publicystyka: 2 minuty z Ojcami: oryginalność nauki Chrystusa

2 minuty z Ojcami: oryginalność nauki Chrystusa

07 maja 2024

Klemens Aleksandryjski pisał:

Cóż więc w nauce Chrystusa jest tą nowością jedynie życiodajną, którą tylko Bóg mógł ogłosić, a której starożytnym brakowało do zbawienia? Jeśli ów „nowy człowiek”, Syn Boży, objawia i naucza czegoś wyjątkowego, to nie zaleca On tylko wyrzeczenia się zewnętrznego (na to ludzie już przed Nim umieli się zdobyć), ale żąda czegoś innego, większego, bardziej boskiego i doskonalszego, co właśnie zewnętrzna czynność powinna była oznaczać: Chrystus nakazuje nasze wewnętrzne nastawienie i samą duszę uwolnić od żyjących w niej namiętności, a wszystko, co w myśli jest obce Bogu, z korzeniem wyrwać i wyrzucić. Taka jest zasada życia człowieka wierzącego, taka jest nauka godna Zbawiciela.

Dawniej bowiem ludzie wzgardziwszy rzeczami zewnętrznymi porzucali swe posiadłości i tracili je; natomiast namiętności w ich duszach jeszcze bardziej rosły, jak sądzę, się rozpalały, gdyż ogarniała ich pycha, chełpliwość i żądza próżnej sławy, innymi zaś gardzili uważając, że sami czynu nadludzkiego dokonali.

Jakżeby więc Zbawiciel mógł zalecać tym, którzy mają żyć wiecznie, postępowanie szkodliwe i zgubne dla tego życia, jakie głosi? Trzeba także zaznaczyć, że człowiek, chociaż się pozbył ciężaru mienia, może mieć jednak wrośniętą w duszę żądzę i pragnienie bogactwa nie mniej żywe: wyrzekł się wprawdzie jego używania, jednakże żyjąc w niedostatku i tęskniąc za dobrem zmarnowanym boleje podwójnie, bo odczuwa brak potrzebnych posług, a zarazem żal mu ich utraty. Nie ulega bowiem najmniejszej wątpliwości, że człowiek, któremu brak rzeczy koniecznych do życia, musi załamać się na duchu i porzucić swoje szlachetne dążenia; będzie natomiast starał się zdobyć to, co jest mu nieodzownie potrzebne, nie bacząc w jaki sposób i od kogo.

A o ileż jest pożyteczniej, kiedy dzieje się przeciwnie: gdy człowiekowi wystarcza do życia to, co posiada, wtedy nie trudzi się nadmiernie zdobywając utrzymanie i może przychodzić z pomocą potrzebującym.

Fragment pochodzi z książki: Klemens Aleksandryjski, Który człowiek bogaty może być zbawiony?, przek. ks. Jan Czuj, wst. i oprac. ks. Józef Naumowicz, Wydawnictwo M, Kraków 1995, s. 61-62. 
Wybór tekstu: Jakub Oniszczuk