. Parafia należała do dekanatu szczebrzeskiego. Na początku lat 40. XIX w. społeczność parafialna w Topólczy liczyła 555 osób. W skład parafii wchodziły wsie Topólcza, Turzyniec, Wywłoczka, Rudka i Zwierzyniec.
Dnia 23 maja 1875 r. parafia topolecka weszła w skład prawosławnej diecezji chełmsko-warszawskiej, a ostatni proboszcz unicki – ks. Jan Grzegorzewski – został proboszczem prawosławnym. Funkcję pełnił do swojej śmierci 18 lipca 1893 r. Poza ks. Grzegorzewskim proboszczami topoleckimi byli: ks. Jan Rożniatowski (1893-1894), ks. Stefan Bodnarski (1894-1897), ks. Antoni Gisowski (1897-1906), ks. Włodzimierz Galikowski (1906-1915).
Ostatni z wymienionych duchownych odpowiadał za wybudowanie murowanej cerkwi w latach 1910-1911. Środki pieniężne w wysokości 19.000 rubli ofiarował Klaudiusz Paschałow. Wspólnie z żoną – Elżbietą – Paschałow sfinansował budowę cerkwi w: Horyszowie Polskim, Depułtyczach, Siedliszczu, Oszczowie, Dubience, Krzeszowie, Kryłowie, Krupem, Husynnem, Suchawie i Sławatyczach. Łącznie Paschałowowie przekazali 102.200 rubli na budowę 12 świątyń w prawosławnej diecezji chełmskiej. Świątynię zaprojektował architekt diecezji chełmskiej Aleksander Puring.
Prawosławnych parafian z Topólczy, podobnie jak i całą eparchię chełmską, dotknęły wydarzenia związane z działaniami wojennymi I wojny światowej i bieżeństwem, konfliktem polsko-bolszewickim z lat 1918 – 1921 oraz zawiłości dwudziestolecia międzywojennego. Piętno odcisnęła pacyfikacja wsi zamojskich podczas okupacji niemieckiej w II wojnie, konflikt polsko-ukraiński w trakcie i tuż po II wojnie oraz niestabilne czasy powojenne.
Po wyjeździe prawosławnej ludności w głąb Rosji w 1915 r. cerkiew pozostała bez wiernych. W samej wsi mieszkało kilkoro starszych ludzi wyznania prawosławnego.
Okupacyjne władze austriackie w 1917 r. cerkiew topolecką przekazały Kościołowi rzymskokatolickiemu. Na podstawie reskryptu bp. lubelskiego Mariana Fulmana z kwietnia 1919 r. dziekan szczebrzeski Andrzej Wadowski z dniem 1 czerwca 1919 r. erygował rzymskokatolicką parafię w Topólczy. Otrzymała wezwanie św. Izydora Oracza.
Po powrocie z bieżeństwa społeczność prawosławna liczyła 58 osób, a w 1929 r. 70 osób. Ludność administracyjnie należała do parafii prawosławnej w Siedliskach koło Zamościa. Ostatnia konwersja z prawosławia na rzymski katolicyzm miała miejsce w połowie stycznia 1956 r.
Po wejściu do obecnej świątyni w ołtarzu głównym można zobaczyć Topolecką Ikonę Bogurodzicy. Według Jarosława Giemzy z Zamku w Łańcucie - specjalisty od sztuki ikonograficznej, ikona należy do typu Hodegitrii. Została napisana na początku XVII wieku. Inspiracją do jej napisania były ikony Bogurodzicy rozpisane przez lwowskich pisarzy ikon.
Oprócz głównej ikony są świetnie zachowane ikony Archanioła trzymającego w ręku cykl Zmartwychwstania Pańskiego w otoczeniu ikon 12. wielkich świąt i ikonę św. św. Elżbiety, Klaudiusza i Bazylego Wielkiego. To ikona niebiańskich opiekunów fundatorów świątyni – Elżbiety i Klaudiusza Paschałowów. Według siostry Zofii (Klimczuk) ikony do topoleckiej cerkwi napisano w pobliskiej pracowni ikonograficznej w prawosławnym żeńskim monasterze w Radecznicy pod kierunkiem ikonopiścia sprowadzonego z Moskwy (zob.: Wspomnienia Zofii (Klimczuk) – mniszki prawosławnego monasteru w Radecznicy, opr. S. Dmitruk, „Res Historica”, t. 43, Lublin 2017).
Topolecka refleksja
Wakacyjny pobyt na nekropoliach w Topólczy to bardzo pozytywne doświadczenie. Zobaczyłem wysokiej klasy nagrobki, zadbane i odrestaurowane. Są pięknym świadectwem często trudnej i skomplikowanej lokalnej historii. Świadczą o przodkach współczesnych Topólczan.
Jako naukowiec lubię odwiedzać i penetrować cmentarze. Dzięki temu porządkuję i poszerzam własną wiedzę naukową. Umożliwia mi to wyklarowanie własnych poglądów, zaczynam rozumieć przeszłość i współczesność lokalnej społeczności.
Jarosław Poznański zaskoczył mnie własną, bezinteresowną pracą. Dzięki jego działaniu pamięć o prawosławnych mieszkańcach parafii w Topólczy może trwać w świadomości współczesnych. Pomimo że sporo nagrobków zniknęło z obu cmentarzy topoleckich, dzięki pracy Jarka groby nie przepadły.
Działania ratunkowe Jarka budzą szacunek i docenienie. Mogą być też inspiracją do zachowania dziedzictwa i pamięci o przodkach. Przed Jarkiem stoi wyzwanie złożenia rozbitego na drobne elementy żeliwnego pomnika z XIX wieku. Czy uda mu się go odrestaurować? Czas pokaże.
dr Stefan Dmitruk (Białystok)
zdjęcia autora
na głównym zdjęciu: Topolecka Ikona Bogurodzicy