publicystyka: 2 minuty z Ojcami: przenikanie ducha

2 minuty z Ojcami: przenikanie ducha

16 kwietnia 2024

Abba Serenus uczył:

Z faktu, że duch bez trudu potrafi zespolić się z gęstą i ciężką materią naszego ciała, nie należy od razu wnioskować, że to samo może uczynić z duszą (będącą tak jak on duchem), czyniąc z niej uczestniczkę swej własnej natury. Jedynie Trójca Święta potrafi tego dokonać, przenikając tak dalece istotę rozumną, że nie tylko zewsząd ściśle ją oplata, ale może także zespolić się z nią w taki sposób, jak istota bezcielesna zespala się z ciałem.

Chociaż bowiem istnieje wiele rodzajów istot duchowych, takich jak aniołowie, archaniołowie, moce niebieskie, dusza ludzka czy lekkie powietrze, to jednak nie powinniśmy ich bynajmniej uważać za bezcielesne.

Mają one bowiem na swój sposób ciało, które tworzy ich istotę, choć jest ono o wiele subtelniejsze od ciała ludzkiego. Mówią o tym słowa Apostoła: Są ciała niebieskie i ziemskie (1 Kor 15,40), oraz: Zasiewa się ciało zmysłowe – powstaje ciało duchowe (1 Kor 15,44). Wynika stąd, że nic nie jest bezcielesne, tylko sam Bóg. Tylko On jeden przenika wszystkie istoty duchowe i rozumne, albowiem tylko On jeden może być cały wszędzie i we wszystkim, tak, że każdą ludzką myśl, wewnętrzne poruszenie czy sekret umysłu, zawsze dokładnie widzi.

Tylko o Nim jednym powiedział błogosławiony Apostoł: Żywe jest słowo Boże, skuteczniejsze i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca. Nie ma stworzenia, które by było przed Nim niewidzialne, przeciwnie, wszystko odkryte i odsłonięte jest przed Jego oczami (Hbr 4,12n). Podobnie mówił błogosławiony Dawid: On, który każdemu [z synów ludzkich] ukształtował serce (Ps 33,15), zna tajniki serca (Ps 44,22), a Salomon modlił się: Jedynie Ty znasz serca ludzi (2 Krn 6,30).

Fragment pochodzi z książki: Jan Kasjan, Rozmowy z Ojcami. Tom 1, Rozmowy I-X, przek. i oprac. ks. Arkadiusz Nocoń, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Kraków 2007, s. 293-294. 
Wstęp i wybór tekstu: Jakub Oniszczuk