Prorok, Poprzednik i Chrzciciel Jan

o. Stephen De Young (tłum. Jakub Oniszczuk), 27 czerwca 2022

Postać św. Jana Poprzednika w Ewangeliach i Dziejach Apostolskich ma wielkie znaczenie, nawet długo po jego śmierci. Odzwierciedla to jego wielką, historyczną rolę w Judei I wieku, co ukazują między innymi pisma Józefa Flawiusza. Jego przyjście jako poprzednika Mesjasza było prorokowane w hebrajskich pismach, a powrót proroka Eliasza był jednym ze znaków przyjścia oczekiwanego Chrystusa, dobrze znanym społecznościom żydowskim epoki. Odzwierciedla to prawosławna tradycja ikonograficzna, w której stoi on po lewej stronie Chrystusa tronującego. On służy jako łącznik między prorokami Starego Testamentu i świętymi Nowego Testamentu. Pomimo tego wszystkiego, podstawowym aspektom jego tożsamości, jego sposobowi życia i jego misji poświęca się niewiele miejsca w Piśmie Świętym, a zatem nie są one dobrze znane i rozumiane.

Życie św. Jana jest często opisywane jako "anielskie". Jest „anielskim człowiekiem”. Jest często przedstawiany w ikonografii z dużymi skrzydłami, typowym znakiem ikonograficznym anioła lub archanioła. Tradycyjnie, po tym jak on i jego matka, św. Elżbieta, uciekli na pustynię po zabójstwie jego ojca, św. Jan był pod opieką aniołów i przez nie został odchowany do dorosłości [Łk 1:80]. Te związki z aniołami są różnie analizowane, ale często rozumiane w płytki sposób, aby po prostu wskazać, że św. Jan był w jakimś stopniu jak anioł w swoim sposobie życia, i zwykle koncentruje się to rozumienie wokół jego celibatu i postu, które są następnie łączone z tymi ascetycznymi elementami życia klasztornego. Życie św. Jana było jednak kontynuacją proroczego sposobu życia, wielu proroków było żonatych, a ich żony otrzymywały na tej podstawie tytuł "prorokiń" [por. Iz 8,3-4].

Życie anielskie św. Jana przekazuje coś znacznie głębszego na temat natury życia proroków Starego Przymierza i świętych Nowego Przymierza. W kontekście sporu między prorokiem Jeremiaszem a fałszywymi prorokami, Pan Bóg Izraela podaje paradygmatyczne kryteria dla prawdziwego proroka: taki prorok stał w Boskiej Radzie i słyszał jej rozważania, i służył jako jej posłaniec na ziemię [Jr 23,18-22]. Jest to wzór widziany w proroczym wezwaniu Izajasza, gdy rozpoczyna swoją posługę [Iz 6,1-13]. Ludzkość należy do obu elementów stworzenia, i widzialnych, i niewidzialnych, i - zanim grzech przysłonił jej zdolność postrzegania świata duchowego - została stworzona, aby żyć w obu i być między nimi pomostem. Dar proroków Starego Przymierza i wielu świętych Nowego Przymierza jest (poprzez oczyszczenie ich zmysłów duchowych) dawany im do życia w obu światach i służenia jako posłaniec (nazwa "anioł" po hebrajsku, aramejsku i grecku oznacza posłańca) tego, co niewidzialne dla widzialnego. Kiedy sługa Elizeusza widzi niebiańską armię ustawioną, aby chronić proroka przed armiami Syrii, otrzymuje pozwolenie na zobaczenie tego, co prorok widział już wyraźnie [2 Krl 6,15-17]. Anielskie nawiązania otaczające św. Jana Poprzednika odzwierciedlają jego udział w życiu niewidzialnego stworzenia, w sferze duchowej, z której otrzymał zlecenie rozpoczęcia służby chrzczenia i rozpoznania Jezusa jako Chrystusa [J 1, 29-34].

To życie anielskie jest kluczem do zrozumienia związku między św. Janem a prorokiem Eliaszem. Jak omówiono we wcześniejszym artykule, pod koniec swego ziemskiego życia św. Eliasz został wzniesiony, aby dołączyć do Boskiej Rady. W trakcie Przemienienia na szczycie góry Tabor, Chrystus naradzał się z Eliaszem i prorokiem Mojżeszem, który również został przyjęty do Boskiej Rady po swojej śmierci. W pierwszym stuleciu mocno zakorzenioną częścią tradycji Judaizmu Drugiej Świątyni było oczekiwanie powrotu Eliasza przed przyjściem Mesjasza i dniem Pańskim. Prorokuje to bezpośrednio prorok Malachiasz [3,1; 4,5-6]. Chociaż nacisk na mesjanizm zniknął z judaizmu rabinicznego, nawet we współczesnej praktyce żydowskiej podczas posiłku Paschalnego pozostawia się wolne miejsce dla proroka Eliasza, jeśli wybrałby tę noc na swój powrót.

Św. Jan Poprzednik jest wyraźnie przedstawiony przez autorów Ewangelii jako wypełnienie tego proroctwa. Zaczyna się to na poziomie wyglądu [porównaj 2 Krl 1,8 i Mt 3,4]. Następnie bardziej bezpośrednio, sam Chrystus dwukrotnie identyfikuje św. Jana jako Eliasza, który miał przyjść przed nim [Mt 11,7-15; 17,10-13 i Mk 9,11-13]. Z drugiej strony, w Ewangelii św. Jana, gdy jest bezpośrednio pytany, czy jest Eliaszem czy "prorokiem", św. Jan Poprzednik odpowiada, że nim nie jest [J 1, 19-22]. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim leży proroctwo dotyczące św. Jana otrzymane przez jego ojca, że przyjdzie on "w duchu i mocy Eliasza" [Łk 1,13-17]. Postrzegana niejednoznaczność co do związku między dwoma prorokami doprowadziła do sugestii tak dziwacznych, jak to, że św. Jan był "reinkarnacją" św. Eliasza.

Aby dobrze zrozumieć, jak św. Jan może być zarówno Eliaszem, jak i nie być Eliaszem, należy najpierw zrozumieć koncepcję niebiańskiego patronatu w Judaizmie Drugiej Świątyni. Kiedy Hiob stracił wszystko, jego przyjaciel, Elifaz, pyta go: „Do kogo ze świętych się zwrócisz?” [Hi 5,1]. Jest tu użyte to samo słowo, co do oznaczenia nowotestamentowych świętych. Jednak w kontekście Hioba i większości Starego Testamentu termin ten jest używany w odniesieniu do istot anielskich Boskiej Rady. Pytanie Elifaza zakłada zatem, że istoty anielskie odgrywają rolę wstawienniczą przed tronem Boga. Później w Księdze Hioba, sam Hiob wskazuje, że ma takiego przedstawiciela, określanego jako jego "świadek" [Hi 16,18-22]. To podejście staje się podstawą tego, co dzisiaj nazywamy "aniołami stróżami", patronami anielskimi, którzy reprezentują sprawiedliwe jednostki w Bożej Radzie. Do tej tradycji nawiązuje bezpośrednio sam Chrystus w Ewangelii wg św. Mateusza [Mt 18,10]. Przez Chrystusa zmartwychwstałe osoby ludzkie są teraz również członkami Boskiej Rady i pełnią tę samą rolę [Hbr 11,39-12,2; Ap 4,9-11; 6,9-11; 8,4].

Gdy św. Eliasz zostaje wzięty na swoim ognistym tronie-rydwanie, wykonuje swoją pierwszą akcję jako członek Boskiej Rady. Przekazuje swoją proroczą rolę i zdolności swemu uczniowi Elizeuszowi. Elizeusz żąda i otrzymuje „podwójną ilość jego ducha” [2 Krl 2,9]. Elizeusz otrzymuje od Eliasza spełnienie tego życzenia i to objawienie ma miejsce nad Jordanem w pobliżu Jerycha, w miejscu rozpoczęcia podboju Jozuego [Joz 3,15-17]. Następnie jedna ze wspólnot proroków, prekursorów wspólnot zakonnych w Nowym Przymierzu, uznaje, że „duch Eliasza spoczywa na Elizeuszu" [w Krl 2,15]. Eliasz upełnomocnia i jest niebiańskim patronem Elizeusza, którego znał osobiście. Podobnie św. Jan Poprzednik, który był wtajemniczony w Boską Radę, zna św. Eliasza, który wysłał go pod swym patronatem, aby kontynuował jego proroczą misję. Św. Jan jest więc Eliaszem, który miał przyjść, jako jego przedstawiciel, ale jednocześnie jest oddzielną osobą ludzką, która przychodzi w duchu i mocy Św. Eliasza.

Ostatecznie misją św. Jana jako poprzednika Chrystusa było nie tylko zidentyfikowanie go przed tłumami, ale także "przygotowanie jego drogi". Nie jest to tylko mgliste stwierdzenie, że posługa św. Jana rozpoczęła się najpierw w czasie, ale jest to odniesienie do czegoś bardzo szczególnego. Wielką obietnicą wszystkich proroków Starego Testamentu było, że wygnanie, które Izrael musiał znosić, kiedyś się skończy. Na pewnym poziomie wygnanie babilońskie zakończyło się pod rządami Cyrusa, kiedy plemiona Judy i Benjamina oraz części Lewiego mogły powrócić do prowincji Judei pod koniec VI wieku p.n.e. Ten powrót grupy wygnańców nie był jednak obietnicą proroków. Wielu członków tych plemion nie powróciło, ale pozostało w Babilonie lub Egipcie. Dalej jednak obietnice proroków dotyczyły przywrócenia całego narodu, wszystkich 12 plemion, z których 10 zostało rozproszonych przez Asyryjczyków wśród narodów, z pozornie małą nadzieją na powrót. Najbardziej widoczne jest natomiast to, że obietnica, iż Pan, Bóg Izraela, powróci do Syjonu, do swojej świątyni, jeszcze się nie spełniła. Poświęceniu drugiej świątyni nie towarzyszyły żadne znaki obecności Boga, które towarzyszyły poświęceniu przybytku czy świątyni Salomona. Obietnica Malachiasza o przyjściu Eliasza właśnie o tym mówiła [3,1]. Retoryka św. Jana, dotycząca nadejścia sądu i ognia, które pochłoną cały Izrael, jeśli nie będzie pokutować, odzwierciedla język Malachiasza, dotyczący bezpośrednio jego misji [4,5-6].

Proroctwem starotestamentowym najbardziej kojarzonym ze św. Janem i jego posługą jest tekst z Iz 40,3 [por. Mt 3,1-3; Mk 1,2-4; Łk 3,2-6; J 1,23]. W ostatnim z tych odniesień św. Jan utożsamia się z głosem wołającym: „Prostujcie drogę Pańską”. Cytat jest początkiem proroctwa, ale utożsamia misję św. Jana z proroctwem jako całością. Izajasz w 40,3-31 prorokuje koniec wygnania, kiedy Pan, Bóg Izraela, sam powróci, aby pokonać swoich wrogów i poprowadzić Izraela z powrotem do ziemi, gdzie będzie mieszkał wraz z nimi. Odtworzony Izrael, którego Pan odzyska, zacznie się od resztki, która zostanie oczyszczona i przetrwa sąd Boży w dniu Pańskim [por. Mi 2,12; Jr 23,3; Jl 3,5; Ab 17; Iz 6,13; 7,3; 10,22]. Misją Eliasza, według Malachiasza [4,5-6], jest właśnie zebranie tej resztki i przygotowanie jej dla Pana, kiedy przyjdzie. Misję tę powierza się św. Eliaszowi w oparciu o jego interakcję z Bogiem w 1 Księdze Królewskiej [1 Krl 19,9-18], która bezpośrednio poprzedza powołanie Elizeusza.

Święty Jan Poprzednik wypełnia swoją misję poprzez oczyszczenie skruszonego ludu, wiernej resztki Izraela, nad brzegiem Jordanu. Kiedy Pan przychodzi do Jordanu, aby ochrzcić się i rozpocząć swoją misję podboju (patrz tekst w zeszłym tygodniu), św. Jan daje mu ten lud, aby stał się podstawą zrekonstruowanego Izraela, który otrzyma Nowe Boże Przymierze. Jego życie jest przykładem tego, jakie ludzkie życie zostało stworzone, aby istnieć zarówno na tym świecie, jak i w przyszłym. Działa on jako podsumowanie misji i przesłania proroków, którzy przyszli przed nim, zarówno głosząc wypełnienie ich proroczego słowa w Jezusie Chrystusie, jak i realizując ostatecznie misję, do której wszyscy zostali posłani, czyli oczyszczenie resztki ludu Bożego, Izraela, poprzez pokutę i powrót do wiernego posłuszeństwa Bogu Izraela.

o. Stephen De Young (tłum. Jakub Oniszczuk)

za: The Whole Councel Blog