Chwała Boża

abp Anastazy (tłum. o. Włodzimierz Misijuk), 06 października 2022

Gdy używamy wyrażeń w rodzaju „chwała Bogu”, „na chwałę Boga”, „postawa oddawania chwały”, większość ludzi myśli wówczas o czymś przynoszonym Bogu, postawie wychwalania Boga, czy też o czymś, co jest czynione na chwałę Boga. Równoległe użycie terminu „chwała” w kwestiach odnoszących się do życia człowieka przyczyniło się do zmiany jego biblijnego znaczenia. Niektórzy ludzie zapytują nawet, do czego samowystarczalnemu Panu wszechświata może być potrzebna chwała, oddawana Mu przez Jego stworzenie? Jednak znaczenie, przesłanie i ponadczasowość prawd odnoszących się do chwały Bożej są o wiele szersze i głębsze oraz mają wielopłaszczyznowe związki z życiem i misją.

Przegląd teologiczny i biblijny

1. Jedna z fundamentalnych prawd naszej wiary podkreśla, że Bóg jest w Swej naturze niepojęty i niedostępny. Jednak początkowy impas tej postawy wobec niepoznawalności Boga przezwycięża biblijne objawienie. Wyraźnie zwiastuje ono, że istota (gr. οὐσία) Boga ciągle pozostaje niepoznawalna i niepojęta, jednak wraz z objawieniem Jego chwały Jego obecność w świecie i w całym wszechświecie staje się zauważalna. Gdy Bóg objawia się nam w różnego rodzaju teofaniach, zauważalna staje się nie Jego istota, ale Jego chwała. W swej skończonej naturze człowiek jest w stanie zrozumieć i doznać jedynie chwały Bożej, która jawi mu się jako żar Jego niepojętej i niedostępnej, ale bezpośrednio odczuwalnej obecności. Ta chwała to dynamiczne, twórcze, przemieniające energie Boskiego ponadnaturalnego istnienia Świętej Trójcy. Chwała Trójjedynego Boga ogarnia cały wszechświat i wprowadza „wszystko” w zasięg Jego miłości i odkupieńczej łaski, i pozostanie w bezkresnej wieczności, nawet wówczas, gdy przestanie płynąć czas.

Kluczowy przejaw niepoznawalności Boga, objawiony z Jego inicjatywy, to zagadnienie, które myśl patrystyczna próbowała objaśnić użyciem rozróżnienia pomiędzy istotą a energiami Boga. Od czasów św. Bazylego Wielkiego do bardziej systematycznego opracowania przez św. Grzegorza Palamasa wschodnia myśl chrześcijańska zdecydowanie rozróżnia pomiędzy stworzonym wszechświatem a niestworzonymi energiami Boga. Bóg, który jest „ponad wszelkim istnieniem”, nie jest utożsamiany z żadną stworzoną ideą czy pojęciem, jak ma to miejsce w filozoficznym znaczeniu terminu istota. W ostatecznym rozrachunku tym, czego człowiek jest w stanie dostąpić, jest właśnie chwała Boża. Dystans pomiędzy Stwórcą a stworzeniem pozostaje niezmierzony. Wszelka wypowiedź o Bogu może być zatem jedynie wypowiedzią o chwale Bożej, która wyraża zarówno Jego niezmierzone oddalenie, jak i niezmierną bliskość.

Wszystko, co wiemy o misterium Boga, o ewangelicznym przesłaniu o zbawieniu człowieka, pozostaje w ścisłym związku z objawieniem chwały Bożej. To właśnie dlatego najbardziej oryginalną formą wyrażania tego misterium jest ta, która ma do czynienia z Jego chwałą. Najbardziej stosowna refleksja nad znaczeniem i sposobem przekazywania tego przesłania również związana jest z oddawaniem chwały. To nie tyle kwestia metody, co sposobu myślenia, usposobienia, życia w obliczu niedoścignionego misterium wiecznego Boga. Prawdziwe pojmowanie chwały Bożej, odpowiednie jej doświadczanie i przekazywanie jest w Prawosławiu przedmiotem najwyższego zainteresowania i zasługuje na bardziej analityczne potraktowanie jego biblijnych podstaw.

2. Początkiem chrześcijańskiego doświadczenia oraz podwaliną nadziei i optymizmu jest stwierdzenie, że chwała Boża obejmuje cały świat. Im bardziej niedostępna i transcendentna jest istota Boga, tym bardziej energie istoty Bożej, chwała Boża, ogarnia cały wszechświat. „Niebiosa opowiadają chwałę Boga” (por. Ps 19,2). „Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów! Pełna jest wszystka ziemia chwały Jego” (por. Iz 6,3).
Tragedia świata rozpoczyna się wraz z egoistycznym wykorzystaniem wolności przez istoty rozumne – z początku przez porządek świata anielskiego, a później przez pierwszą parę ludzi. To właśnie wtedy chwała Boża została przed nimi zakryta, bowiem po wybuchu samolubstwa i egoizmu, pomiędzy rzeczywistość Bożej chwały i ludzką świadomość, zwieńczenie stworzenia, wtargnęła skażona grzechem mgła. Ta ułomność przytłacza ludzkie istnienie: „gdyż wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej” (por. Rz 3,23). Ludzie, niezdolni już do radowania się obecnością Boga, „[…] nie uwielbili Go [nie oddali Mu chwały] jako Boga i nie złożyli Mu dziękczynienia” (por. Rz 1,21). Jako ofiary swych złudzeń i swojej głupoty, ludzie ci „zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga” na podobizny przeróżnych idoli swej wyobraźni i swej woli (por. Rz 1,21-23).

Nowy rozstrzygający i ostateczny przejaw chwały Bożej następuje wraz z jej objawieniem w Chrystusie: „I Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę Jego, chwałę jako od Ojca Jednorodzonego” (por. J 1,14). Zdaniem św. Jana, znajomość Logosu, wspólnota z Nim, jest wizją Jego chwały. Wszystkie wydarzenia w życiu Chrystusa, poprzez które dokonało się objawienie Boga i odnowa wszechświata, są wyrażeniami chwały Bożej. Jego narodziny w Betlejem głoszą: „Chwała na wysokościach Bogu, a na ziemi pokój, ludziom dobre upodobanie” (por. Łk 2,14). Cud w Kanie, od którego zaczęły się „znaki” Królestwa Bożego, był wydarzeniem, przez które Jezus „objawił chwałę swoją” (por. J 2,11). Bardziej bezpośrednio i w oślepiający sposób „chwała Jego” – Jego Boska i przemieniona niestworzonym światłem Jego Boskiej chwały ludzka natura – zostaje objawiona trzem uczniom na Górze Przemienienia (por. Łk 9,32).

Jednak w swych najbardziej niepojętych i autentycznych wymiarach chwała Boża została objawiona szczególnie w męce i ukrzyżowaniu Chrystusa. Sam Chrystus bezpośrednio odnosi się do tej prawdy w Swojej końcowej modlitwie do Ojca, gdzie organicznie i wewnętrznie łączy tematy miłości, życia i chwały, które stanowią wyrażenia zbawczego dzieła (por. J 17,1-26). Przez Swą mękę, po której zaraz następuje zmartwychwstanie, Chrystus wchodzi „do Swej chwały” (por. Łk 24,26). Rozstrzygająco niszcząc moc śmierci i otrzymując „wszelką władzę na niebie i na ziemi” (por. Mt 28,18), zmartwychwstały Chrystus „wznosi się w chwale do nieba”, jednoczy „to, co ziemskie, z tym, co niebiańskie”, wznosi naturę człowieka do „prawicy Ojca chwały” i przywraca ludzkiej historii właściwy kierunek.

Co dla ludzkiej natury ontologicznie dokonało się w Osobie Chrystusa Pierworodnego pośród stworzenia, kontynuowane jest teraz w udzielaniu Świętego Ducha. Podczas zstąpienia Świętego Ducha chwała Boża objawiana jest i przejawia się w inny dynamiczny sposób, poprzez „szum, jakby wiejącego gwałtownego wiatru” i „języki jakby z ognia” (por. Dz 2,2-3). Ten przejaw obecności Trójjedynego Boga we wszechświecie, w czasie i w wieczności, dokonuje się poprzez niezmienne energie Świętego Ducha.

Po zstąpieniu Ducha Świętego apostołowie w każdym okresie historii chrześcijaństwa zapraszali narody, aby „prowadziły życie godne Boga”, który powołuje nas wszystkich „do swego Królestwa i chwały” (por. 1 Tes 2,11-12). To zaproszenie, „wezwanie” i „zachęta” ustanawiają „cel prawosławnej misji”. Rdzeniem apostolskiego przesłania jest wieść o tym, „jak wielkie jest między poganami bogactwo chwały tej tajemnicy, którą jest Chrystus w was, nadzieja chwały” (por. Kol 1,27). Cel chrześcijańskiego życia określony jest jako powinność uczestniczenia w chwale Chrystusa.

Całe eschatologiczne nastawienie Cerkwi osiągnie szczyt, gdy chwała Boża wyraźnie objawi się w całej swej pełni i blasku, gdy Syn Człowieczy przyjdzie „w swej chwale” i „zasiądzie na tronie swej chwały” na sąd ostateczny i aby spełniło się Jego Królestwo.

Ci, którzy przyjęli światło chwały Bożej z wiarą i pokorą, przemieniając ją w swym życiu w miłość, rzeczywiście postrzegają chwałę Bożą jako światłość. Ci, którzy odrzucili i odtrącili objawienie chwały Bożej w jej skromnej postaci, ostatecznie doświadczą jej jako oślepiającego i palącego ognia. Blask chwały Bożej pieczętuje bieg historii i wywyższa ją do niewyobrażalnych wymiarów.

Końcowe strony Nowego Testamentu, rzucające światło na eschatologiczną wizję Cerkwi, opisują „miasto święte Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga”, które oświetla „chwała Boża” (por. Obj 21,11.23). Wszyscy królowie ziemi „wnosić będą do niego chwałę swoją” i wniosą do niego „chwałę i dostojeństwo narodów” (por. Obj 21,24-26). Każda inna chwała tego świata, chwała cywilizacji narodów tego świata składana jest u stóp Boga i znajduje swój „koniec” i spełnienie w uczestnictwie w chwale Bożej.

fragment pochodzi z książki arcybiskupa Anastazego Yannoulatosa “Misja na wzór Chrystusa”, wydanej przez Wydawnictwo Warszawskiej Metropolii Prawosławnej (przełożył o. Włodzimierz Misijuk)

fotografia: Ritsi Stefanos