publicystyka: Wiara w Chrystusa jest sprawą serca
kuchnia muzyka sklep
polska świat
publicystyka pytania i odpowiedzi archiwum
ogłoszenia wydarzenia fotogalerie
redakcja wesprzyj nas kontakt

Wiara w Chrystusa jest sprawą serca

o. Georgios Dorbarakis (tłum. Gabriel Szymczak), 13 marca 2024

 Wiara w Chrystusa jest przede wszystkim kwestią serca, a następnie rozumu. Pan nie powiedział: „Jeśli mnie rozumiecie”, ale „Jeśli mnie miłujecie, będziecie przestrzegać przykazań Moich” (J 14, 15). Oznacza to, że możemy Go zrozumieć w takim stopniu, w jakim staramy się Go kochać. Nasza miłość do Niego, wyrażająca się w przestrzeganiu Jego przykazań, otwiera Mu drzwi, aby przyszedł i zamieszkał w naszej duszy i ciele, dzięki czemu zrozumienie Go stanie się kwestią doświadczenia – wierzącego dosłownie uczy Bóg. A w każdym razie to właśnie obiecał: w chwili, gdy przestrzegamy Jego przykazań, pojawia się w nas; cała Trójca Święta znajduje „miejsce” pod budowę monasteru. A podstawowym przykazaniem Pana jest mieć wiarę w Niego: „Wierzcie w Boga, wierzcie i we Mnie” (J 14, 1). Wszystko, co ma związek z wiarą, wiąże się z miłością do Jego Osoby. Kochać Chrystusa oznacza wierzyć w Niego, a wiara w Niego oznacza kochać Go.

Oczywiście ta miłość nie jest autonomicznym posunięciem z naszej strony. Nie kochamy Chrystusa całkowicie sami. Nasza miłość jest odpowiedzią na Jego miłość – „my miłujemy Go, bo On pierwszy nas umiłował” (1 J 4, 19). Dlatego Jego cechą charakterystyczną jest pokora. Bez Niego nic nie możemy zrobić. Św. Paweł wyraża tę empiryczną prawdę w wyjątkowy sposób: „To, że teraz żyję w ciele, żyję w wierze Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie” (Gal 3, 2). Jeśli nie wierzymy w Chrystusa i dlatego Go nie kochamy, to dzieje się tak dlatego, że nie odczuliśmy, jak bardzo nas kochał i kocha. U korzeni niewiary zawsze leży niewiedza o Bogu, która według naszych świętych stanowi najsurowszą, najbardziej bolesną rzeczywistość, która sprawia, że ludzie wiją się w obliczu swojej niezrozumiałej w tych kategoriach egzystencji. Dosłownie nie wiedzą, co robić i jak sobie ze sobą radzić.

W obliczu tej trudnej sytuacji należy poprosić Pana, aby pozwolił nam odczuć choćby odrobinę Jego miłości, to znaczy naprawdę w Niego uwierzyć, do czego namawia nas wielki współczesny święty, Porfiriusz Kawsokaliwita.

o. Georgios Dorbarakis (tłum. Gabriel Szymczak)

za: pemptousia.com

fotografia: jarek11 /orthphoto.net/