publicystyka: 2 minuty z Ojcami: pokonać łakomstwo

2 minuty z Ojcami: pokonać łakomstwo

19 marca 2024

Walczymy z łakomstwem, aby móc stawić czoła innym pokusom. Abba Serapion przekonuje, że nie możemy spocząć na laurach, gdy opanujemy tę wadę:
 
Gdy odniesiesz zwycięstwo nad duchem łakomstwa, zacznie ci on schlebiać, żeś go upokorzył, prosząc przy okazji, abyś choć trochę ustąpił od pierwotnego zapału i wykroczył poza wyznaczoną miarę powściągliwości i umartwienia. Ty jednak nie daj się zmiękczyć miłemu głosowi, nie pochlebiaj sobie, że jesteś bezpieczny od pokus, nawet gdyby chwilowo nie dokuczały ci cielesne żądze. Łatwo bowiem można upaść i wrócić do dawnych grzechów i nadużyć. Duch łakomstwa, którego pokonałeś, mógłby wtedy powiedzieć: Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem, po czym wnet dołączyłoby do niego siedem innych duchów (wad), jeszcze bardziej zawziętych od pierwszego, i wnet mogłyby cię doprowadzić do gorszych upadków.

Z tego, co powiedziałem, wynika więc, że pod żadnym pozorem nie wolno nam lekceważyć postów i powściągliwości. Trzeba też pilnować, aby po zwyciężeniu wady łakomstwa nasza dusza nie pozostała nawet przez chwilę pusta, czyli pozbawiona potrzebnych nam cnót. Dlatego też z jeszcze większą gorliwością powinniśmy się starać, aby wprowadzić cnoty do wszystkich zakamarków naszego serca. Mógłby bowiem powrócić dych pożądliwości i nie znajdując w duszy cnót, lecz próżnię, starałby się wprowadzić do niej siedmiorakie zarzewie wszystkich wad, nie zadawalając się mieszkaniem tylko dla siebie. Nasz nowy stan byłby wówczas gorszy od poprzedniego.

Niech więc nie chełpi się dusza, że wyrzekła się świata, jeżeli jęczy jeszcze w niewoli ośmiu wad. Powiem, że w znacznie lepszym stanie była wtedy, gdy pozostawała w świecie i nie obrała jeszcze sposobu życia mnicha, niż jest teraz, gdy brudna i zasługująca na naganę znajduje się w ich niewoli. Nie należy się temu dziwić, wiadomo przecież, że siedem duchów jest znacznie gorszych od jednego. Pożądliwość gardła, czyli łakomstwo, nie byłoby przecież samo w sobie szkodliwe, gdyby nie sprowadzało innych, gorszych wad: nieczystości, chciwości, gniewu, smutku lub pychy. Te bowiem same w sobie są szkodliwe i śmiertelne dla duszy.

Błądzi więc ten, kto uważa, że do osiągnięcia doskonałej czystości wystarczy tylko przestrzegać powściągliwości, czyli cielesnego postu. Jest zgoła inaczej, nasze ciało ćwiczymy postami, aby nie rozzuchwaliło się w swej sytości, i łatwiej mogło prowadzić bój przeciwko innym wadom.

Fragment pochodzi z książki: Jan Kasjan, Rozmowy z Ojcami. Tom 1, Rozmowy I-X, przek. i oprac. ks. Arkadiusz Nocoń, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Kraków 2007, s. 239-240.
Wstęp i wybór tekstu: Jakub Oniszczuk