publicystyka: 2 minuty z Ojcami: wrogowie rodzaju ludzkiego

2 minuty z Ojcami: wrogowie rodzaju ludzkiego

23 kwietnia 2024

Abba Serenus uczył:

Nie sądźmy też, że walka z ludźmi nie zmusza złych duchów do wysiłku. Przeciwnie, nie są one wolne w tych zapasach od bojaźni czy zwątpienia, zwłaszcza gdy przyjdzie im potykać się z zapaśnikami silniejszymi od siebie, tzn. z mężami świętymi i doskonałymi. Inaczej nie byłby to dla nich żaden bój czy walka, tylko proste i bezpieczne oszukiwanie ludzi. Apostoł Paweł pisze tymczasem: Nie toczymy walki przeciwko krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich (Ef 6,12). Podobnie gdy w innym miejscu mówi: Walczę nie tak, jakbym zadawał ciosy w próżnię (1 Kor 9,26), oraz: W dobrych zawodach wystąpiłem (2 Tm 4,7).

Tam gdzie mowa o bojowaniu i toczeniu walki, tam obie strony muszą się trudzić, mozolić i niepokoić. Po klęsce jednakowo je musi czekać żal i wstyd, po zwycięstwie – radość. Tam, gdzie jeden zapaśnik zmaga się w trudzie, a drugi zażywa bezpiecznego spokoju, potrzebując do pokonania przeciwnika tylko rozkazu woli, a nie swojego wysiłku, tam nie może być mowy o boju, o potykaniu się i walce, lecz o niesprawiedliwym i niezrozumiałym napadzie.

Nie powinno być zatem żadnych wątpliwości, że także wrogowie rodzaju ludzkiego trudzą się i mozolą przy każdym z nas, aby osiągnąć upragnione zwycięstwo, a wstyd, który miał spaść na nas, gdybyśmy przegrali, zwraca się przeciwko nim samym. Mówi nam o tym Pismo Święte: Niech nie podnoszą głowy ci, którzy mnie osaczają, niech dzieło ich warg przygniecie ich samych (Ps 140,9n), lub: Jego złość obróci się na jego głowę, a jego gwałt spadnie mu na ciemię (Ps 7,17), oraz: Niech przyjdzie na nich zagłada niespodziana, a sidło, które zastawili, niech ich pochwyci (Ps 35,8) – gdzie mowa oczywiście o sidle, którym chcieli pochwycić ludzi. Tak więc podobnie jak i my, tak samo duchy nieczyste odczuwają trudy walki. Czasem one nas pokonują, czasem my je, pokonane muszą jednak ustąpić z takim samym wstydem.

Fragment pochodzi z książki: Jan Kasjan, Rozmowy z Ojcami. Tom 1, Rozmowy I-X, przek. i oprac. ks. Arkadiusz Nocoń, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Kraków 2007, s. 299-300. 
Wstęp i wybór tekstu: Jakub Oniszczuk