Pokora otwiera drzwi poznania

o. Basil Ross Aden (tłum. Gabriel Szymczak), 30 czerwca 2022

Słowo dnia to „pouczony”. Nigdy nie wyrastamy z naszej potrzeby nauczania. Nawet najbardziej uczeni spośród nas mogą skorzystać z pouczeń, które pogłębiają naszą wiarę i prowadzą nas na drogę bycia uczniem. W czytaniu z Dziejów Apostolskich 18, 22-28 św. Łukasz przedstawia nam uczonego i przekonującego nauczyciela, Apollosa. Jednak mimo całej swojej wiedzy, nadal potrzebował on pouczenia, aby mógł bardziej poprawnie nauczać wiary. Dlatego Łukasz, historyk Dziejów, pisze: „Gdy go Pryscylla i Akwila usłyszeli, zabrali go ze sobą i wyłożyli mu dokładnie drogę Bożą” (w. 26).

Dzisiaj przykład kulturalnego człowieka imieniem Apollos uczy nas, że do wzrastania w poznaniu Boga i wierze w Jezusa Chrystusa potrzebna jest pokora.



Z Dziejów wiemy, że w pewnym momencie św. Paweł opuścił Korynt, przenosząc się do Efezu. Następnie, zamierzając udać się do Jerozolimy, zostawił w Efezie swoich towarzyszy i współtwórców namiotów, Pryscyllę i Akwilę (Dz 18, 18-21). Pod nieobecność św. Pawła do miasta przybył uczony człowiek - to Apollos ze słynnego miasta Aleksandria.

Znana ze swojej biblioteki i wiedzy

Metropolia Aleksandria została uznana za stolicę wiedzy, ponieważ posiadała największą bibliotekę w Cesarstwie Rzymskim. Było to miejsce, w którym „siedemdziesięciu” przełożyło Pisma Hebrajskie na grecką Septuagintę. Był to dom Filona z Aleksandrii (20 pne do 50 ne) i innych filozofów, naukowców, lekarzy, geografów i badaczy literatury. Tamtejszy Kościół rozwinął wpływową szkołę katechetyczną, w której nauczał Klemens Aleksandryjski (150-215 ne). Klemens był nauczycielem genialnego biblisty Orygenesa (185-254r.), twórcy naukowej krytyki biblijnej i propagatora alegorycznej metody interpretacji Biblii.

Łukasz opisuje Apollosa jako „logiosa”. Termin ten jest różnie tłumaczony, jako wymowny lub uczony. Pochodzi od wizerunku mówcy, który jest i taki, i taki. Łukasz mówi, że ten potężny mówca został wcześniej pouczony o drodze Pana. Grecki termin tłumaczony jako „poinstruowany” pochodzi od „brzmienia” lub oznajmiania czegoś cudzym uszom. Ma więc znaczenie indoktrynowania uczniów poprzez nauczanie werbalne.

Apollos nauczał dokładnie, ale niekompletnie

Łukasz nie mówi nam, kto „katechizował” Apollosa, ale mówi, że ten „przemawiał z wielkim zapałem” (w. 25), a nawet kipiał zapałem, jak sugeruje grecki termin. W swej gorliwością „dokładnie” nauczał wiary. Greckie słowo wręcz oznacza, że ​​nauczał „rzeczy Pana” ostrożnie i dokładnie.

Jednak ten wybitny uczony i poruszający kaznodzieja wciąż potrzebował dalszych instrukcji. Jego nauczyciele zapoznali go tylko z chrztem pokuty Jana Chrzciciela. Nie wiedział nic o chrzcie, który daje nowe narodzenie „z wody i Ducha” (J 3, 5).

Po wysłuchaniu śmiałego kazania Apollosa w synagodze, dwoje najbliższych przyjaciół Pawła zabrało go ze sobą i wyjaśniło mu „dokładnie drogę Bożą”. Para ta opuściła swój dom w Rzymie i uciekła do Koryntu, gdy cesarz Klaudiusz wypędził Żydów z miasta. Było to najprawdopodobniej około roku 49. Paweł znalazł ich, gdy wkrótce potem przybył do Koryntu (Dz 18, 2). Podobnie jak Paweł, Pryscylla i Akwila byli wytwórcami namiotów, Paweł współpracował z nimi, a nawet z nimi zamieszkał (Dz 18, 1-3).

Świeccy, którzy uczyli wielkiego nauczyciela

Kiedy Paweł opuszczał Korynt, Pryscylla i Akwila dołączyli do niego. Z nieznanych powodów małżeństwo zostało jednak w Efezie, a Paweł udał się do Cezarei i Antiochii. Wkrótce Paweł wrócił do Efezu i pozostał tam przez dwa lata. Kiedy Paweł pisał do Koryntian z Efezu (1 List do Koryntian), para wciąż tam była, a Paweł wysłał do Kościoła w Koryncie pozdrowienia od nich i „zbierającego się w ich domu Kościoła” (1 Kor 16, 19).

Ci towarzysze Pawła byli tymi, którzy uczyli Apollosa „dokładniej”. Ale żadne z nich nie zostało wyświęcone, a Łukasz nie wspomina, że ​​piastowali jakiś oficjalny urząd w Kościele. Wprawdzie gościli Kościół w swoim domu, ale to było w Efezie na długo po tym, jak musieli zabrać Apollosa do siebie w Koryncie.

Zwróćmy uwagę na pokorę, z jaką Apollos słuchał tych świeckich, którzy ukierunkowywali go na „drogę Pana”. Jego naturalną skłonnością mogło być odrzucenie ich instrukcji. Mógł nalegać, aby samodzielnie zbadać sprawę lub chcieć zasięgnąć opinii wyższych władz. Ale takie podejście pochodziłoby z ducha pychy.

Do refleksji

Duma nie chce się niczego nauczyć, bo myśli, że wie wszystko. Duma nie chce być uczona przez nikogo, ponieważ myśli, że wie więcej niż wszyscy. Duma zamyka drzwi do nauki i zamyka duszę w pokoju jej własnych złudzeń.

O duchu dumy ze swojej wiedzy św. Paweł powiedział: „Gdyby ktoś mniemał, że coś wie, to jeszcze nie wie, jak wiedzieć należy” (1 Kor 8, 2). A deuterokanoniczna księga Mądrości Syracha mówi: „O ile wielki jesteś, o tyle się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana” (3, 18).

Pokora otwiera drzwi do poznania Boga

The Orthodox Study Bible komentuje ten cytat z Księgi Mądrości Syracha następująco: „Pokora jest niezbędna do prawdziwych duchowych uczynków i otwiera drzwi do niezmierzonej łaski Bożej”. To również pokora otwiera drzwi do poznania Boga. Mądrość Wszechmogącego jest nieskończenie większa niż nasza własna. A Jego wiedza jest znacznie głębsza niż wszystko, co my wiemy. Stwórca Nieba i Ziemi nie jest honorowany drobiazgami naszej nauki - czczony jest przez pokornych.

Dlatego - jak nakazuje nam sam Jezus Chrystus - musimy uczyć się od Niego (Mt 11, 29). A jeśli Jego nauki pochodzą od wytwórców namiotów, rybaków, pasterzy lub dzieci, powinien to być dla nas znak, że możemy uczyć się dróg Pana tylko wtedy, gdy w pokorze odłożymy na bok naszą pychę i przyjmiemy Jego wskazówki. W tym samym tonie św. Izaak Syryjczyk powiedział: „Osłoń spostrzeżenia i chwile swojej duszy zasłoną czystości i pokory”. W ten sposób odkryjesz Tego, który jest w tobie, ponieważ „tajemnice są objawiane pokornym”.

o. Basil Ross Aden (tłum. Gabriel Szymczak)

za: The Word of the Day

fotografia: alik /orthphoto.net/