Jeśli więc wytrwasz, demon straci swą werwę i zostawi cię w spokoju

Palladiusz, 26 kwietnia 2022

1. Mojżesz pochodził z Etiopii i miał czarną skórę. Niegdyś był niewolnikiem u pewnego znacznego człowieka, ale jego właściciel wygnał go z powodu jego trudnego charakteru i rozbojów, jakich się dopuszczał. Muszę opowiedzieć o popełnionych przez niego występkach, aby pokazać jego cnotę nawrócenia. Opowiadano, że był hersztem bandy rozbójników; wśród jego bandyckich czynów jeden zwraca uwagę: czuł on złość do pewnego pasterza, ponieważ ten ze swymi psami przeszkodził mu kiedyś w rozboju.

2. Chcąc go zabić, postanowił udać się na miejsce, gdzie ów pasterz miał zagrodę dla owiec; w tym celu musiał przeprawić się przez Nil. Ponieważ rzeka rozlewa się tam dość szeroko, prawie na milę, wziął nóż w zęby, ubranie przywiązał sobie nad głową i płynąc, przeprawił się na drugą stronę rzeki. Gdy on tak płynął, pasterz miał czas, żeby się ukryć: zakopał się w piasku. Mojżesz wówczas wybrał ze stada najlepsze cztery barany, zabił je, powiązał liną i znowu przeprawił się przez rzekę.

3. Potem udał się do miasteczka, obdarł barany ze skóry, zjadł najlepsze kawałki mięsa, a skóry zamienił na wino; wypił tego wina miarę, odpowiadającą osiemnastu sekstariuszom italskim. Potem przebył pięćdziesiąt mil, udając się do siedziby swej bandy.

Późno przejął go żal na skutek jakichś okoliczności; poświęcił się życiu pustelniczemu i tak oddał się praktykowaniu pokuty, że tego demona, który od młodości nakłaniał go do złego postępowania i który miał udział w jego przestępstwach, doprowadził do poznania Chrystusa. Opowiadano na przykład, że pewnego razu czterej rozbójnicy napadli na niego, gdy siedział w celi, a nie wiedzieli, kim on jest.

4. On ich związał, zarzucił ich sobie na plecy jak wiązkę drew i zaniósł ich na zgromadzenie braci. Tam rzekł:
– Skoro nie wolno mi nikogo skrzywdzić, zadecydujcie, co z nimi zrobić. Rozbójnicy przyznali się do wszystkiego, a gdy zobaczyli, że to jest ów Mojżesz, który niegdyś cieszył się wielką sławą wśród rozbójników, poruszeni jego nawróceniem oddali cześć Bogu i sami się nawrócili. Mówili sobie:
– Jeżeli on, tak potężny i znany wśród rozbójników uląkł się Boga, to dlaczego my zwlekamy ze swoim zbawieniem?

5. Demony napadały na Mojżesza, kusząc go wspomnieniem dawnych nawyków rozpusty. Sam opowiadał, że doznawał tak wielkich pokus, że mało brakowało, a byłby porzucił swe dobre postanowienie. Udał się więc do wielkiego Izydora do Sketis i opowiedział mu o swej walce. Ten powiedział mu:
– Nie martw się, gdyż to tylko początek, i dlatego atakują cię z taką gwałtownością, przypominając ci twoje dawne nawyki.

6. Tak samo pies rzeźnicki nie porzuci swego przyzwyczajenia, a przestanie przychodzić do rzeźni dopiero wtedy, kiedy ją zamkną i nikt mu już nic nie da. Jeśli więc wytrwasz, demon straci swą werwę i zostawi cię w spokoju.
Mojżesz powrócił do domu i odtąd uprawiał surową ascezę, szczególnie w zakresie pokarmów: jadł tylko dwanaście uncji chleba, a bardzo dużo pracował i odmawiał pięćdziesiąt modlitw dziennie. Jednak mimo że umartwiał swe ciało, wciąż płonął i miał widzenia senne.

7. Poszedł więc do innego świętego i zapytał go:
– Co mam robić, skoro umysł mój ulega zaćmieniu z powodu wizji związanych z przyzwyczajeniem do rozkoszy?
Odpowiedział mu:
– Cierpisz tak dlatego, że nie odwróciłeś swego umysłu od tych wizji; odejmij sobie snu i módl się czuwając, a szybko zostaniesz wyzwolony. Usłyszawszy tę radę, wrócił do celi z postanowieniem, że nie zaśnie i nie zegnie nóg przez całą noc.

8. Przez sześć lat każdą noc spędzał stojąc z otwartymi oczyma i modląc się na środku celi, ale i to nic nie pomogło. Użył więc jeszcze innego sposobu: nocą wychodził, obchodził cele starców i doskonalszych braci, po cichu brał ich naczynia i napełniał je wodą. Mają bowiem daleko do studni: niektórzy dwie mile, niektórzy pięć mil, inni pół mili.

9. Pewnej nocy demon, będąc już u kresu cierpliwości, zaczaił się na niego, a gdy Mojżesz schylił się nad studnią, uderzył go pałką w kręgosłup i zostawił półżywego, nieświadomego, co się z nim stało i kto mu to zrobił. Nazajutrz przyszedł któryś z braci, aby zaczerpnąć wody, i znalazł go tam leżącego. Natychmiast zawiadomił o tym Izydora, kapłana ze Sketis. Ten zabrał Mojżesza i zaniósł go do kościoła. Mojżesz chorował przez cały rok, zanim jego ciało i dusza powróciły do zdrowia.

10. Powiedział mu wielki Izydor:
– Mojżeszu, zrezygnuj już z walki z demonami i nie prowokuj ich; wszystko bowiem ma swoje granice, również męstwo ascezy.
Ten jednak odrzekł:
– Nie przestanę, aż ustąpią widzenia wywoływane przez demony.
Wtedy rzekł Izydor:
– W imię Jezusa Chrystusa niechaj ustąpią twe sny. Możesz więc z ufnością przyjąć komunię. Uczyniłem tak, abyś nie mógł się chełpić, że sam pokonałeś namiętność, która cię dręczyła.

11. Mojżesz wrócił do swej celi, a gdy po dwu miesiącach Izydor zapytał go o samopoczucie, odpowiedział, że już nie cierpi. Otrzymał też łaskę wyrzucania demonów, a demony bały się go bardziej, niż myszy boją się ludzi.

Takie życie prowadził Mojżesz Etiopczyk, którego zaliczono do wielkich ojców. Zmarł jako kapłan w Sketis, w wieku siedemdziesięciu pięciu lat, a zostawił siedemdziesięciu uczniów.

Fragment książki „Opowiadania dla Lausosa (Historia Lausiaca)”.








 


Palladiusz (ok. 363–425) urodził się w Galacji, studia klasyczne odbył prawdopodobnie w Cezarei Palestyńskiej. Ok. roku 386 wstąpił do wspólnoty mnichów. W Nitrii spotkał Makarego Wielkiego. Później został uczniem Ewagriusza z Pontu. Po powrocie do ojczyzny został wybrany biskupem Helenopolis. Był przyjacielem i biografem św. Jana Chryzostoma. W 412 roku został biskupem Aspuny. Tutaj ok. 420 napisał swoje wspomnienia z pustyni, które dedykował Lausosowi dworzaninowi cesarskiemu, stąd nazwa „Opowiadania dla Lausosa (Historia Lausiaca)”.

Fotografie: Wooden Cross / orthphoto.net /