publicystyka: Wszystko, co nas spotyka
kuchnia muzyka sklep
polska świat
publicystyka pytania i odpowiedzi archiwum
ogłoszenia wydarzenia fotogalerie
redakcja wesprzyj nas kontakt

Wszystko, co nas spotyka

tłum. Justyna Pikutin, 06 lipca 2024

Dzisiaj chciałabym poruszyć temat, który na początku może wydawać się nieoczekiwany. Porozmawiamy o ludziach inteligentnych. I nie będziemy myśleć abstrakcyjnie, ale praktycznie, ponieważ każdy chrześcijanin powinien być człowiekiem inteligentnym i musimy wiedzieć, jak stać się takimi ludźmi.

Przede wszystkim jednak zastanówmy się: kim jest prawdziwie inteligentna osoba? Czy jest to ktoś, kto ma wyższe wykształcenie? Czy ktoś, kto przeczytał, zobaczył, nauczył się wielu rzeczy w swoim życiu? A może inteligentny jest ten, kto jest dobrze zorientowany w jakimś biznesie? Albo ten, kto mówi pięknie, spójnie, logicznie? To właśnie ze względu na te wszystkie cechy dana osoba nazywana jest inteligentną. I nawet my jesteśmy przyzwyczajeni uważać takich ludzi za inteligentnych.

Ale dzisiaj spojrzymy, co na ten temat mówią święci ojcowie. Czcigodny Antoni Wielki ma cały wykład na ten temat, w którym mówi szczegółowo i praktycznie, ze wszystkimi subtelnościami, kim jest taka inteligentna osoba i jak się nią stać. Wyobraźcie sobie: Czcigodny Antoni żył tysiąc siedemset lat temu, a jego nauki wciąż są żywe i skuteczne! Każdy, kto postępuje zgodnie z jego radami, naprawdę staje się inteligentną osobą!

Dlatego też dzisiaj wczytamy się w jego słowa i znajdziemy w nich wszystkie odpowiedzi na nasze pytania. Zacznijmy od odpowiedzi na pierwsze pytanie: kim jest człowiek inteligentny?

Abba Antoni mówi: "Ludzie są zwykle nazywani mądrymi przez niewłaściwe użycie tego słowa. Nie ci są mądrzy, którzy studiowali wypowiedzi i pisma starożytnych mędrców, ale ci, którzy mają inteligentną duszę, którzy potrafią ocenić, co jest dobre, a co złe; wszystko, co złe i szkodliwe dla duszy, od nich ucieka, a o to, co dobre i duchowo pożyteczne, rozsądnie się troszczą. Tylko ci rzeczywiście powinni być nazywani inteligentnymi ludźmi".

Proste pouczenie, ale wszystko zostało powiedziane w punkt! Rzeczywiście, kogo można nazwać mądrym? Nie kogoś, kto jest mądry tylko w słowach, w rozumowaniu. Ale tego, kto żyje inteligentnie. Inteligentna osoba to ta, która troszczy się o dobro i czyni całe swoje życie dobrym, wypełnionym światłem, a tym samym staje się szczęśliwa, i błogosławiona. Po to właśnie dana jest człowiekowi inteligencja!

Ale gdy ktoś żyje bezładnie, bez zastanowienia się nad tym, co jest dobre, a co złe, gdy kieruje się jedynie swoimi impulsami i emocjami, chwilowymi pragnieniami i myślami lub tylko własną opinią, a tym samym pogrąża się w wielu smutkach - taką osobę trudno nazwać inteligentną.

Dalej Abba Antoni utwierdza swoją myśl i mówi, że takiej osoby nie można nawet nazwać człowiekiem. Różni się od zwierząt jedynie "rozmieszczeniem swych członków i darem mowy". Prawdziwie człowiekiem jest zaś ten, kto jest inteligentny, kto "rozumnie pragnie dobra", to znaczy, świadomie dąży do dobra, koncentruje na tym wszystkie swoje siły, wiedząc, że w ten sposób jest błogosławiony.

A teraz spójrzmy praktycznie: co to znaczy "świadomie dążyć do dobra"? Wydaje się, że zostało to sformułowane zbyt ogólnie i nie od razu można zrozumieć, z której strony podejść do tej kwestii. Ale Abba Antoni natychmiast wyjaśnia, co to znaczy i jak należy rozsądnie dążyć do dobra.

Mówi: "Prawdziwie inteligentna osoba dziękuje Bogu za Jego doskonały plan, bez względu na zdarzenia losowe w swoim życiu. Przecież nawet lekarzom dziękujemy nie tylko wtedy, gdy dają nam dobre lekarstwa, ale także wtedy, gdy dają nam lekarstwa gorzkie i nieprzyjemne. Dziękujemy im za uzdrowienie ciała. Tym bardziej niewłaściwe jest pozostawanie niewdzięcznym Bogu z powodu tego, co wydaje się nam nieprzyjemne, nie rozumiejąc, że wszystko dzieje się zgodnie z Jego opatrznością i dla naszego dobra, dla uzdrowienia naszych dusz. Od zrozumienia tego i właśnie takiej wiary w Boga zależy zbawienie i pokój duszy".

To właśnie oznacza być wdzięcznym za to, co dobre - dziękować Bogu za wszystko: za to, co radosne i za to, co nie wydaje się radosne. A samo życie daje nam ku temu wiele okazji. Dopóki żyjemy na ziemi, nie może być tak, że wszystko dzieje się absolutnie zgodnie z naszymi pragnieniami. Każdego dnia może wydarzyć się coś, czego nie chcemy, co nam się nie podoba: albo w kwestii posłuszeństwa, albo w kwestii spotkań z ludźmi, albo w przyrodzie, albo w naszym zdrowiu i samopoczuciu.

I tak oto Abba Antoni mówi, że w rzeczywistości to wszystko, nawet jeśli jest nieprzyjemne, może doprowadzić nas do pokoju duszy i przynieść nam błogość. Sekretem jest zaakceptowanie tego wszystkiego z wdzięcznością wobec Boga.

I nie oznacza to biernego stanu umysłu ani nawet ciągłego mówienia "Dziękuję Ci, Boże". Chociaż jest to również przydatne, to jednak poprzez wdzięczność Bogu św. Antoni ma na myśli coś innego. Dalej wypowiada bardzo ważne - można wręcz powiedzieć - kluczowe słowa. Chcę, abyście słuchali ich bardzo uważnie, gdyż ujawniają one całą istotę: czym jest inteligentna osoba, co oznacza zbawienie i błogość!

Oto te pouczenie: "Opanowanie gniewu, uprzejmość, czystość, stanowczość, cierpliwość i tym podobne wielkie cnoty są jak siły do walki, które otrzymaliśmy od Boga, aby stawiały opór i przeciwstawiały się nieszczęściom, które nas spotykają, a także pomagały nam w trudnych chwilach. Jeśli więc będziemy ćwiczyć te siły i mieć je zawsze w pogotowiu, to nic, co nas spotyka, nie będzie dla nas uciążliwe ani bolesne, rujnujące i nieprzyjemne, ponieważ przezwyciężymy to wszystko cnotami, które są w nas. Nie jest to w zamyśle tych, których dusza nie jest inteligentna. Nie wierzą oni bowiem, że wszystko dzieje się dla naszego dobra, aby nasze cnoty zajaśniały i abyśmy zostali za nie ukoronowani przez Boga”.

Czcigodny Antoni spogląda w największe głębiny i w kilku słowach wyjaśnia znaczenie absolutnie wszystkiego, co dzieje się w naszym życiu! Mówi, że każdy z nas otrzymał od Boga siły do walki: opanowanie gniewu, stanowczość, czystość, cierpliwość i inne wielkie cnoty. Wszystkie one zostały nam dane przez naturę, a dokładniej poprzez chrzest. W jakim celu dzieje się to czy tamto w naszym życiu? Po to, abyśmy nieustannie wykorzystywali te siły do walki, ćwiczyli je, udoskonalali. I aby w końcu zajaśniały w nas całym swoim blaskiem, a my byśmy stali się jak słońce! A być wdzięcznym Bogu oznacza przyjmować wszystko, co się wydarza, jako szczęśliwą okazję do działania, do odkrywania naszych mocnych stron.

Oczywiście, aby to zrobić, trzeba być zawsze uważnym i mieć opanowany umysł. Jak wyraża to mnich Antoni, "musimy uważnie myśleć i troszczyć się o to, jak żyć życiem podobającym się Bogu", to znaczy patrzeć: co mogę zrobić w tej czy innej sytuacji? Jak mogę wykorzystać swoją siłę? Jak mogę pokazać Bogu, że Go kocham?

I Abba daje kolejną wskazówkę, jak dokładnie można to zrobić. Przypomina nam, że większość pokus w naszym życiu jest związana z naszymi bliźnimi. I to właśnie w tych pokusach możemy pokazać wszystkie nasze cnoty i pokazać Bogu, jak bardzo Go kochamy. Święty wzywa nas w każdej pokusie, abyśmy nie bali się iść na krzyż, abyśmy pamiętali, że po nim przychodzi największa radość. I każdy z nas wie: kiedy udaje nam się przezwyciężyć samych siebie i, na przykład, okazać pokorę, wtedy przekonujemy się przez doświadczenie, że cnota jest lepsza, słodsza niż wszystko, co ziemskie! I jak pisze Czcigodny Antoni: "Kiedy pamiętasz o słodyczy cnoty, wtedy nie będziesz ani wzdychać, ani narzekać, ani szemrać na nikogo, ale będziesz dziękować Bogu za wszystko".
I wzywa nas, abyśmy zawsze mieli ten cel przed oczami jako swoistą gwiazdę!

Zwróćmy szczególną uwagę na te sytuacje, w których chcemy wzdychać i narzekać na naszego bliźniego przy różnych okazjach. Na przykład: "Dlaczego on w ogóle o mnie nie myśli? Czy nie widzi mojego przepracowania i zmęczenia? Dlaczego przychodzi do mnie ze swoimi prośbami?". Albo: "Dlaczego robi mi wyrzuty? Dlaczego hałasuje? Dlaczego nie daje mi tego, o co proszę?". Kiedy chcemy westchnąć i narzekać w ten sposób, wiedzmy, że właśnie w tym momencie mamy najlepszą okazję, aby wprowadzić w życie nasze mocne strony: opanowanie gniewu, cierpliwość, łagodność, ascezę ducha i miłość.

Jakież to wszystko jest piękne! Ile radości przynosi duszy! Jeszcze raz pragnę powtórzyć słowa św. Antoniego: "Cnota jest lepsza od wszystkiego, co ziemskie. Kiedy przypomnisz sobie jej słodycz, nie będziesz wzdychał, narzekał ani szemrał przeciwko komukolwiek, ale będziesz dziękował Bogu za wszystko".

Jest to naprawdę jedno z najwyższych, owocnych zmagań duchowych - nie wzdychać, nie narzekać, nie szemrać przeciwko nikomu. Dzięki temu wszystkie dobre siły duszy są wyostrzane, szlifowane i wzmacniane. A osoba, która nieustannie ćwiczy się w tym wyczynie, staje się, można powiedzieć, niezniszczalna. Jak właśnie przeczytaliśmy, dla takiej osoby "nic, co się wydarzy, nie będzie uciążliwe ani bolesne, rujnujące i nie do zniesienia, bo wszystko przezwycięży swoimi cnotami".

Oto jaki jest prawdziwie inteligentny człowiek. Z każdej sytuacji wychodzi zwycięsko, to znaczy staje się bardziej pokorny, cichy, spokojny, zadowolony z siebie.

Czcigodny Antoni ma znacznie więcej do powiedzenia na temat inteligentnych ludzi. Najpierw opisuje ogólnie umysłowe usposobienie inteligentnej osoby - wdzięczność Bogu, akceptację wszystkiego, co się dzieje, pragnienie rozwijania w sobie wszelkiego dobra. Następnie Abba zwraca uwagę na różne niuanse, że tak powiem, odgałęzienia tego duchowego dzieła. Chciałabym pokrótce przytoczyć te jego nauki, abyśmy mieli pełny obraz tego, kim taki inteligentny człowiek jest.

Na przykład, Abba Antoni pisze: "Inteligentni ludzie nie muszą słuchać wszelkiego rodzaju rozmów, ale tylko tych, które przynoszą korzyść". I dalej precyzuje, jakiego rodzaju rozmów nie powinien słuchać inteligentny człowiek: "Inteligentni, to znaczy dobrzy i miłujący Boga ludzie nigdy nie czynią wyrzutów nieobecnym, nawet jeśli ci zrobili coś złego. A tym, którzy próbują powiedzieć cokolwiek o nieobecnych, nie pozwalają na to". To są złote słowa! Jeśli jesteś inteligentny, jeśli kochasz Boga, nie mów o nieobecnych i nie pozwalaj innym o nich mówić! Każdy z nas wie z doświadczenia, że kiedy ktoś przerywa taką rozmowę, wszyscy na tym korzystają i wszyscy są bardzo wdzięczni tej osobie jako najmądrzejszej. Dlaczego? Ponieważ pomaga wszystkim zachować miłość, pokój, wdzięczność Bogu, akceptację każdego człowieka takim, jakim jest.

Ponadto Czcigodny Antoni zwraca uwagę na szczegóły: "W rozmowach nie należy dopuszczać się nieuprzejmości, ponieważ ludzie inteligentni są zwykle bardziej przyozdobieni skromnością i czystością niż dziewice. Czyja dusza jest naprawdę mądra i cnotliwa - to można stwierdzić po spojrzeniu, zachowaniu, głosie, uśmiechu, rozmowie i sposobie mówienia. Wszystko w niej zmieniło się i nabrało korzystniejszego wyglądu. Jej miłujący Boga umysł, jak czujny stróż, zamyka wejścia dla złych myśli".

Ileż głębi jest w tych słowach! Kochający Boga, żywy umysł, umysł, który nieustannie szuka Boga, próbuje zamknąć wejścia dla wszystkich złych myśli. Od tego wszystko w człowieku się zmienia. Nie dopuszcza chamstwa w rozmowach, jego spojrzenie, chód, głos, uśmiech, traktowanie ludzi - wszystko emanuje miłością, pokojem i spokojem. A sam człowiek nieustannie raduje się i dziękuje Bogu w każdym czynie i w każdej okoliczności.

Ponieważ łaska Ducha Świętego trwa w nim i zachwyca go, jak mówi mnich Antoni: "Kiedy Duch Boży zamieszka w człowieku, daje mu spożywać pokój we wszystkich jego uczynkach i sprawia, że słodko jest mu nosić brzemię Boga. Wtedy staje się niestrudzony w cnotach; nie gniewa się na ludzkie bluźnierstwa i nie boi się nikogo, ani człowieka, ani zwierzęcia, ani ducha, ponieważ radość Pana trwa z nim dniem i nocą, ożywia jego umysł i karmi go. Przez tę radość dusza rośnie i przez nią wstępuje do nieba".

Boże spraw, abyśmy wszyscy przyswoili sobie tę naukę św. Antoniego Wielkiego i stali się prawdziwie inteligentnymi ludźmi, nieustannie wzrastającymi w cnotach, a tym samym w radości.

Źródło: sestry.ru

fotografia: jarek /orthphoto.net/