Zostań przyjacielem cerkiew.pl
2 minuty z Ojcami: Moc krwi Chrystusa
09 kwietnia 2026
Św. Jan Chryzostom pisał:
Fragment pochodzi z książki: Św. Jan Chryzostom, Katechezy chrzcielne, przekład ks. Wojciech Kania, Wydawnictwo "M", Kraków 2021, s. 100-101.
Wybór tekstu: Jakub Oniszczuk
Chrystus, schwytawszy szatana zabójcę, nie tylko jego ukarał, lecz i nóż jego zniszczył. Stańmy więc odważnie do walki z nim. Da nam Chrystus broń jaśniejszą od złota, mocniejszą od stali, gorętszą od ognia, lżejszą od powietrza. Ta broń nie obciąża nóg, lecz je uskrzydla i podnosi w górę. Gdybyś nawet pragnął wylecieć pod niebo, broń ta nie przeszkadza. Natura jej nowa, bo i rodzaj walki nowy. Człowiekiem będąc, muszę uderzyć na szatanów, obleczony w ciało muszę stoczyć walkę z bezcielesnymi potęgami. Dlatego dał mi Bóg pancerz nie z żelaza, lecz ze sprawiedliwości, przygotował mi tarczę nie ze spiżu, lecz z wiary, dzierżę w ręku miecz ostry – słowo Ducha. Szatan wypuszcza na mnie strzały, ja trzymam miecz. On jest łucznikiem, ja hoplitą. Łucznik nie śmie przyjść bliżej – wypuszcza strzały z dala.
Cóż dalej? Czy tylko broń dał ci Bóg? Nie, przygotował też pokarm mocniejszy od wszelkiej broni, byś nie ustał w walce, byś zwyciężył złego. Gdy tylko ujrzy, że idziesz z uczty Pańskiej, jak ktoś na widok ziejącego ogniem lwa zbiegnie szybciej od wiatru. Gdy mu pokażesz drogą krwią zabarwiony język, nie zdoła się zatrzymać, gdy mu dasz ujrzeć zaczerwienione usta, jak nędzne zwierzę zaraz pierzchnie.
Chcesz poznać moc tej krwi? Wróćmy do jej figury, do starych wydarzeń w Egipcie [por. Wj 11,1-11; 12,1-10]. Bóg zagroził Egipcjanom dziesiątą plagą. Miał zgładzić ich pierworodnych synów za zatrzymanie swego pierworodnego ludu. Cóż uczynił, aby nie ucierpieli mieszkający razem z Egipcjanami Żydzi? Poznaj moc figury, by poznać siłę prawdy. Już miał spaść cios z nieba na Egipt i anioł śmierci miał obchodzić domy.
Cóż czyni Mojżesz? Ofiarujcie – mówi – baranka bez skazy i jego krwią naznaczcie drzwi [Wj 12,21-25]! Cóż powiadasz? – Czy zdoła ocalić ludzi krew nierozumnego stworzenia? Tak, powiedział Mojżesz, nie dlatego, że jest krwią, ale dlatego, że jest figurą krwi Pańskiej. Jak królewskie posągi, choć bez duszy i czucia, ocalają ludzi mających czucie i duszę, kiedy ci szukają wśród nich schronienia, nie dlatego, że są z brązu, lecz że są obrazem cesarza, tak i ta krew, acz bez czucia i duszy, ocaliła ludzi mających duszę, nie dlatego, że była krwią, lecz że była figurą krwi Pana.
Dzięki krwi na drzwiach nie śmiał wejść do domu anioł śmierci. Gdy teraz szatan widzi nie krew figury na drzwiach, lecz krew prawdy na wargach wiernych znaczącą drzwi świątyni Chrystusowej, czyż nie ustąpi o wiele prędzej? Skoro ustąpił anioł, i to na widok figury, ileż prędzej ucieknie szatan na widok rzeczywistości!
Cóż dalej? Czy tylko broń dał ci Bóg? Nie, przygotował też pokarm mocniejszy od wszelkiej broni, byś nie ustał w walce, byś zwyciężył złego. Gdy tylko ujrzy, że idziesz z uczty Pańskiej, jak ktoś na widok ziejącego ogniem lwa zbiegnie szybciej od wiatru. Gdy mu pokażesz drogą krwią zabarwiony język, nie zdoła się zatrzymać, gdy mu dasz ujrzeć zaczerwienione usta, jak nędzne zwierzę zaraz pierzchnie.
Chcesz poznać moc tej krwi? Wróćmy do jej figury, do starych wydarzeń w Egipcie [por. Wj 11,1-11; 12,1-10]. Bóg zagroził Egipcjanom dziesiątą plagą. Miał zgładzić ich pierworodnych synów za zatrzymanie swego pierworodnego ludu. Cóż uczynił, aby nie ucierpieli mieszkający razem z Egipcjanami Żydzi? Poznaj moc figury, by poznać siłę prawdy. Już miał spaść cios z nieba na Egipt i anioł śmierci miał obchodzić domy.
Cóż czyni Mojżesz? Ofiarujcie – mówi – baranka bez skazy i jego krwią naznaczcie drzwi [Wj 12,21-25]! Cóż powiadasz? – Czy zdoła ocalić ludzi krew nierozumnego stworzenia? Tak, powiedział Mojżesz, nie dlatego, że jest krwią, ale dlatego, że jest figurą krwi Pańskiej. Jak królewskie posągi, choć bez duszy i czucia, ocalają ludzi mających czucie i duszę, kiedy ci szukają wśród nich schronienia, nie dlatego, że są z brązu, lecz że są obrazem cesarza, tak i ta krew, acz bez czucia i duszy, ocaliła ludzi mających duszę, nie dlatego, że była krwią, lecz że była figurą krwi Pana.
Dzięki krwi na drzwiach nie śmiał wejść do domu anioł śmierci. Gdy teraz szatan widzi nie krew figury na drzwiach, lecz krew prawdy na wargach wiernych znaczącą drzwi świątyni Chrystusowej, czyż nie ustąpi o wiele prędzej? Skoro ustąpił anioł, i to na widok figury, ileż prędzej ucieknie szatan na widok rzeczywistości!
Fragment pochodzi z książki: Św. Jan Chryzostom, Katechezy chrzcielne, przekład ks. Wojciech Kania, Wydawnictwo "M", Kraków 2021, s. 100-101.
Wybór tekstu: Jakub Oniszczuk