Zostań przyjacielem cerkiew.pl
2 minuty z Ojcami: dzięki modlitwie
21 kwietnia 2026
Święty Izaak Syryjczyk pisał:
Fragment pochodzi z książki: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, tłum. i red. ks. Jan Słomka, Wydawnictwo M, Kraków 2010, s. 48-50.
Wybór tekstu: Jakub Oniszczuk
Bez wysiłku nie ma postu ani wstrzemięźliwości ciała, ani skruchy na modlitwie, ani boskiego oficjum, ani dodatkowych męczących metanii, ani psalmodii bez rozproszenia, ani recytacji ze spokojnym wymawianiem słów, ani rozmowy z Bogiem podczas nocnego czuwania.
Bądź wytrwały w modlitwie i niech jej towarzyszą piękne praktyki, gdyż dobre praktyki i pobożny sposób życia najpierw sprawiają, że człowiek staje się piękny, a następnie uświęcają go przez modlitwę. Modlitwa, której nie towarzyszy myśl wzniosła i cnotliwa, staje się tylko zwykłymi słowami, które nie mają żadnej mocy u Boga.
Ale jeżeli modlitwie towarzyszy moc dobrego życia, ma ona skutek taki, jak płomień ognia z całą jego gwałtownością, gdyż wielka jest moc modlitwy, która rośnie jak płomień: „wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego” (por. Jk 5,16). Moc takiej modlitwy nie leży w samych słowach modlitwy, ale w pobożności. Mojżesz, Jozue, Eliasz i Elizeusz czynili cuda bez wypowiadania modlitw.
Modlitwa jest wzniosłym działaniem, wyższym od wszystkich cnót, cnotą najszlachetniejszą ze wszystkich praktyk. Człowiek nie jest w stanie posiąść modlitwy przez samą modlitwę, ale dzięki innym działaniom rodzi się w nim modlitwa i kto nie zachowuje zasad swojego sposobu życia, niech nie sądzi, że posiądzie modlitwę.
Modlitwa jest ciągłą pamięcią o Bogu w sercach przepełnionych bojaźnią; jest spojrzeniem pełnym cnoty, które stwarza w sercu człowieka pamięć o Bogu. Ta praktyka doskonali w nas modlitwę, jeżeli jest w nas rozeznanie.
Modlitwa ma swoje miejsce pomiędzy działaniami duszy i ducha, jak to, co pośredniczy i reguluje zachowania ich obu, oraz jest siłą pobudzającą dla nich obu. Dzięki modlitwie doskonali się akt żalu, który jest smutkiem i wyrzutem sumienia w duszy. I to jeszcze: dzięki modlitwie dusza drży w poruszeniach, które przewyższają wszelkie lękliwe drżenia duszy i ciała.
Bądź wytrwały w modlitwie i niech jej towarzyszą piękne praktyki, gdyż dobre praktyki i pobożny sposób życia najpierw sprawiają, że człowiek staje się piękny, a następnie uświęcają go przez modlitwę. Modlitwa, której nie towarzyszy myśl wzniosła i cnotliwa, staje się tylko zwykłymi słowami, które nie mają żadnej mocy u Boga.
Ale jeżeli modlitwie towarzyszy moc dobrego życia, ma ona skutek taki, jak płomień ognia z całą jego gwałtownością, gdyż wielka jest moc modlitwy, która rośnie jak płomień: „wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego” (por. Jk 5,16). Moc takiej modlitwy nie leży w samych słowach modlitwy, ale w pobożności. Mojżesz, Jozue, Eliasz i Elizeusz czynili cuda bez wypowiadania modlitw.
Modlitwa jest wzniosłym działaniem, wyższym od wszystkich cnót, cnotą najszlachetniejszą ze wszystkich praktyk. Człowiek nie jest w stanie posiąść modlitwy przez samą modlitwę, ale dzięki innym działaniom rodzi się w nim modlitwa i kto nie zachowuje zasad swojego sposobu życia, niech nie sądzi, że posiądzie modlitwę.
Modlitwa jest ciągłą pamięcią o Bogu w sercach przepełnionych bojaźnią; jest spojrzeniem pełnym cnoty, które stwarza w sercu człowieka pamięć o Bogu. Ta praktyka doskonali w nas modlitwę, jeżeli jest w nas rozeznanie.
Modlitwa ma swoje miejsce pomiędzy działaniami duszy i ducha, jak to, co pośredniczy i reguluje zachowania ich obu, oraz jest siłą pobudzającą dla nich obu. Dzięki modlitwie doskonali się akt żalu, który jest smutkiem i wyrzutem sumienia w duszy. I to jeszcze: dzięki modlitwie dusza drży w poruszeniach, które przewyższają wszelkie lękliwe drżenia duszy i ciała.
Fragment pochodzi z książki: Św. Izaak z Niniwy, Gramatyka życia duchowego, tłum. i red. ks. Jan Słomka, Wydawnictwo M, Kraków 2010, s. 48-50.
Wybór tekstu: Jakub Oniszczuk