Zostań przyjacielem cerkiew.pl
Wiecznie obecna chwila - anamneza i Ojcowie Soborów Powszechnych
igumen Gabriel (tłum. Gabriel Szymczak), 27 lipca 2025
W Imię Ojca i Syna, i Świętego Ducha.
Anamneza to termin opisujący sposób, w jaki przeszłe wydarzenia są przenoszone do chwili obecnej; jest to jednak coś więcej niż wspomnienie czy reminiscencja. W istocie jest to usunięcie historycznego aspektu wydarzenia lub wydarzeń, co z kolei sprawia, że cały czas (historyczny i przyszły) staje się wiecznie obecny. Jak zauważa jeden z bizantyjskich uczonych:
„Podstawą anamnezy liturgicznej nie jest psychologiczne przypomnienie, lecz teofania – aktywne, pełne wiary spotkanie teraz z obecną zbawczą działalnością Chrystusa. Bo tym, kim Chrystus był i co uczynił, On nadal jest i nadal to czyni; to On głosi Słowo, to On wzywa nas do siebie, to On opatruje rany naszych grzechów i obmywa nas w wodach zbawienia, to On karmi nas swoim życiem, to On jest słupem ognia, który prowadzi nas przez horyzont naszej własnej historii zbawienia, oświetlając naszą pogrążoną w grzechu ścieżkę… W tej teologii rytuał cerkiewny stanowi nie tylko reprezentację, ale także re-prezentację – ponowne uobecnienie…”
Prawosławny liturgista, o. Michel Najim, potwierdzając to samo rozumienie, zauważa, że w naszej prawosławnej liturgii nie ma przeszłości, teraźniejszości ani przyszłości, ponieważ liturgia istnieje poza czasem, odbywa się w obecności Chrystusa - w obecności Tego, który jest Wieczny i Nieskończony.
Św. Grzegorz Teolog (329–390) w swoich „Mowach teologicznych” prowadzi zgromadzenie ku tej rzeczywistości, gdy w „Mowie o Narodzeniu” mówi:
Chrystus się narodził, oddajcie chwałę; Chrystus jest z nieba, wyjdźcie Mu na spotkanie; Chrystus jest na ziemi, bądźcie wywyższeni.
I ponownie w swojej „Mowie paschalnej”, gdy mówi:
Dziś zbawienie przyszło do świata, do rzeczy widzialnych i niewidzialnych. Chrystus zmartwychwstał; powstańcie z Nim. Chrystus powrócił do siebie; powróćcie i wy. Chrystus został uwolniony z grobu; bądźcie uwolnieni z więzów grzechu.
A także:
Wczoraj zostałem z Nim ukrzyżowany; dziś jestem z Nim uwielbiony; wczoraj umarłem z Nim, dziś jestem z Nim ożywiony; wczoraj zostałem z Nim pogrzebany, dziś z Nim zmartwychwstaję.
To, co było przeszłością, staje się teraźniejszością, a to, co przyszłe, przychodzi do nas teraz. Co więcej, wszyscy święci uczestniczą w każdym nabożeństwie, a zwłaszcza w liturgii, a całe ich życie jest przed nami obecne twarzą w twarz. Ponieważ ta świadomość jest fundamentem naszego życia i naszej liturgii, spójrzmy teraz na Ojców Sześciu Soborów Powszechnych i ich dzieło, które stało się fundamentem dla całego świata chrześcijańskiego.
Czym jest sobór powszechny?
Na początku istnienia Kościoła sobory powszechne zwoływano w celu określenia stanowiska pięciu patriarchatów, ale co ważniejsze, definiowały one nauczanie Kościoła na temat fundamentalnych doktryn wiary chrześcijańskiej – Trójcy Świętej i Wcielenia. Jak zauważa metropolita Kallistos Ware, wszyscy chrześcijanie uważali te fundamentalne doktryny za „tajemnice”, które wykraczają poza ludzkie zrozumienie i język, dlatego biskupi tych soborów nie wyobrażali sobie, żeby szeroko zdefiniować te doktryny, lecz zamiast tego sformułowali właściwe sposoby ich wyrażania i myślenia, chroniąc w ten sposób wiernych przed zejściem w stronę błędu i herezji. „Otoczyli tajemnicę płotem” – pisze – „i to było wszystko”.
Jednakże soborów powszechnych nie należy uważać za najwyższy autorytet w Kościele, co bowiem Kościół czynił przed pierwszym soborem powszechnym w 325 r. i co czynił od siódmego soboru powszechnego w 787 r.? Opierał się na swojej głowie, czyli na patriarsze, metropolicie lub arcybiskupie i jego synodzie. Każdy Kościół lokalny ustalał swój własny, codzienny porządek obrad na szczeblu lokalnym. Decyzje soborów powszechnych nie były wiążące dla Kościołów, dopóki nie zostały zatwierdzone przez ich własne sobory lokalne. Bardzo często sobór lokalny danego Kościoła, a nie sobór powszechny, stawał się najwyższym autorytetem w rozpatrywaniu głównych kwestii życia i teologii Kościoła. Decydującym punktem nie był sam sobór, lecz międzyprawosławny konsensus w sprawie jego recepcji. Zazwyczaj konsensus ten był osiągany po soborze powszechnym i opierał się na decyzjach soborów lokalnych.
Co robi sobór powszechny? Obala herezje i tworzy normy kanoniczne. A jak to się ma do osób świeckich lub duchowieństwa?
Mówiąc wprost, herezja utrudnia zbawienie, ponieważ odcina od Chrystusa, źródła życia. Jako chrześcijanie rozumiemy, że mamy uczestniczyć w chwale Bożej i być jedno z Bogiem, jak sam Pan mówi w Ewangelii wg św. Jana:
Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni w Nas jedno byli, żeby świat uwierzył, iż Ty Mnie wysłałeś. Chwałę zaś, którą Mi dałeś, im dałem, aby byli jedno, jak My jedno jesteśmy, Ja w nich, a Ty we Mnie, aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, iż Ty Mnie wysłałeś i umiłowałeś ich tak, jak Mnie umiłowałeś (J 17, 21-23).
Tę „jedność” nazywamy „przebóstwieniem”, czyli powołaniem do stania się z łaski tym, czym Bóg jest z natury, lub jak mówi św. Atanazy Wielki: „Bóg stał się człowiekiem, abyśmy my mogli stać się bogami”.
Tylko dlatego, że Jezus Chrystus jest w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem, wierzymy w przebóstwienie, ponieważ nikt inny niż Bóg nie może zbawić ludzkości, a tylko jeśli Jezus Chrystus jest w pełni człowiekiem, tak jak my, możemy uczestniczyć w tym, co dla nas uczynił. W osobie Jezusa Chrystusa, Bogoczłowieka, powstaje most między Bogiem a ludzkością.
Jezus Chrystus jest w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem, a wiele herezji, które pojawiły się w Kościele, próbowało to podważyć. Widzimy herezje, które tłumaczyły, że Chrystus jest mniejszy od Boga (arianizm), lub że Jego człowieczeństwo było tak oddzielone od Jego boskości, że był dwiema osobami (nestorianizm), lub że miał tylko jedną wolę albo naturę (monoteletyzm, monofizytyzm).
Oprócz obalania herezji, sobory powszechne ustanawiają również „reguły kanoniczne”, zwane inaczej kanonami. Profesor prawa kanonicznego, ks. dr Patrick Viscuso, pisze:
„Prawo kanoniczne jest próbą zastosowania dogmatów do praktycznych sytuacji w codziennym życiu każdego chrześcijanina. Z tego punktu widzenia prawo kanoniczne wyraża Bożą prawdę, biorąc pod uwagę czas i okoliczności. Kanony są bosko-ludzką rzeczywistością, równoległą do dwóch natur Zbawiciela, i przedłużeniem Bożego dzieła zbawczego i boskiego odkupienia. Jako rzeczywistość wcielona, prawo kanoniczne jest wyrazem duszpasterskiego życia Kościoła”.
Funkcja biskupów na tych soborach nie była błaha. Zostali wezwani do określenia dogmatów chrześcijaństwa dla całego świata prawosławnego i ustanowienia kanonów, które miały kierować życiem moralnym chrześcijan. Krótko mówiąc, stali się pasterzami całego Kościoła, torując drogę do Królestwa Niebieskiego. Wiedzieli o tym, ponieważ tak jak apostołowie działali i mówili: Spodobało się bowiem Duchowi Świętemu i nam (Dz 15, 28), tak i ci Ojcowie, natchnieni tym samym Duchem Świętym, rozpoczęli swoją pracę, mówiąc: „Duch Święty i my uznaliśmy to za słuszne”.
Dlaczego ci Ojcowie są ważni?
W sumie sześć Soborów Powszechnych zgromadziło około dwóch tysięcy uczestników; dlatego, biorąc pod uwagę nasze ograniczenia czasowe, zwrócimy uwagę tylko na kilku z nich. Ci biskupi, ci Ojcowie Kościoła, ci święci nie umarli, lecz żyją i czczą Boga razem z nami. Powinniśmy więc ich czcić za ofiary, jakie ponieśli dla podtrzymania doktryny chrześcijańskiej, ofiary, które dotykają każdego z nas dzisiaj.
Św. Atanazy z Aleksandrii (296-373), który na I Soborze Powszechnym ogłosiłeś jako prawosławny dogmat, że Syn i Duch Święty są tej samej istoty co Ojciec i nie są stworzeni - módl się, abyśmy otrzymali mądrość i miłość do Trójcy Świętej;
Św. Grzegorzu Teologu (329-390), który na II Soborze Powszechnym jasno wskazałeś, kim jest Trójca Święta, którą opiewamy - naucz nas, jak należycie czcić Ojca, Syna i Świętego Ducha.
Św. Cyrylu Aleksandryjski (376-444), który na Trzecim Soborze Powszechnym byłeś orędownikiem Najświętszej Maryi Panny, niech wraz z Tobą czcimy Matkę Bożą.
Św. Leonie, papieżu Rzymu (400-461), który na Czwartym Soborze Powszechnym głosiłeś niezmieszaną naturę boską i ludzką w jednej osobie Chrystusa, obdarz jasnością nasze myśli i pobożnością nasze dusze.
Św. Justynianie Wielki (482-565), który zwołując Piąty Sobór Powszechny, podtrzymałeś dwie natury Chrystusa, módl się, aby nasze dusze były chronione przed podstępami wroga.
Św. Maksymie Wyznawco (580-662), na Szóstym Soborze Powszechnym którego nauczanie o dwóch energiach Chrystusa potwierdziło Wcielenie Tego, Który jest prawdziwie Bogiem i prawdziwie człowiekiem, niech wraz z Tobą zginają się nasze kolana i nasze języki wyznają, że Jezus Chrystus jest Panem.
To ci święci i wielu innych pomogli wyjaśnić i nadać treść doktrynie chrześcijańskiej, rozeznać czasy i stworzyć kanony do nich odnoszące się, a wszystko to prowadzi do zbawienia tych, którzy przy nich trwają.
Czy masz trudności z poznaniem Boga? Proś tych Ojców o wiedzę.
Czy masz trudności z kochaniem tak, jak powinieneś? Proś tych Ojców o wskazówki.
Czy masz trudności z byciem lepszym chrześcijaninem? Błagaj tych Ojców o pomoc.
Ci Ojcowie zostali nam dani, abyśmy mogli poznać prawdę, abyśmy mogli zrozumieć Biblię, abyśmy mogli poznać Świętą Trójcę i żyć zgodnie z nią. Co więcej, nie zostali od nas odcięci, pozostawiając nam jedynie swe życie i dzieła do odczytania. Nie, przeciwnie, mieszkają pośród nas, żyjąc w Królestwie Bożym; są obecną rzeczywistością i wzywamy ich, mówiąc: „Ojcowie Sześciu Soborów Powszechnych, módlcie się do Boga za nami!” I tak się dzieje.
Przez modlitwy naszych Ojców świętych Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. Amen.
igumen Gabriel (tłum. Gabriel Szymczak)
za: holycross.org
fotografia: jarek1 /orthphoto.net/
Anamneza to termin opisujący sposób, w jaki przeszłe wydarzenia są przenoszone do chwili obecnej; jest to jednak coś więcej niż wspomnienie czy reminiscencja. W istocie jest to usunięcie historycznego aspektu wydarzenia lub wydarzeń, co z kolei sprawia, że cały czas (historyczny i przyszły) staje się wiecznie obecny. Jak zauważa jeden z bizantyjskich uczonych:
„Podstawą anamnezy liturgicznej nie jest psychologiczne przypomnienie, lecz teofania – aktywne, pełne wiary spotkanie teraz z obecną zbawczą działalnością Chrystusa. Bo tym, kim Chrystus był i co uczynił, On nadal jest i nadal to czyni; to On głosi Słowo, to On wzywa nas do siebie, to On opatruje rany naszych grzechów i obmywa nas w wodach zbawienia, to On karmi nas swoim życiem, to On jest słupem ognia, który prowadzi nas przez horyzont naszej własnej historii zbawienia, oświetlając naszą pogrążoną w grzechu ścieżkę… W tej teologii rytuał cerkiewny stanowi nie tylko reprezentację, ale także re-prezentację – ponowne uobecnienie…”
Prawosławny liturgista, o. Michel Najim, potwierdzając to samo rozumienie, zauważa, że w naszej prawosławnej liturgii nie ma przeszłości, teraźniejszości ani przyszłości, ponieważ liturgia istnieje poza czasem, odbywa się w obecności Chrystusa - w obecności Tego, który jest Wieczny i Nieskończony.
Św. Grzegorz Teolog (329–390) w swoich „Mowach teologicznych” prowadzi zgromadzenie ku tej rzeczywistości, gdy w „Mowie o Narodzeniu” mówi:
Chrystus się narodził, oddajcie chwałę; Chrystus jest z nieba, wyjdźcie Mu na spotkanie; Chrystus jest na ziemi, bądźcie wywyższeni.
I ponownie w swojej „Mowie paschalnej”, gdy mówi:
Dziś zbawienie przyszło do świata, do rzeczy widzialnych i niewidzialnych. Chrystus zmartwychwstał; powstańcie z Nim. Chrystus powrócił do siebie; powróćcie i wy. Chrystus został uwolniony z grobu; bądźcie uwolnieni z więzów grzechu.
A także:
Wczoraj zostałem z Nim ukrzyżowany; dziś jestem z Nim uwielbiony; wczoraj umarłem z Nim, dziś jestem z Nim ożywiony; wczoraj zostałem z Nim pogrzebany, dziś z Nim zmartwychwstaję.
To, co było przeszłością, staje się teraźniejszością, a to, co przyszłe, przychodzi do nas teraz. Co więcej, wszyscy święci uczestniczą w każdym nabożeństwie, a zwłaszcza w liturgii, a całe ich życie jest przed nami obecne twarzą w twarz. Ponieważ ta świadomość jest fundamentem naszego życia i naszej liturgii, spójrzmy teraz na Ojców Sześciu Soborów Powszechnych i ich dzieło, które stało się fundamentem dla całego świata chrześcijańskiego.
Czym jest sobór powszechny?
Na początku istnienia Kościoła sobory powszechne zwoływano w celu określenia stanowiska pięciu patriarchatów, ale co ważniejsze, definiowały one nauczanie Kościoła na temat fundamentalnych doktryn wiary chrześcijańskiej – Trójcy Świętej i Wcielenia. Jak zauważa metropolita Kallistos Ware, wszyscy chrześcijanie uważali te fundamentalne doktryny za „tajemnice”, które wykraczają poza ludzkie zrozumienie i język, dlatego biskupi tych soborów nie wyobrażali sobie, żeby szeroko zdefiniować te doktryny, lecz zamiast tego sformułowali właściwe sposoby ich wyrażania i myślenia, chroniąc w ten sposób wiernych przed zejściem w stronę błędu i herezji. „Otoczyli tajemnicę płotem” – pisze – „i to było wszystko”.
Jednakże soborów powszechnych nie należy uważać za najwyższy autorytet w Kościele, co bowiem Kościół czynił przed pierwszym soborem powszechnym w 325 r. i co czynił od siódmego soboru powszechnego w 787 r.? Opierał się na swojej głowie, czyli na patriarsze, metropolicie lub arcybiskupie i jego synodzie. Każdy Kościół lokalny ustalał swój własny, codzienny porządek obrad na szczeblu lokalnym. Decyzje soborów powszechnych nie były wiążące dla Kościołów, dopóki nie zostały zatwierdzone przez ich własne sobory lokalne. Bardzo często sobór lokalny danego Kościoła, a nie sobór powszechny, stawał się najwyższym autorytetem w rozpatrywaniu głównych kwestii życia i teologii Kościoła. Decydującym punktem nie był sam sobór, lecz międzyprawosławny konsensus w sprawie jego recepcji. Zazwyczaj konsensus ten był osiągany po soborze powszechnym i opierał się na decyzjach soborów lokalnych.
Co robi sobór powszechny? Obala herezje i tworzy normy kanoniczne. A jak to się ma do osób świeckich lub duchowieństwa?
Mówiąc wprost, herezja utrudnia zbawienie, ponieważ odcina od Chrystusa, źródła życia. Jako chrześcijanie rozumiemy, że mamy uczestniczyć w chwale Bożej i być jedno z Bogiem, jak sam Pan mówi w Ewangelii wg św. Jana:
Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni w Nas jedno byli, żeby świat uwierzył, iż Ty Mnie wysłałeś. Chwałę zaś, którą Mi dałeś, im dałem, aby byli jedno, jak My jedno jesteśmy, Ja w nich, a Ty we Mnie, aby byli doskonali w jedności, żeby świat poznał, iż Ty Mnie wysłałeś i umiłowałeś ich tak, jak Mnie umiłowałeś (J 17, 21-23).
Tę „jedność” nazywamy „przebóstwieniem”, czyli powołaniem do stania się z łaski tym, czym Bóg jest z natury, lub jak mówi św. Atanazy Wielki: „Bóg stał się człowiekiem, abyśmy my mogli stać się bogami”.
Tylko dlatego, że Jezus Chrystus jest w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem, wierzymy w przebóstwienie, ponieważ nikt inny niż Bóg nie może zbawić ludzkości, a tylko jeśli Jezus Chrystus jest w pełni człowiekiem, tak jak my, możemy uczestniczyć w tym, co dla nas uczynił. W osobie Jezusa Chrystusa, Bogoczłowieka, powstaje most między Bogiem a ludzkością.
Jezus Chrystus jest w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem, a wiele herezji, które pojawiły się w Kościele, próbowało to podważyć. Widzimy herezje, które tłumaczyły, że Chrystus jest mniejszy od Boga (arianizm), lub że Jego człowieczeństwo było tak oddzielone od Jego boskości, że był dwiema osobami (nestorianizm), lub że miał tylko jedną wolę albo naturę (monoteletyzm, monofizytyzm).
Oprócz obalania herezji, sobory powszechne ustanawiają również „reguły kanoniczne”, zwane inaczej kanonami. Profesor prawa kanonicznego, ks. dr Patrick Viscuso, pisze:
„Prawo kanoniczne jest próbą zastosowania dogmatów do praktycznych sytuacji w codziennym życiu każdego chrześcijanina. Z tego punktu widzenia prawo kanoniczne wyraża Bożą prawdę, biorąc pod uwagę czas i okoliczności. Kanony są bosko-ludzką rzeczywistością, równoległą do dwóch natur Zbawiciela, i przedłużeniem Bożego dzieła zbawczego i boskiego odkupienia. Jako rzeczywistość wcielona, prawo kanoniczne jest wyrazem duszpasterskiego życia Kościoła”.
Funkcja biskupów na tych soborach nie była błaha. Zostali wezwani do określenia dogmatów chrześcijaństwa dla całego świata prawosławnego i ustanowienia kanonów, które miały kierować życiem moralnym chrześcijan. Krótko mówiąc, stali się pasterzami całego Kościoła, torując drogę do Królestwa Niebieskiego. Wiedzieli o tym, ponieważ tak jak apostołowie działali i mówili: Spodobało się bowiem Duchowi Świętemu i nam (Dz 15, 28), tak i ci Ojcowie, natchnieni tym samym Duchem Świętym, rozpoczęli swoją pracę, mówiąc: „Duch Święty i my uznaliśmy to za słuszne”.
Dlaczego ci Ojcowie są ważni?
W sumie sześć Soborów Powszechnych zgromadziło około dwóch tysięcy uczestników; dlatego, biorąc pod uwagę nasze ograniczenia czasowe, zwrócimy uwagę tylko na kilku z nich. Ci biskupi, ci Ojcowie Kościoła, ci święci nie umarli, lecz żyją i czczą Boga razem z nami. Powinniśmy więc ich czcić za ofiary, jakie ponieśli dla podtrzymania doktryny chrześcijańskiej, ofiary, które dotykają każdego z nas dzisiaj.
Św. Atanazy z Aleksandrii (296-373), który na I Soborze Powszechnym ogłosiłeś jako prawosławny dogmat, że Syn i Duch Święty są tej samej istoty co Ojciec i nie są stworzeni - módl się, abyśmy otrzymali mądrość i miłość do Trójcy Świętej;
Św. Grzegorzu Teologu (329-390), który na II Soborze Powszechnym jasno wskazałeś, kim jest Trójca Święta, którą opiewamy - naucz nas, jak należycie czcić Ojca, Syna i Świętego Ducha.
Św. Cyrylu Aleksandryjski (376-444), który na Trzecim Soborze Powszechnym byłeś orędownikiem Najświętszej Maryi Panny, niech wraz z Tobą czcimy Matkę Bożą.
Św. Leonie, papieżu Rzymu (400-461), który na Czwartym Soborze Powszechnym głosiłeś niezmieszaną naturę boską i ludzką w jednej osobie Chrystusa, obdarz jasnością nasze myśli i pobożnością nasze dusze.
Św. Justynianie Wielki (482-565), który zwołując Piąty Sobór Powszechny, podtrzymałeś dwie natury Chrystusa, módl się, aby nasze dusze były chronione przed podstępami wroga.
Św. Maksymie Wyznawco (580-662), na Szóstym Soborze Powszechnym którego nauczanie o dwóch energiach Chrystusa potwierdziło Wcielenie Tego, Który jest prawdziwie Bogiem i prawdziwie człowiekiem, niech wraz z Tobą zginają się nasze kolana i nasze języki wyznają, że Jezus Chrystus jest Panem.
To ci święci i wielu innych pomogli wyjaśnić i nadać treść doktrynie chrześcijańskiej, rozeznać czasy i stworzyć kanony do nich odnoszące się, a wszystko to prowadzi do zbawienia tych, którzy przy nich trwają.
Czy masz trudności z poznaniem Boga? Proś tych Ojców o wiedzę.
Czy masz trudności z kochaniem tak, jak powinieneś? Proś tych Ojców o wskazówki.
Czy masz trudności z byciem lepszym chrześcijaninem? Błagaj tych Ojców o pomoc.
Ci Ojcowie zostali nam dani, abyśmy mogli poznać prawdę, abyśmy mogli zrozumieć Biblię, abyśmy mogli poznać Świętą Trójcę i żyć zgodnie z nią. Co więcej, nie zostali od nas odcięci, pozostawiając nam jedynie swe życie i dzieła do odczytania. Nie, przeciwnie, mieszkają pośród nas, żyjąc w Królestwie Bożym; są obecną rzeczywistością i wzywamy ich, mówiąc: „Ojcowie Sześciu Soborów Powszechnych, módlcie się do Boga za nami!” I tak się dzieje.
Przez modlitwy naszych Ojców świętych Panie Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami. Amen.
igumen Gabriel (tłum. Gabriel Szymczak)
za: holycross.org
fotografia: jarek1 /orthphoto.net/