Monoteizm biblijny

o. Stephen De Young (tłum. Jakub Oniszczuk), 01 sierpnia 2022

We współczesnym świecie często mówi się o chrześcijaństwie, judaizmie rabinicznym i islamie jako o "religiach monoteistycznych". Kategoryzacja ta ma sugerować, że w przeciwieństwie do religii politeistycznych, te trzy tradycje religijne mają podobny pogląd na Boga. Czasami to podobieństwo jest wykorzystywane, aby argumentować, że te trzy tradycje religijne czczą tego samego Boga. Monoteizm, jako termin odnosi się oczywiście do przekonania, że istnieje tylko jeden Bóg. Politeizm natomiast opisuje każdą tradycję religijną, w której jest wielu bogów i bogiń, którzy są obiektem kultu i czci. Rzadziej wspominanym i zajmującym pośrednie miejsce między tymi dwiema kategoriami jest henoteizm, pogląd, który mówi, że jest wielu bogów i bogiń, ale jeden bóg panuje nad nimi wszystkimi, a inni są jego asystentami lub poddanymi. Innym ważnym terminem dla tej dyskusji jest monolatria. Monolatryczna tradycja religijna głosi, że może istnieć wielu bogów i bogiń, ale ci z danej tradycji czczą i służą tylko jednemu.

Podczas gdy późniejszy judaizm rabiniczny, zwłaszcza w epoce nowożytnej, i islam w ogóle bardzo starannie wpasowują się w definicję monoteizmu, chrześcijaństwo zawsze nieco tutaj odstawało. Rabiniczny judaizm i islam uczą, że wszyscy inni bogowie są fałszywymi bogami i że w rzeczywistości istnieje tylko jeden, i że ten jedyny bóg, który istnieje, jest istotą jednoosobową. W kontraście do chrześcijaństwa poglądy tych dwóch tradycji religijnych określa się mianem „monoteizmu unitarnego”. Chrześcijaństwo, jak również różnorodne formy judaizmu w świecie starożytnym, nie wpasowują się tak łatwo w tę definicję. W przypadku chrześcijaństwa jest to przede wszystkim spowodowane kultem Trójcy Świętej. Chociaż termin "trynitarny monoteizm" został stworzony, aby utrzymać chrześcijaństwo w tej samej kategorii co pozostałe dwie tradycje religijne, jest to kategoria z tylko jednym członkiem. Przedstawiciele islamu i judaizmu rabinicznego szybko argumentują, że chrześcijaństwo nie jest zatem „naprawdę” monoteistyczne. W swoich apologetykach często oskarżają trynitarne przekonania o to, że są pewnego rodzaju kompromisem między monoteizmem a politeizmem.

Podobnie wielu wierzących protestantów, którzy nie akceptują tradycyjnej nauki dotyczącej świętych i ich wstawiennictwa, będzie argumentować, że ta nauka jest przystosowaniem monoteistycznego chrześcijaństwa do politeistycznego pogaństwa. Szczególnie widoczne jest to w tym jak do kultu Bogurodzicy odnoszą się ci, którzy go odrzucili. Ten sam tok myślenia, że skoro chrześcijaństwo zostało sklasyfikowane jako „monoteizm”, to wszystko co koliduje z pewnym rozumieniem monoteizmu, musi zostać odrzucone jako zniekształcenie chrześcijaństwa, jest kłopotliwe dla wielu wierzących w odniesieniu do szerszego nauczania i koncepcji teozy lub deifikacji w szczególności. Stwierdzenie św. Atanazego, że „Syn Boży stał się człowiekiem, aby człowiek mógł stać się Bogiem”, staje się niepokojące i musi zostać wyjaśnione, aby było zgodne z istniejącym wcześniej pojmowaniem monoteistycznego chrześcijaństwa.

Ten sam dyskomfort doprowadził do tego, że większość przekładów Pisma Świętego w najlepszym razie "wyjaśniła", a w najgorszym ukryła sposób, w jaki termin "bóg" lub "bogowie" jest faktycznie używany zarówno w Biblii Hebrajskiej, jak i w Nowym Testamencie. Ponieważ to użycie było zamaskowane w tłumaczeniu, kiedy zostało odzyskane dzięki współczesnej pracy badawczej nad oryginalnymi językami, stało się wodą na młyn dla nowych teorii dotyczących starożytnej religii izraelskiej. Te tłumaczenia są interpretowane jako celowa próba ukrycia nie-monoteistycznej przeszłości Izraelitów. Ponieważ ci sami uczeni akceptują charakterystykę wczesnego judaizmu jako monoteistycznego, zakładają ewolucyjne teorie odnośnie starożytnej religii izraelskiej, która zaczyna się od politeistycznej przeszłości, a następnie, gdzieś w okresie perskim, judaizm wyłania się jako forma monoteizmu unitarnego. Charakterystyka ta rozpada się w dwóch punktach. Po pierwsze, nie jest prawdą, że różne nurty judaizmu z okresu Drugiej Świątyni wierzyły i praktykowały monoteizm unitarny. Po drugie, oczywiste jest, że przez większą część historii judaizmu i chrześcijaństwa tekst Pisma Świętego był używany w oryginale lub we wczesnych tłumaczeniach, które nie ukrywają pierwotnego użycia i rozumienia tych terminów. Uczeni ci usuwają zatem z historii coś, co nigdy nie miało miejsca i na tej podstawie tworzą hipotetyczne rekonstrukcje historyczne na temat wyimaginowanej zmiany przekonań.

Rzeczywiste świadectwo Pisma Świętego nie wpasowuje się idealnie w definicję ani monoteizmu, ani politeizmu czy henoteizmu. Kiedy jednak to świadectwo jest rzetelnie przedstawione, daje ono obraz wiary i praktyki wspólnot, z których się wyłoniło, a on jest w pełni spójny i zgodny z nauczaniem chrześcijan dotyczącym Trójcy Świętej i świętych oraz ich wstawiennictwa. Istnieją dwa kluczowe elementy wymagane do zrozumienia świadectwa Pisma Świętego dotyczącego Boga i bogów. Pierwszym z nich jest sposób, w jaki w tekście Pisma Świętego używa się różnych terminów określających „boga” lub „bogów”. Drugim jest zrozumienie relacji między Panem, Bogiem Izraela, a innymi istotami, do których stosuje się te określenia. Obraz, który wyłania się z Biblii Hebrajskiej w rozumieniu Judaizmu Drugiej Świątyni, jest całkowicie współmierny do obrazu Nowego Testamentu. Obraz ten stał się poglądem normatywnym starożytnego chrześcijaństwa, podczas gdy judaizm rabiniczny ewoluował w kierunku unitarnym w dużej mierze w odpowiedzi do chrześcijaństwa.

Podstawową grupą słów w języku hebrajskim, która jest używana jako termin „bóg”, jest 'el', 'eloah' i liczba mnoga 'elohim'. Ta grupa słów jest związana z 'allah' w pokrewnym języku arabskim. Forma liczby mnogiej 'elohim' jest używana zarówno w odniesieniu do Jahwe jako pojedynczej istoty, jak i w odniesieniu do „bogów” w liczbie mnogiej. To, co jest poprawnym tłumaczeniem, jest określane przede wszystkim z kontekstu. Istnieją wyraźne miejsca, gdzie jest to odniesienie do Boga Izraela, w szczególności gdy jest ono używane w połączeniu z imieniem Jahwe [Rdz 2,4-5.7-9.15-16.18-19.21-22]. Elohim często występuje również jako podmiot czasowników w liczbie pojedynczej [Rdz 1,1]. W innych przypadkach wyraźnie odnosi się ono do liczby mnogiej albo ze względu na kontekst [jak w Pwt 5,7] lub ze względu na użycie z czasownikami w liczbie mnogiej. Należy zauważyć, że próby dostrzeżenia w liczbie mnogiej elohim odniesienia do Trójcy Świętej są błędne. Są przypadki, w których pogańscy bogowie są opisywani za pomocą liczby mnogiej 'elohim' [Sdz 11,24; 16,23-24; 1 Sm 5,7; 1 Krl 18,24]. Podobnie istnieje wiele fragmentów, w których elohim jest używany w liczbie mnogiej w odniesieniu do Jahwe, Boga Izraela, ale czasownik również jest liczbą mnogą [Rdz 20,13; 35,7; 2 Sm 7,23; Ps 58,12]. W hebrajskim Piśmie Świętym gramatycznie liczba mnoga 'elohim' jest po prostu bardziej powszechna niż liczba pojedyncza 'eloah' i jest używana zarówno jako rzeczownik w liczbie pojedynczej, jak i mnogiej.

Oprócz tego, że odnosi się do Jahwe, Boga Izraela, elohim odnosi się również do innych duchowych mocy, które były czczone jako bogowie. Jest to tak samo prawdą w negatywnym sensie, w przykazaniach dla Izraela, aby nie czcił innych bogów poza Jahwe [Pwt 5,7]. Takie stwierdzenia są neutralne w odniesieniu do rzeczywistego istnienia tych innych bóstw i dlatego mogą być interpretowane zgodnie z linią monoteizmu unitarnego. Jednak inne stwierdzenia jasno wskazują, że bogowie czczeni przez inne narody rzeczywiście istnieją. Najbardziej widocznym tego przykładem jest prawdopodobnie wielokrotne odwoływanie się do zwycięstwa Jahwe nad bogami Egiptu [por. Wj 12,12; 2 Sm 7,23]. Nie jest to wychwalanie Jahwe za pokonywanie zmyślonych istot. Jednym z tych bogów był sam faraon, który oczywiście istniał. Pismo Święte nie kwestionuje istnienia tych istot. Pismo Święte nie zaprzecza, że większość Izraelitów, a później Judejczyków, upadła, aby czcić te istoty. Przez całą historię Izraela powtarzają się rozkazy niszczenia sanktuariów i wizerunków innych bogów. Polecenia te nie zostałyby wydane, gdyby te sanktuaria i obrazy nie istniały.

Początkowe umiejscowienie tej charakterystyki Izraela występuje w Księdze Powtórzonego Prawa [Pwt 32,17]. Rozdział 32. Księgi Powtórzonego Prawa jest napisany w formie hebrajskiego znacznie starszej niż większość Starego Testamentu i dlatego zawiera wiele słów, które nie są używane w pozostałej jego części. Werset 17 odnosi się do Izraelitów składających ofiary "'shedim', którzy nie są Bogiem, ale są bogami, których oni nie znają". Termin ‘shedim‘ jest używany tylko w jednym innym miejscu w hebrajskim Piśmie Świętym, w Psalmie 106,37, który mówi o Izraelitach składających swoje dzieci w ofierze ‘shedim’. Słowo to wydaje się być akadyjskim słowem ‘shedu‘, które odnosi się do ducha lub boga, który chroni terytorium. Asyryjczycy przedstawiali ich jako byki lub cielęta. Te terytorialne duchy mają być utożsamiane z synami Bożymi w [Pwt 32,8], którym Bóg przydzielił narody świata. Izrael należał jednak do Jahwe [Pwt 32,9]. Przekładając ten tekst na język grecki, Siedemdziesięciu rozumiało synów Bożych w wersecie 8. jako anielskie istoty, które później upadły. Przetłumaczyli więc ‘shedim‘ z wersetu 17. jako ‘demony’. Tłumaczenie „demon” jest zgodne z ogólnym greckim światopoglądem z czasów tłumaczenia Septuaginty, że bogowie narodów zostali przydzieleni do ich terytoriów w starożytności przez najwyższego boga (jak opisano na przykład w Kritiasie Platona 109b-d i w jego Prawach 713c-e). Bogowie są tam określani terminem "demon". Św. Paweł kontynuuje takie podejście i stwierdza, że „to, co poganie składają w ofierze demonom, a nie Bogu” - naśladując język Księgi Powtórzonego Prawa [Pwt 32,17; por. 1 Kor 10,20; zobacz także Ps 96,5].

Słowo 'elohim' jest również używane dla innych istot duchowych. Jednym z wyraźnych przykładów jest historia wróżki z Endor, która odnosi się do ducha Samuela jako "elohim" [1 Sm 28,13]. W odniesieniu do pogańskich tradycji religijnych sąsiadujących z Izraelem Kananejczyków należy pamiętać, że duchy zmarłych przodków, zwłaszcza martwego króla, były przedmiotem rytualnego kultu. Jest to zatem biblijne rozumienie tego, czym jest „bóg”. „Bóg” jest po prostu istotą duchową. Zrozumienie Pisma Świętego nie jest zatem monoteistyczne, przynajmniej zgodnie z nowoczesną definicją, ponieważ nie zaprzecza istnieniu innych bogów niż jedyna Trójca Święta. Jednocześnie nie jest właściwie henoteistyczne czy politeistyczne, ono jest monolatrystyczne. Istoty duchowe istnieją, ale lud Boży nie ma ich czcić ani im służyć. Duchowe moce, które są wierne Jahwe, Bogu Izraela, nie chcą czci od istot ludzkich [np. Ap 19,10; 22,8-9]. Złe moce duchowe starają się natomiast być czczone zamiast Boga [np. Mt 4,9-10; Łk 4,7-8; Dz 7,42]. Lud Boży jest zawsze zobowiązywany, ale nie zawsze jest wierny w oddawaniu czci i służeniu tylko Panu, Bogu Izraela, który istnieje wiecznie w trzech Boskich osobach.

Tym niemniej te inne duchowe istoty, zarówno anioły, jak zmarli ludzie, którzy są sprawiedliwi i wierni Jahwe, w Piśmie Świętym nazywani są świętymi, synami Bożymi i bogami. Są to wszystkie istoty, które są członkami Boskiej Rady Jahwe, z którą dzieli On swoje panowanie nad stworzeniem. Chociaż prawdą jest, że Jahwe jest "bogiem", to jednak jest On zasadniczo inny niż jakakolwiek inna istota w tej kategorii. On jest wieczny, inne duchowe istoty nie są i mają swoje źródło w Jego twórczej działalności. Dzieli swoje panowanie z nimi, ale one Go czczą i służą Mu. Są zdolne do popadania w grzech i niegodziwość [Hb 4,18; 15,15], On zaś jest całkowicie bez grzechu. "Radujcie się z nim, o niebiosa! Pokłońcie mu się wszyscy bogowie, bo on pomści krew swoich synów i weźmie odwet na swoich wrogach. Odda zapłatę swym wrogom, oczyści kraj swego ludu” [Pwt 32,43]. „Boże, Twoja droga jest święta: który bóg dorówna wielkością naszemu Bogu? Ty jesteś Bogiem działającym cuda, objawiłeś ludom swą potęgę” [Ps 77,13-14]. „A choćby byli na niebie i na ziemi tak zwani bogowie - jest zresztą mnóstwo takich bogów i panów - dla nas istnieje tylko jeden Bóg, Ojciec, od którego wszystko pochodzi i dla którego my istniejemy, oraz jeden Pan, Jezus Chrystus, przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy” [1 Kor 8, 5-6].
 
o. Stephen De Young (tłum. Jakub Oniszczuk)

za: The Whole Counsel Blog

fotografia: charal.c / orthphoto.net /