Zostań przyjacielem cerkiew.pl
2 minuty z Ojcami: dwojakie tłumaczenie
11 grudnia 2025
Abba Serenus nauczał:
Fragment pochodzi z książki: Jan Kasjan, Rozmowy z Ojcami. Tom 1, Rozmowy I-X, przek. i oprac. ks. Arkadiusz Nocoń, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Kraków 2007, s. 326-328.
Wstęp i wybór tekstu: Jakub Oniszczuk
Tam, gdzie Pismo Święte mówi o czymś jasno i otwarcie, tam i my, bez żadnej obawy, możemy być pewni naszej interpretacji. Są jednak treści, które Duch Święty ukrył w natchnionej Księdze, pozostawiając ich odkrycie wysiłkowi naszego umysłu. Sami musimy więc do nich dojść na podstawie wskazówek płynących z innych miejsc. W takich wypadkach należy jednak postępować bardzo powoli i ostrożnie, pozostawiając temu, kto naucza – swobodę wyrażania opinii, temu zaś, kto słucha – swobodę jej przyjęcia lub odrzucenia.
Może się bowiem zdarzyć, że wobec jednego fragmentu Pisma Świętego powstaną dwie różne interpretacje, z których każda będzie rozumna i nieszkodliwa dla wiary. Obydwie, z większym lub mniejszym przekonaniem, możemy więc przyjąć, nie przypisując żadnej całkowitej pewności i żadnej nie odrzucając. Jedna nie wyklucza bowiem drugiej, skoro obydwie nie sprzeciwiają się wierze.
Przykładem takiej podwójnej interpretacji może być chociażby sprawa powtórnego przyjścia Eliasza, tzn.: czy powrócił on już na ziemię w osobie Jana Chrzciciela, czy też pojawi się dopiero przed powtórnym przyjściem Pana? (por. Mt 17,10-12) Inny przykład dotyczy „ohydy spustoszenia”, zalegającej miejsce święte (Mt 24,15), tzn. czy odnosiła się ona do posągu Zeusa, ustawionego w Świątyni Jerozolimskiej (por. 2 Mch 6,1n), czy też należy ją łączyć z przyjściem Antychrysta? Podwójnie interpretować możemy również wydarzenia po zbezczeszczeniu świątyni (Mt 24,15-31), a więc czy spełniły się one wraz ze zburzeniem Jerozolimy, czy też spełnią się dopiero na końcu świata. Jedna opinia nie wyklucza drugiej, obydwie zatem są do przyjęcia.
Może się bowiem zdarzyć, że wobec jednego fragmentu Pisma Świętego powstaną dwie różne interpretacje, z których każda będzie rozumna i nieszkodliwa dla wiary. Obydwie, z większym lub mniejszym przekonaniem, możemy więc przyjąć, nie przypisując żadnej całkowitej pewności i żadnej nie odrzucając. Jedna nie wyklucza bowiem drugiej, skoro obydwie nie sprzeciwiają się wierze.
Przykładem takiej podwójnej interpretacji może być chociażby sprawa powtórnego przyjścia Eliasza, tzn.: czy powrócił on już na ziemię w osobie Jana Chrzciciela, czy też pojawi się dopiero przed powtórnym przyjściem Pana? (por. Mt 17,10-12) Inny przykład dotyczy „ohydy spustoszenia”, zalegającej miejsce święte (Mt 24,15), tzn. czy odnosiła się ona do posągu Zeusa, ustawionego w Świątyni Jerozolimskiej (por. 2 Mch 6,1n), czy też należy ją łączyć z przyjściem Antychrysta? Podwójnie interpretować możemy również wydarzenia po zbezczeszczeniu świątyni (Mt 24,15-31), a więc czy spełniły się one wraz ze zburzeniem Jerozolimy, czy też spełnią się dopiero na końcu świata. Jedna opinia nie wyklucza drugiej, obydwie zatem są do przyjęcia.
Fragment pochodzi z książki: Jan Kasjan, Rozmowy z Ojcami. Tom 1, Rozmowy I-X, przek. i oprac. ks. Arkadiusz Nocoń, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Kraków 2007, s. 326-328.
Wstęp i wybór tekstu: Jakub Oniszczuk