publicystyka: On czeka na nas
kuchnia muzyka sklep ogłoszenia wydarzenia fotogalerie

On czeka na nas

o. James Guirguis (tłum. Gabriel Szymczak), 16 lutego 2025

Dzisiejsza Ewangelia przypomina nam o wielkiej i wszechogarniającej miłości i miłosierdziu Boga. Widzimy to poprzez obraz syna, który poprosił ojca o dziedzictwo, a następnie zaczął korzystać z tego dziedzictwa, z tych ciężko zarobionych zasobów, w sposób niedbały i beztroski. Skąd wiemy, że syn używał ich w taki sposób? Ponieważ wszystko, co czynił, czynił dla siebie i swojej przyjemności. Żył w samolubny i niezrównoważony sposób, i wkrótce ten styl życia go dopadł, co było nieuniknione. Żył tylko dla własnych pragnień i szczęścia, a to jest dokładne przeciwieństwo tego, co powinniśmy robić. Zamiast nam pomagać i wzmacniać, tak naprawdę nas to niszczy. Oddziela nasze ciało od serca i umysłu. Kiedy żyjemy w pobłażaniu sobie i gonimy za własnymi pragnieniami, popadamy w zamęt i zagubienie oraz oddalamy się od celu naszego życia i od Stwórcy, który pobłogosławił nas życiem. Twój cel w życiu niekoniecznie jest taki, jak myślisz. Twój cel został ci nadany przez Boga i przede wszystkim jest to poznanie, kochanie i służenie Bogu. Grzech zaciemnia ten cel i wprowadza nas w zamęt.

Chociaż jasne jest, że ojciec w dzisiejszej Ewangelii jest symbolem Boga, może nie być tak oczywiste, że dom ojca jest symbolem Kościoła. Kiedy młodzieniec opuszcza dom ojca, nie jest już błogosławiony, nie jest już pod jego opieką, nie jest już chroniony przed złem. Nasze rozumienie Kościoła jest podobne. Gdybyśmy znali mnogość dobrodziejstw, jakie są nam dane, ponieważ jesteśmy wiernymi członkami Kościoła, domownikami Boga, bylibyśmy naprawdę zachwyceni! Kiedy oddalamy się od Kościoła (sercem, umysłem i wolą), jak również fizycznie, kiedy decydujemy się na oddzielenie od zgromadzenia i od darów sakramentalnych, w rzeczywistości opuszczamy Boga i odwracamy się od Jego opieki i łaski, którą On wlewa w nasze życie. Powoli, ale zdecydowanie zaciemnia to nasze zrozumienie i oddziela nas od Boga i Jego ludu. Pozostawia nas otwartymi i podatnymi na wszelkiego rodzaju ataki złego ducha.

Jednak ważne jest, aby pamiętać, że podobnie jak w przypadku syna marnotrawnego, zawsze istnieje szansa na zawrócenie. Bez względu na naszą sytuację, bez względu na to, jak nisko upadliśmy, bez względu na to, jak roztrwoniliśmy nasze dary i zmarnowaliśmy nasze dziedzictwo, Bóg jest gotowy nie tylko przebaczyć nam, ale przybiec do nas i powitać nas z powrotem w swoim domu, którym jest Kościół. Biegnie, aby powitać nas z powrotem na uczcie ze sobą.

Św. Jan z Kronsztadu powiedział: „Cała nasza uwaga musi być skupiona na przypowieści o synu marnotrawnym. Wszyscy widzimy się w niej jak w lustrze. W kilku słowach Pan, Znawca serc, pokazał w osobie jednego człowieka, jak zwodnicza słodycz grzechu oddziela nas od prawdziwie słodkiego życia według Boga”. Ale dalej mówi, że „[Bóg] wie, jak doświadczany przez nas ciężar grzechu na duszy i ciele pobudza nas działaniem łaski Bożej do powrotu i jak faktycznie wielu zwraca się ponownie do Boga, do cnotliwego życia”.

Jak to możliwe, że roztrwoniliśmy każdy dar, jaki dał nam Bóg, i jeszcze raz wróciliśmy się do Niego? Dzieje się tak dlatego, że nasz ból i poczucie głębokiej straty są tak bolesne poza domem Bożym i poza Jego obecnością, że ten ból jest alarmem, który nas budzi i pozwala nam opamiętać się. Ta możliwość jest dla nas otwarta, jeśli szczerze pokutujemy, tak jak niegdyś zbuntowany syn. Co to znaczy poważnie pokutować? Oznacza to, że nasza pokuta nie jest po prostu pustymi, zimnymi słowami, ale przekonaniem serca, które jest utwierdzane przez poważne działania i wysiłki, aby odrzucić nasze stare i destrukcyjne drogi i powrócić na Jego drogę, drogę, która prowadzi do życia. Częścią pokuty jest sprawdzenie i zobaczenie, czy kochamy coś w naszym sercu bardziej niż Boga i Jego nauki. Musimy wziąć tych bożków serca i pozwolić im zostać zmiażdżonymi pod krzyżem naszego Pana Jezusa Chrystusa. W ten sposób obejmujemy Boga, który pierwszy nas objął. Szukamy muru między nami a Bogiem, tego, co przeszkadza w pokoju i zażyłości z Bogiem, i odwracamy się od tego w kierunku Pana.

Sam Wielki Post staje się przypomnieniem naszej pierwszej miłości i ziemi obiecanej Królestwa Bożego. Poprzez nasze ascetyczne zmagania z postem, pokutą i modlitwą przypominamy sobie, że wszyscy jesteśmy pod pewnymi względami podobni do tego wędrującego i zagubionego młodego człowieka z powodu naszych grzechów i oddalenia naszych serc od Boga. Ale to nie jest zła wiadomość. To zła wiadomość tylko wtedy, jeśli pozostaniemy w takim stanie. Jednak jest dobrą nowiną, jeśli jest paliwem dla naszego pragnienia głębszego poznania Boga i pełniejszego wejścia w życie naszej wiary chrześcijańskiej. W Księdze Objawienia Pan mówi kościołowi w Efezie, aby „pamiętał o swojej pierwszej miłości”. I właśnie to jest celem Wielkiego Postu i całego naszego życia pokutnego, abyśmy pamiętali o naszej pierwszej miłości, Panu Jezusie Chrystusie.

Wspominając Go, zbliżamy się do Niego, a On obejmuje nas i trzyma w swoich ramionach. Nie ma takiej radości, która mogłaby się równać z powrotem do dawno utraconego domu. Żadna radość nie może się równać z siedzeniem przy stole i spożywaniem posiłku, który ma powitać cię po dalekiej podróży. Nie ma takiej radości, która mogłaby się równać z przyjęciem przed obliczem Boga nie jako Jego sługi, ale jako Jego własnego syna lub córki. A to właśnie obiecał nam Bóg.

Zostawię was z cytatem ze św. Tichona z Zadońska, który napisał:
„Grzesznicy, którzy pokutują, wciąż są zbawiani; zarówno celnicy, jak i rozpustnicy, oczyszczeni przez pokutę, wchodzą do Królestwa Niebieskiego. Miłosierny Bóg wciąż powołuje do siebie wszystkich, którzy się odwrócili, czeka na nich i obiecuje im miłosierdzie. Kochający Ojciec wciąż przyjmuje swoich marnotrawnych synów powracających z dalekiego kraju i otwiera drzwi swojego domu, przyodziewa ich w najlepszą szatę, daje każdemu pierścień na rękę i sandały na nogi, i nakazuje wszystkim świętym, aby radowali się nimi”. Amen.

o. James Guirguis (tłum. Gabriel Szymczak)

za: Out of Egytpt

fotografia: