publicystyka: 2 minuty z Ojcami: młyn wodny

2 minuty z Ojcami: młyn wodny

29 lutego 2024

Nasz umysł nieustannie bombardują różne myśli i nigdy się on nie zatrzymuje. Abba Mojżesz porównuje jego pracę do wodnego młyna:

Czynności naszego serca można by porównać z młynem obracanym szybko siłą spadającej wody. Przez jej napór nie jest on w stanie zatrzymać swej pracy, ale to od młynarza zależy, czy młyn mełł będzie pszenicę, jęczmień lub kąkol. Musi on bowiem rozcierać to, co mu nasypie młynarz, któremu powierzona jest piecza nad mieleniem.

W podobny sposób umysł poruszany jest naporem codziennych wydarzeń. Zewsząd spadają nań strumienie pokus, nie może więc być wolny od napływu myśli. Własną jednak pilnością i wysiłkiem powinien sprawić, by jedne z nich usunąć, a drugie dopuścić. Wszak, jak już powiedzieliśmy, jeśli ciągle będziemy wracać do rozważania Pisma Świętego, jeśli myśl naszą będziemy kierować na sprawy duchowe, na pragnienie doskonałości i na nadzieję przyszłego szczęścia, wówczas muszą w nas powstawać święte myśli, a umysł będzie trwał przy rzeczach, które rozważamy.

Jeśli natomiast damy się zwyciężyć gnuśności i niedbalstwu, jeżeli będziemy zajmować się wadami, próżnym gadulstwem, lub damy się uwikłać w ziemskie kłopoty i zbyteczne troski, wówczas taki właśnie szkodliwy kąkol mleć będzie nasze serce. Zgodnie bowiem ze słowami Zbawiciela nasze serce jest tam, gdzie skarb naszych uczynków i pragnień.

Fragment pochodzi z książki: Jan Kasjan, Rozmowy z Ojcami. Tom 1, Rozmowy I-X, przek. i oprac. ks. Arkadiusz Nocoń, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC, Kraków 2007, s. 91-92.
Wstęp i wybór tekstu: Jakub Oniszczuk