publicystyka: Światło Psałterza - Obleczony w majestat
kuchnia muzyka sklep
polska świat
publicystyka pytania i odpowiedzi archiwum
ogłoszenia wydarzenia fotogalerie
redakcja wesprzyj nas kontakt

Światło Psałterza - Obleczony w majestat

Edith M. Humphrey (tłum. Gabriel Szymczak), 17 listopada 2023

Po wejściu w świętą obecność Boga podczas Wielkich Nieszporów za pośrednictwem pieśni przy świetle lamp i starożytnego hymnu „Pogodna światłości” (Swietie tichij), otrzymujemy wizję Pana odzianego w majestat. To tak, jakbyśmy śledzili przeżycie proroka Izajasza w świątyni, kiedy ujrzał wywyższonego Pana w towarzystwie chwalebnych aniołów, w Jego szacie chwały sięgającej aż do ziemi, wypełniającej także królestwo ludzkie.

Psalm 92 daje nam przebłysk samego Boga, który ustanowił świat:

Pan zakrólował, w majestat jest obleczony. Obleczony jest Pan, przepasany potęgą.
A świat, który umocnił, nie zachwieje się.
Twój tron przygotowany jest od owego czasu, Tyś jest od wieczności.
Podniosły rzeki, Panie, podniosły rzeki swoje głosy.
Cofną rzeki swoje nawałnice dla głosu licznych wód.
Przedziwne są nawałnice morza, przedziwny na wysokościach jest Pan.
Twoje świadectwa ze wszech miar godne są wiary.
Twemu domowi, Panie, przystoi świętość po wszystkie dni.


Śpiewanie tego Psalmu w noc poprzedzającą nasz chrześcijański szabat jest całkowicie stosowne, ponieważ w greckiej Septuagincie nosi on tytuł: „Chwała pieśni Dawidowi, w dniu przed sobotą, gdy zakładano ziemię”. Oczywiście piątego dnia przed żydowskim szabatem zostały stworzone jedynie niebiosa, świat, jego roślinność i zwierzęta, podczas gdy dla nas dzień świętowania rozpoczyna się wieczorem szóstego dnia, po tym jak ludzkość również ujrzała światło dzienne. My także jesteśmy dziełem Boga i On nas założył, czyli ustanowił. Podczas sobotniej wieczernich śpiewamy tylko wersety 1, 2 i 5 Psalmu, ale reszta tej pieśni pozostaje (u tych, którzy ją znają) w naszej wyobraźni i sercu. Rozważymy cały Psalm, jako wyraz Bożej chwały i Jego stosunku do świata.

Po pierwsze, dlaczego Pan jest ubrany? Czy potrzebuje czegoś, by się ogrzać, czy też lubi się stroić? Ubranie dla ludzkości jest rozumiane jako konieczność lub rodzaj afektacji – takie postrzeganie ubioru mamy od Upadku, kiedy Adam i Ewa zobaczyli, że są nadzy, a Bóg z litości przyodział ich. Osoby piastujące wysokie stanowiska dbają o to, aby ich ubiór był godny i aby sygnalizował wszystkim, że nie są „w potrzebie” tak jak osoby pod nimi. Już ten akt mówi, w pewnym sensie wstecznie, o upadku rodzaju ludzkiego, gdyż to właśnie na tle powszechnego ubóstwa „wielcy” na tym świecie wyróżniają się. To oni zwyciężyli i już samo ich ubranie ukazuje ich moc i nietykalność. Ale wszyscy wiemy, że „bogaci ludzie stali się biedni i głodni” i że, jak mówi nasza Matka, Theotokos, Bóg „strąca możnych z tronu i wywyższa poniżonych”.

Nie, Boże ubranie nie służy ani do ochrony, ani do robienia wielkiego wrażenia. Przecież On istnieje od wieków na wieki. Przeciwnie, nawet Jego strój odpowiada temu, kim On jest: jest odziany, w zależności od tłumaczenia, w „majestat” lub „piękno”. W ten sposób przekazuje nam Swoją ukrytą istotę, ukazując, kim jest w wielkości i pięknie. Jednak w dalszej części wersetu słyszymy, że Jego ubranie jest także odpowiedzią na nasz upadły świat. On bowiem „oblókł się” lub „przepasał” mocą i potęgą dla nas. W innym miejscu Pisma Świętego słyszymy o Bogu, który „przepasuje” się mieczem prawdy: „Przypasz swój miecz do swego biodra, Mocarzu, w twym pięknie i twojej zacności” (Psalm 44, 5, 4-5). Ten Potężny stoczy bitwę z każdym wrogiem, duchowym lub fizycznym, który będzie próbował zniszczyć Jego świat. Ale oczywiście, jak przypomina nam błogosławiony Augustyn komentując ten psalm, ci z nas, którzy znają majestat krzyża, mogą przypomnieć sobie inny moment, kiedy Bóg przepasał się płótnem, aby pokornie umyć stopy swoich uczniów. Nawet w słabości Boga Syna widzimy moc Bożą działającą dla nas.

Ponieważ jest to pewne dzieło Boga, światem tak naprawdę może wstrząsnąć tylko On – świat jest niewzruszony, ponieważ On się o niego troszczy, jeśli chodzi o Jego wrogów. Ten świat, w którym teraz żyjemy, został ugruntowany w mocy, został nawiedzony i uświęcony przez Boga Syna i zostanie odnowiony w zmartwychwstaniu jako nowe Niebo i nowa Ziemia. Boże ubranie mówi o tym wszystkim, ponieważ jest On ubrany do działania, a chwała Jego szat sięga nawet do naszego świata, jeśli tak zdecyduje. Razem z zastępami anielskimi wołamy: „Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów; cała ziemia jest pełna Jego chwały!”

Tak więc Pan zakłada szatę ze względu na to, kim jest, ale także w świetle tego, czego dokonał, co robi i czego będzie dokonywał w naszym świecie. Jest odziany w majestat jako Król królów i odziany w szatę do działania – działania, które już widzieliśmy, gdy powołał Izrael, nawiedził nas w Jezusie i umocnił Kościół w dniu Pięćdziesiątnicy. Czekamy na czas, kiedy On przyjdzie ponownie i kiedy ta chwała będzie widoczna w każdej części tego, co stworzył, gdyż Bóg będzie całkowicie z nami! Jest odziany w szatę na znak Swego majestatu, a Jego moc sprawuje się w naszym imieniu.

Pan także zasiada na tronie, który został przygotowany dawno temu. W tym miejscu psalmu odwracamy się od mówienia o majestacie Boga i zwracamy się bezpośrednio do Niego. Jesteśmy zdumieni i wołamy Psalmem: „Twój tron przygotowany jest od owego czasu, Tyś jest od wieczności”. Chrześcijanie wiedzą, że tron Boży zamieszkuje nie tylko Ojciec, ale słusznie dzieli się nim ze współwiecznym Synem i wszechmocnym Duchem. Chociaż z naszego historycznego punktu widzenia intronizacja Jezusa miała miejsce podczas Wniebowstąpienia, wiemy, że zawsze i na wieki był On Królem wraz ze swoim Ojcem i Duchem, Jedynym Bogiem na wieki. Ponieważ Ten Jeden był wśród nas i przebywa z nami przez Ducha, możemy zwracać się bezpośrednio do Boga, mając nadzieję, że poznamy Go twarzą w twarz. Większa część pozostałych linii Psalmu będzie w istocie czymś, co mówimy Bogu, który jest Królem, ale także naszym Wspomożycielem.

Sam tron Boży jest rozumiany na różne sposoby. Poprzez Izajasza, a zwłaszcza Ezechiela (rozdział 1) widzimy tron Boży złożony z żywych zastępów anielskich, które towarzyszą Bogu i przez które On nawet porusza się, aby być z nami, pozostając jednocześnie niewzruszonym. Ale Theotokos staje się Jego tronem, gdy Go nosi i ukazuje Go nam, co widzimy na Jej ikonie w absydzie naszych cerkwi, na której On siedzi na Jej kolanach. Podczas Narodzenia Pańskiego śpiewamy: „Bóg uczynił Twoje ciało tronem”. Ta rola Bogurodzicy jako tronu, na którym dźwiga się Boga żywego, jest także dla nas wskazówką dotyczącą naszej roli w niesieniu Chrystusa, który, jak to ujmuje Psalm 22, 3 (wersja hebrajska) „zasiada na tronie ku chwale Izraela” . Bo do tego, czym była Theotokos, zawsze wychwalająca Boga i mówiąca „tak”, my dążymy. Błogosławiony Augustyn tak rozumie tron Boży, który On zaplanował od początku wszystkich wieków:

„Czym jest tron Boży? Gdzie siedzi Bóg? W Swych Świętych. Czy chcesz być tronem Boga? Przygotuj miejsce w swoim sercu, gdzie On może zasiąść. Czym jest tron Boży, jeśli nie miejscem, gdzie mieszka Bóg? Gdzie mieszka Bóg, jeśli nie w Swojej świątyni? Jaka jest Jego świątynia? Czy jest otoczona murami? Wręcz przeciwnie. Być może ten świat jest Jego świątynią, ponieważ jest bardzo wielki i godny, aby pomieścić Boga. Nie zawiera jednak Tego, przez Którego został stworzony. A gdzie On jest zawarty? W duszy spokojnej, w duszy sprawiedliwej: to jest to, co Go zawiera…. Ten, który powiedział: „Zanim Abraham był, Ja jestem” (J 8, 58) – nie tylko był przed Abrahamem, ale i przed Adamem: nie tylko przed Adamem, ale przed wszystkimi aniołami, przed niebem i ziemią; gdyż wszystko przez Niego się stało.”

Ten właśnie, wielki Istniejący, od zawsze planował zasiąść na tronie na kolanach Theotokos, ale także na naszej chwale!

A co myślimy o szumiących wodach? Rzeki podnoszą swój głos, a jednak w żaden sposób nie mogą konkurować z mocą samego Pana, Który Swoim słowem stworzył świat. Niektórzy rozumieją to tak, że te wody reprezentują wrogów Boga, których On zwycięża. W takim przypadku werset ten jest postrzegany jako kontynuacja obrazu naszego Boga, Który przepasuje się do walki, i jest podobny do innych tajemniczych fragmentów znalezionych u Izajasza, Ezechiela i wśród Psalmów, gdzie samo stworzenie jest postrzegane jako zwycięstwo Boga światła i porządku nad chaosem:
Przebudź się, przebudź! Przyoblecz się w moc,
o ramię Pańskie!
Przebudź się, jak za dni minionych,
w czasie zamierzchłych pokoleń.
Czyżeś nie Ty poćwiartowało Rahaba
[czyli potwora chaosu],
przebiło Smoka?

(Iz 51, 9)

Inni jednak postrzegali te wody jako symbol mocy i energii, jakie Bóg daje Swemu ludowi poprzez wylanie Ducha Świętego, jak wtedy, gdy Jezus mówił o „strumieniach wody żywej”, które będą płynąć od wierzących (J 7, 38). W takim wypadku liczne głosy wołają na chwałę Pana, którego wszechmocna miłość dała im tę moc, gdyż mówi w nich Duch Święty. Niezależnie od tego, czy głosy licznych wód są oznaką wrogów Boga, czy też dzieci Boga, jedno pozostaje jasne: Pan jest jedyny, odziany w majestat, piękno i siłę. I dlatego możemy powiedzieć, że wszystko, co nam obiecał – Jego świadectwa – jest absolutnie pewne. On może i zrobi to, co obiecuje, niezależnie od tego, czy będzie to oznaczało pokonanie Jego i naszych wrogów, czy też umocnienie naszego głosu, abyśmy śpiewali Jego chwałę przez Ducha Świętego. Bóg jest wierny i mamy na to dowód od samego początku stworzenia, przez całą historię, a nawet teraz, gdy działa w Kościele. Może to być pieśń celebrująca koniec pierwszego stworzenia Bożego, ale poważnie podchodzimy do nauczania Jezusa zawartego w Ewangelii Jana, że „Ojciec mój działa aż do teraz i Ja działam” (J 5, 17-18).

I tak zakończymy tematem świętości – Bóg jest Panem i nikt inny. Nie ma nikogo takiego jak On. Dlatego zwracamy się do Niego z miłością, mówiąc: „Twemu domowi, Panie, przystoi świętość”. Wszystko w Jego domu, wszystko w Jego sanktuarium, wszystko w Jego Świątyni ma być święte – bo tylko prawdziwe oddzielenie od zła i oddanie Bogu są Mu należne i tylko prawdziwa świętość może pokazać, kim On naprawdę jest. „Twemu domowi, Panie, przystoi świętość po wszystkie dni.” W Starotestamentowej Świątyni kapłan kropił krwią wiernych, a nawet wszystko, łącznie z ołtarzem w miejscu świętym (Księga Kapłańska 1-3); Krew Jezusa, która nas pokropiła, „przemawia mocniej” (Hbr 12, 24), uświęcając nas dla Boga. Przez ten Psalm weszliśmy w świętą obecność Boga i dowiadujemy się nie tylko umysłem, ale także sercem, że tylko On jest Panem, tylko On jest święty! Obyśmy wszyscy współpracowali z Duchem Świętym, aby nasza „świętość” coraz bardziej odpowiadała Jego domowi, niezależnie od tego, czy oddajemy Mu cześć fizycznie razem, czy sami codziennie w naszych domach.

On jest odziany w majestat i dał nam białą szatę, abyśmy mogli zachować ją w czystości, dopóki nie będzie potrzebna w ten wielki Dzień Wesela.

Edith M. Humphrey (tłum. Gabriel Szymczak)

za: edithmhumphrey.com

tłumaczenie psalmu: ks. Henryk Paprocki (liturgia.cerkiew.pl)

fotografia: zoomixer /orthphoto.net/