publicystyka: 2 minuty z Ojcami: moc złych duchów

2 minuty z Ojcami: moc złych duchów

09 maja 2024

Abba Serenus uczył:

Z opowiadań starszych i własnego doświadczenia dobrze wiemy, że dzisiaj złe duchy nie mają już tej mocy, co dawniej, na samych początkach życia pustelniczego, kiedy mieszkało tutaj jeszcze niewielu mnichów. Były one wówczas tak groźne, że jedynie nieliczni, którzy byli wypróbowani w cnotach i podeszli w latach, zdołali znieść pobyt na pustyni. Nawet w klasztorach, gdzie mnisi mieszkali razem po ośmiu lub dziesięciu, tak straszne bywały napaści złych duchów, tak często i w tak jawny sposób zaczepiały one braci, że nocą nie mieli oni odwagi kłaść się wszyscy do snu, tylko czynili to na zmianę. Kiedy więc jedni zażywali spoczynku, drudzy pobożnie czuwali, śpiewając psalmy lub trwając na modlitwie i duchowym czytaniu. Następnie, gdy naturalna konieczność wzywała czuwających do snu, budzono śpiących, aby strzegli z kolei tych, którzy udali się na spoczynek.

Nie ulega wątpliwości, że obecny większy spokój i bezpieczeństwo, którym cieszymy się nie tylko my, starsi, mocniejsi może trochę doświadczeniem lat, lecz także młodsi pustelnicy, sprawia albo moc krzyża, która dotarła do tej pustyni, a tam gdzie rozbłyska łaska krzyża, słabnie złość złych duchów, albo to, że ich pierwotne natarcia osłabły z powodu naszego niedbalstwa. Mogą one bowiem gardzić teraz nami, ponieważ nie muszą już tak wysilać się w walce, jak kiedyś, przeciw bohaterskim żołnierzom Chrystusa. A może to zaniechanie jawnych pokus to tylko podstęp, aby tym dotkliwiej nas powalić?

Widzimy przecież, że niektórzy stali się już tak oziębli, że nawet przy upominaniu trzeba obchodzić się z nimi bardzo delikatnie, byleby tylko zechcieli pozostać w celi i nie dali się porwać zewnętrznym niepokojom. Błąkając się z miejsca na miejsce, mogliby bowiem popaść w znacznie cięższe wady. Samo przebywanie więc w celi, mimo że pozbawione gorliwości, uważa się już więc za duży sukces, a jako nadzwyczajne lekarstwo można czasem z ust starszych usłyszeć i taką radę: „Pozostańcie w waszych celach! Jedzcie, pijcie i śpijcie ile chcecie, ale pozostańcie w waszych celach!”.


Fragment pochodzi z książki: Jan Kasjan, Rozmowy z Ojcami. Tom 1, Rozmowy I-X, przek. i oprac. ks. Arkadiusz Nocoń, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Kraków 2007, s. 304-305. 
Wstęp i wybór tekstu: Jakub Oniszczuk