polska: Pielgrzymka do Skitu Świętych Antoniego i Teodozjusza Pieczerskich w Odrynkach
kuchnia muzyka sklep
polska świat
publicystyka pytania i odpowiedzi archiwum
ogłoszenia wydarzenia fotogalerie
redakcja wesprzyj nas kontakt

Pielgrzymka do Skitu Świętych Antoniego i Teodozjusza Pieczerskich w Odrynkach

10 listopada 2023

Zgodnie z planem działania Bractwa Świętych Cyryla i Metodego w Białymstoku koła nr 1 w niedzielę, 29 października, odbyła się autokarowa pielgrzymka do skitu w Odrynkach.

W autokarze przy Centrum Kultury serdecznie wszystkich przywitał przewodniczący bractwa Krystian Jaszczyk. W niezwykle miłej atmosferze bratczyki oraz zaproszeni goście wyruszyli w piękną jesienną wyprawę, by wznieść modlitwy do Boga w intencji naszej cerkiewnej działalności, za pomyślność, zdrowie, o upokojenii bliskich, a także by wesprzeć mnichów skitu w Odrynkach. W czasie podróży wysłuchaliśmy modlitw porannych i przygotowujących do udziału w Świętych Sakramentach Spowiedzi i Eucharystii oraz godnego przeżycia Świętej Liturgii.

Ze względu na szutrową drogę prowadzącą do skitu kierowca autokaru w obawie przed problemem z trudnościami przejazdu zatrzymał się tuż przed drewnianą kładką. Pielgrzymi posłusznie wyszli z autobusu i szybko wyruszyli w prawdziwe piesze pałomniczestwo,  pokonując resztę drogi do skitu drewnianą kładką. Wszyscy w milczeniu, z modlitwą na ustach i przy dźwiękach dzwonów monasterskich dotarli do skitu i weszli do pięknej drewnianej cerkwi. Każdy z osobna podawał swe kartki z zapisanymi imionami z prośbą do mnichów o modlitwę do Boga za swoich bliskich żywych i tych, co odeszli od nas. Wszyscy stawiali i zapalali świece, prosili siebie nawzajem o przebaczenie swoich win, podchodząc do Św. Spowiedzi. Niepotrzebnie niektórzy pielgrzymi obawiali się jesiennego chłodu i zimna w czasie nabożeństwa. Świątynia pod wezwaniem Opatrzności Matki Bożej była dostatecznie ogrzana, a drewniane jej wnętrze wytwarzało niepowtarzalny nastrój modlitwy. Bez pośpiechu, w ciszy,  wierni przystąpili do Św. Eucharystii oraz wysłuchali pouczającej homilii jak należy pielęgnować Słowa Boże w naszych sercach.

Na zakończenie Św. Liturgii wszyscy otrzymali od przełożonego skitu antidor. Po nabożeństwie przemiłe Panie na czele z p. Mirką ugościły wszystkich pielgrzymów smakowitym monasterskim obiadem. Od wielu lat zgodnie ze zwyczajem wprowadzonym przez Ś. P. Ojca Gabriela, założyciela skitu, wszyscy pielgrzymi po Św. Liturgii są zapraszani na poczęstunek, by głodnymi nie wracać ze skitu. Te niezwykłe godne podziwu kobiety przez wiele lat do chwili obecnej pielęgnują tę tradycję życia skitu.

Po agapie odbyło się spotkanie z o. ihumenem Sofroniuszem, który zapoznał nas z historią powstania w 2009 r. tej pustelni położonej w dzikiej głuszy pośród łąk i rozlewiska Narwi na uroczysku Kudak. Wszyscy z zainteresowaniem słuchali słów mnicha i z podziwem przyjmowali wieści o czynach Ojca Gabriela i ofiarności ludzi, którzy wspomagali archimandrytę. Przełożony skitu dziękował pielgrzymom, zapraszał na Św. Liturgię i upamiętnienie kolejnej rocznicy śmierci ŚP. o. Gabriela, która odbędzie się 18 listopada.

Następnie wszyscy udali się na miejsce spoczynku – grób Ojca Gabriela – by wznieść modlitwy, zapalić świece i znicze. Pan Włodzimierz, długoletni towarzysz życia śp. Archimandryty, podzielił się swoimi wspomnieniami, jak to się stało, że Ojciec Gabriel wybrał to miejsce i dlaczego ludzie przybywali tutaj, by wesprzeć założyciela tej pustelni oraz niezwykłą organizację pracy, modlitwy, spotkań i rozmów z ludźmi. Wspomnieniom nie było końca, padały słowa żalu z powodu śmierci tak zacnego człowieka, który dużo czasu poświęcał ludziom. Wszyscy zgodnie twierdzili, że efekty dziewięcioletniego pobytu Archimandryty Gabriela na tym wcześniej pustym miejscu zasługują na miano cudu. Pustelnia stała się cudownym miejscem ze świątyniami wśród łąk i otaczającej wody, gdzie chętnie przybywają pielgrzymi, by pomodlić się oraz turyści, by w spokoju zastanowić się nad swoim życiem.

Potem, po spotkaniu, wszyscy drewnianą kładką ruszyli w powrotną drogę do autobusu. Przy śpiewie pieśni z Bohohłaśnika szybko minęła powrotna podróż. Pielgrzymi dziękowali i cieszyli się, że pożytecznie spędzili niedzielny dzień w modlitwie w tym świętym miejscu. Szczególnie dużo radości wyrażali ci, którzy mieli sposobność bycia tutaj pierwszy raz. Przewodniczący bractwa dziękował za uczestnictwo w tej pielgrzymce i zapraszał wszystkich do udziału w spotkaniach, prelekcjach oraz do aktywnego działania w ramach Bractwa Świętych Cyryla i Metodego.


Opracowała – Halina Borowik
Fotografie- Alina Mikołajczuk