Patriarcha Bartłomiej I w warszawskiej świątyni Hagia Sophia

protodiakon Łukasz Leonkiewicz, 29 marca 2022

W poniedziałek 28.03.2022 roku o godzinie 17.00 w świątyni Hagia Sophia w Warszawie miała miejsce wspólna modlitwa zwierzchnika Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego metropolity Sawy z patriarchą konstantynopolitańskim Bartłomiejem I. Modlono się o pokój na Ukrainie, o cierpiących z powodu wojny uchodźców i cały naród ukraiński.

Po modlitwie metropolita Sawa, przypominając moment wyświęcenia przez patriarchę Bartłomieja kamienia węgielnego pod budowę świątyni Hagia Sophia w 2015 roku, podziękował Jego Świątobliwości za przyjazd do Polski, za modlitwę i wsparcie duchowe przeżywającego tragedię wojny narodu ukraińskiego. Następnie ze słowem do zgromadzonych w świątyni wiernych zwrócił się patriarcha Bartłomiej. W wielkim skrócie można powiedzieć, że wyjaśnił wszystkim swoją obecność w Polsce. Stwierdził, że widząc niesprawiedliwą, niczym nie uzasadnioną i bezlitosną wojnę przeciwko narodowi ukraińskiemu, uznał, że chciałby przynajmniej słowem, gestem i modlitwą wesprzeć naród ukraiński, który od wielu lat jest bardzo bliski jego sercu. Od pierwszych dni wojny potępiał użycie siły, apelował do Rosjan o zaprzestanie działań wojennych, codziennie modlił się za cierpiący naród ukraiński, telefonował do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, wspierał Ukraińców w walce o swoje państwo, wolność, wiarę i pełnoprawne istnienie. Według patriarchy wojna, rozpętana przez Rosję na Ukrainie, ale także każda inna wojna, nie mają prawa się wydarzyć we współczesnym cywilizowanym świecie, ponieważ cywilizacja zachodnia wypracowała już inne metody rozwiązywania konfliktów niż przemoc, grabież, gwałt i szerzenie nienawiści. W sposób bardzo osobisty i serdeczny patriarcha zwrócił się do przybyłych na modlitwę uchodźców z Ukrainy, Ukraińców mieszkających już w Polsce oraz wszystkich prawosławnych wiernych obecnych w świątyni, którzy przyszli specjalnie na modlitwę z Jego Świątobliwością. Wierni mogli podejść do patriarchy po błogosławieństwo oraz chwilę porozmawiać, co z radością czynili.