Kim jest diabeł?

o. Stephen De Young (tłum. Jakub Oniszczuk), 09 maja 2022

Postać Diabła, lub Szatana, jako osobowej istoty duchowej pojawia się w kilku różnych punktach Pisma Świętego, w których opisane są jego pochodzenie i tożsamość. Biblijny obraz tego bytu jest jednak bardzo często wypaczany przez późniejszą popularną literaturę chrześcijańską i współczesną kulturę popularną. Jest o wiele więcej z Miltona niż z Pisma Świętego w dzisiejszym, przeciętnym chrześcijańskim rozumieniu tego, kim jest Diabeł, jakie są jego cele i zamiary oraz jak stał się tym, kim jest dzisiaj. Różne demony i diabły z Pisma Świętego, które będą tematem kolejnych kilku artykułów, są często łączone ze sobą lub układane w jakiś rodzaj hierarchii, lub jak ostatnimi czasy biurokracji, w sposób, który nie jest ugruntowany w Piśmie Świętym, czy w tekstach wczesnych Ojców Kościoła. Pismo Święte, z drugiej strony, kojarzy te stworzenia w ich obecnym stanie z chaosem i zniszczeniem, a nie z jakimś porządkiem. Diabeł, czy Szatan, jest pierwszą z tych zbuntowanych mocy duchowych, z którymi spotykamy się w Piśmie Świętym, chociaż początkowo nie jest on znany pod tymi tytułami, które oznaczają odpowiednio „Oszczercę” i „Przeciwnika”.

Diabeł po raz pierwszy pojawia się w Piśmie Świętym w Edenie w Księdze Rodzaju [Rdz 3]. Istnieją jednak równoległe relacje, dotyczące upadku szatana, w Księdze Izajasza [Iz 14] i Ezechiela [Ez 28], które muszą być wzięte pod uwagę, aby w pełni zrozumieć, co się wydarzyło. W tych dwóch ostatnich fragmentach dyskusja o upadku Diabła jest połączona odpowiednio z wyroczniami przeciwko królom Babilonu i Tyru. Wynika to z dwóch ważnych powiązań. Pierwszym jest to, że starożytni Izraelici nie oddzielali ziemskich mocy, takich jak królowie i cesarze, od ciemnych mocy duchowych, które za nimi stały. Drugim jest to, że prorokowany jest tutaj upadek ze szczytu potęgi świata wprost do grobu, co nie ma w historii bardziej charakterystycznego przykładu niż opowieść o tym, co stało się z diabłem.

W większości tłumaczeń Księgi Rodzaju postać Diabła jest określana jako „wąż”. Z tego powodu, czasami mylnie, uważa się, że był on dosłownie mówiącym wężem lub że klątwa, która później jest na niego nałożona, jest czymś w rodzaju bajki o tym, dlaczego węże nie mają nóg. Użyte tutaj hebrajskie słowo oznacza jednak nie tylko węża, ale odnosi się również do istoty, która jest zwodnicza lub sprytna, co wynika z tego, jak jest przedstawiany, gdy pojawia się po raz pierwszy [Rdz 3,1]. Mówi się, że jest on bardziej sprytny niż jakiekolwiek istoty lądowe, które Bóg stworzył szóstego dnia, w tym istoty ludzkie. Można to lepiej zrozumieć, gdy czyta się opis szatana w Edenie w Księdze Ezechiela [Ez 28,12-14]. Tutaj, jako istota anielska opisywany jest jako pokryty drogocennymi klejnotami i mieszkający w obecności Boga. Na starożytnym Bliskim Wschodzie miejsce zamieszkania bogów było wyobrażane jako ogród lub jako góra zgromadzenia, tutaj obrazy te są połączone, aby opisać miejsce zamieszkania prawdziwego Boga Izraela.

Utożsamiany jest z „cherubem opiekunem” [Ez 28,14]. Chociaż Szatan jest często uważany za archanioła, należy pamiętać, że chóry anielskie nie są różnymi gatunkami, ale odzwierciedlają raczej urzędy. Urzędy te wyróżniają się funkcją i szczególnym udziałem w łasce Bożej, współmiernym do tego urzędu i umożliwiającym jego wypełnienie. Święty Dionizy Areopagita bezpośrednio zrównuje niebiańską hierarchię z hierarchią Kościoła. „Cherub”, liczba mnoga „cherubini”, jest dosłownie „żywym stworzeniem”, a „żywe stworzenia” z Księgi Daniela i Objawienia Jana należy rozumieć jako cherubiny. Istoty te były w babilońskim rozumieniu istotami duchowymi podobnymi do sfinksów, które chroniły trony bogów. W myśli egipskiej istotą paralelną był "seraf", liczba mnoga "serafim". "Seraf" jest egipskim słowem oznaczającym węża i pod tym słowem rozumiano istoty podobne wężom, które chroniły królewski tron. Faraońskie nakrycie głowy, które przypomina kaptur kobry i sama kobra wystająca z czoła tego nakrycia głowy są reprezentacją serafa. Tak więc identyfikacja Diabła jako węża [Rdz 3] i cheruba [Ez 28] jest właściwie współmierna. W greckim tłumaczeniu, wykonanym po powrocie z Babilonu, tłumacze wybrali słowo z mitologii babilońskiej, używane do opisu pierwotnych bogów, „smok”, i użyli go do zastąpienia egipskich obrazów "węża". Szatan jako Smok jest identyfikacją, którą następnie przyjął św. Jan w Księdze Apokalipsy.

Więc czym była ta niegodziwość, która została znaleziona w Diable? W Księdze Izajasza [Iz 14,13-14] jego grzech jest opisany w kategoriach Boskiej Rady Najwyższego. Tutaj przywołuje się powszechne wyobrażenie o anielskich istotach jako gwiazdach, przy czym Szatan przed upadkiem jest porównywany do gwiazdy porannej (czyli planety Wenus, Iz 14,12). To właśnie z łacińskiego tłumaczenia tego wersetu wywodzi się nazwa "Lucyfer". Diabeł chciał wznieść się ponad wszystkie inne anielskie istoty w Radzie i zastąpić, a przynajmniej zrównać się z Bogiem Najwyższym. W Księdze Rodzaju 3 widzimy Smoka przekonującego pierwszych ludzi do podążania za wiedzą, która w tym momencie była im zabroniona przez Boga dla ich własnego bezpieczeństwa. Judaizm czasów Drugiej Świątyni i pierwsi Ojcowie postrzegali to jako opisy tego samego wydarzenia i połączyli je ze sobą. Człowiek, choć stworzony później i ze zwierzętami lądowymi, został stworzony dla chwalebnego przeznaczenia w Chrystusie [Ps 8,4-8]. Szatańska duma nabrała charakteru zazdrości i starał się on wyprzeć Boga w życiu Jego stworzeń, stając się tym, który ich uczy i przynosi im wiedzę. Chciał zostać ich bogiem. Ponieważ nie był w stanie stworzyć, starał się ich zniszczyć. Stanie się to wzorem, który będzie widoczny w działaniach wszystkich demonicznych mocy. Nie jest możliwe, aby jakakolwiek stworzona istota dosłownie zdetronizowała Trójjedynego Boga w Jego panowaniu nad Jego własnym stworzeniem. Najwięcej, co te złe duchowe istoty mogą osiągnąć, to przyjęcie w życiu Bożych stworzeń roli, która słusznie należy tylko do Niego.

Jak już wspomniano, klątwa nałożona na Diabła w Księdze Rodzaju [Rdz 3,14-15] nie jest opowieścią o tym, jak węże straciły nogi. Odniesienie do zwierząt lądowych w wersecie 14 jest równoległe do wprowadzenia Smoka w wersecie 1. Był on lepszy w swojej mądrości od wszystkich Bożych stworzeń na ziemi i starał się w tej dumie podnieść się jeszcze wyżej, zamiast tego został zepchnięty pod nie. Nie tylko by spocząć na ziemi, jak ludzie, ale pod ziemią i w podziemiu. Starożytni doskonale zdawali sobie sprawę, że węże nie jedzą pyłu [Rdz 3,15]. Przeciwnie, połykają rzeczy w całości. „Pył” jest tutaj odniesieniem do prochu, z którego został stworzony człowiek i do którego powróci [Rdz 3,19]. Diabeł staje się władcą, ale władcą umarłych.

Powaga tego upadku jest dalej opisana w równoległych fragmentach u proroków. Izajasz mówi: "Ty, który mówiłeś w swym sercu: Wstąpię na niebiosa; powyżej gwiazd Bożych postawię mój tron. Zasiądę na Górze Obrad, na krańcach północy. Wstąpię na szczyty obłoków, podobny będę do Najwyższego. Jak to? Strąconyś do Szeolu na samo dno Otchłani!" [Iz 14,13-15]. Werset 11 mówi: „Do Szeolu strącony twój przepych i dźwięk twoich harf. Robactwo jest twoim posłaniem, robactwo też twoim przykryciem". Szeol dosłownie oznacza „grób”, ale było to we wczesnych językach semickich słowo dla nazwania podziemia, królestwa umarłych. U Ezechiela [Ez 28,16-18] jego upadek jest opisany jako pochłonięcie ogniem, który wyszedł z Bożej świętości, pozostawiając z niego tylko kupę popiołu.

Diabeł otrzymuje królestwo popiołu i prochu [Rdz 3], podczas gdy ludzie stają się śmiertelni, poddani zepsuciu i śmierci. Przez ludzkość całe stworzenie staje się przedmiotem śmierci i marności, pod jaką ciągle się trudzi [Rz 8,19-21]. Ostatecznym rozwiązaniem tego problemu dla stworzenia i dla ludzkości, jak to widzi św. Paweł, będzie zmartwychwstanie w chwalebnym przyjściu Chrystusa [Rz 8,22-25]. Zaczęło się to już jednak w zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, przez które Szatan został pozbawiony swego królestwa. W Ewangelii św. Marka Chrystus mówi o końcu królestwa szatana, wskazując, że aby dobra mocarza zostały zabrane, musi on najpierw zostać związany [Mk 3,23-27]. W Liście do Hebrajczyków czytamy, że Chrystus przyjął ludzkie ciało i krew, aby "przez śmierć pokonać tego, który dzierżył władzę nad śmiercią, to jest diabła" [Hbr 2,14]

Z tego powodu obchody Paschy zawsze koncentrowały się na spustoszeniu Hadesu, czy Szeolu. Przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystus związał szatana i pozostawił jego królestwo puste. Koncepcja ta kryje się za wieloma liturgicznymi stwierdzeniami Paschy, że w Szeolu nie pozostaje ani jeden martwy, że Chrystus wskrzesił wszystkich umarłych i że uczynił groby pustymi. Nie są to stwierdzenia o „powszechnym zbawieniu”, ale o opróżnieniu królestwa śmierci, któremu przewodniczył diabeł. Takie rozumienie Diabła kryje się również za znaczną ilością innych prawosławnych tekstów liturgicznych, od Troparionów Niedzielnych do stwierdzenia w modlitwie za zmarłych „który śmierć zdeptałeś, szatana obezwładniłeś”. Chrystus powróci, aby sądzić zarówno zmarłych, jak i żywych, są oni teraz częścią Jego królestwa, ponieważ zabrał On wąski autorytet dany Diabłu i zostawił go z niczym. Szatan nie będzie w przyszłym wieku rządził nad złymi, którzy są skazani na jezioro ognia, ale będzie cierpiał takie samo potępienie tam, gdzie i wszyscy inni niegodziwi, zarówno anioły, jak i ludzie.

To, że Szatan został już pokonany, a jego królestwo zniszczone, dla autorów Nowego Testamentu czyniło go wściekłą bestią. Ponieważ jest wygłodzony i nie ma nawet umarłych do zjedzenia, „jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć.” [1 P 5,8]. Jego klęska doprowadziła do wielkiego gniewu na ziemi, stara się on zniszczyć ludzkość, ponieważ wie, że ma tylko krótki czas do ostatecznego wyroku i potępienia [Ap 12,12]. Pomimo całej swojej wściekłości, Diabeł nie ma mocy ani autorytetu, a zatem może jedynie spiskować, zakładając pułapki i sidła na ludzi, z nadzieją, że uczyni ich współuczestnikami swego ostatecznego potępienia [2 Kor 2,11; Ef 4,27; 6,11; 1 Tm 3,6-7; 5,15; 2 Tm 2,26]. Nadchodzi szybko czas, kiedy w końcu i ostatecznie zostanie on zgnieciony pod stopami świętych [Rdz 3,15; Rz 16,20].

o. Stephen De Young (tłum. Jakub Oniszczuk)

za: The Whole Counsel Blog