Światło Góry Tabor

metropolita Włodzimierz (Sabodan) [tłum. Stefan Dmitruk], 18 sierpnia 2022

Świętujemy wielki dzień Przemienienia Pańskiego. Po raz kolejny w naszym życiu byliśmy obecni duchowo na Górze Tabor. Wspólnie z Apostołami Piotrem, Jakubem i Janem weszliśmy z Chrystusem na szczyt tej góry, oczami wiary widzieliśmy Boską chwałę w świętym momencie tego wydarzenia, mającego miejsce tuż przed cierpieniem krzyżowym i śmiercią Zbawiciela.

Wiemy, że Syn Boży przyszedł na naszą ziemię w celu wiecznego zbawienia ludzi. Nie objawił się w całej swojej Boskiej chwale. Jego Boskie światło oślepiłoby wszystkich grzesznych ludzi. Chrystus pokornie przyszedł na ziemię, okrywając swoją Boskość podobieństwem do człowieka. Tu, na Górze Przemienienia, pokazał siebie w świętej chwale, w której przebywa od wieków i w której ujrzą Go ci, którzy będą tego godni dzięki własnemu ziemskiemu życiu.

Na Górze Przemienienia, przed zaskoczonymi uczniami, Jezus Chrystus przez chwilę pokazał nie tylko własną chwałę, ale też chwałę Królestwa Niebiańskiego - Nowej Jerozolimy. W niej spotka dusze swoich apostołów, gdy ci zakończą życie ziemskie śmiercią męczeńską. Gdy apostołowie zobaczyli chwałę Zbawiciela i światło Miasta Niebiańskiego, doznali uczucia nieopisanej radości. Apostoł Piotr krzyknął: „Dobrze nam tu być” (Mt 17,4). Piotr nie znalazł innych słów, by wyrazić uczucie, które wypełniało duszę jego i pozostałych apostołów – świadków Przemienienia. Na tej Górze Pan dał Uczniom smak tego, co ich czeka w życiu wiecznym.

Bardzo dobrze wiemy, że życie ziemskie przejdzie w życie, które nie ma końca. W sercu prawdziwego ucznia Chrystusa, jeżeli żyje zgodnie z Przykazaniami Bożymi, jest nadzieja na korzyści i wieczną radość, które czekają na prawdziwe dzieci Boże w Królestwie Niebiańskim.

Święte Przemienienie Pańskie przypomina wszystkim to, że aby wejść w chwałę, którą Bóg pokazał i obiecał swoim wiernym dzieciom na Górze Tabor, powinniśmy przemienić własną duszę. Należy odnowić i przywrócić zniekształcony przez grzechy obraz Boga, aby zaświecił w każdym z nas do końca ziemskiego życia, po którym zacznie się nowe życie.

Bóg stworzył pierwszego człowieka na własne podobieństwo, które składa się z miłości, miłosierdzia, czystości, cierpliwości i pokory. Tym wszystkim Chrystus uświęcił siebie w dniach swojego ziemskiego życia. Ze świętej kąpieli Chrztu wyszliśmy czyści. Namiętnościami i grzechami ten obraz Boży stale zaciemniamy, okrywamy brudem naszego błędnego życia. Z tego powodu należy go odnawiać w sobie w ciągu całego życia, uwalniając się z nieczystości i ozdabiając duszę dobrymi uczynkami.

Musimy zabezpieczyć wszystkie drzwi, przez które grzech wkrada się do naszego serca: oczy, gdy patrzą na to, co wzbudza odczucia grzeszne; uszy, gdy coś nas rozprasza; usta, gdy mówią nieprzyzwoite i oczerniające kogoś słowa. Grzech wchodzi w nas przez nasze myśli. Wznosi się z dna duszy, gdy naszym złym skłonnościom pozwalamy na swobodę. Powinniśmy chronić nasze serce, ponieważ grzech pozbawia nas radości odczuwania Boga.

W dniu, w którym Bóg przemienił się na Taborze i pokazał w świetle własną chwałę, prośmy Go, by oświecił nasze dusze światłem, a Boskim błogosławieństwem pomógł nam, grzesznym, przejść z godnością ziemską drogę, byśmy spełnili nasze pokajanie po to, aby zostać mieszkańcami Nowej Jerozolimy. Amiń.

metropolita Włodzimierz (Sabodan) [tłum. Stefan Dmitruk]
Kijów, 19 sierpnia 2005 roku

Źródło: Митрополит київський і всієї України Володимир, В імя Отця і Сина і Святого Духа. Послання, проповіді, промови, інтервю, Київ 2005, с. 51-53.