Przegląd Prawosławny na luty

Anna Radziukiewicz, 28 stycznia 2022

Nagrody Ostrogskiego za wybitne osiągnięcia kapituła przyznała sześciu osobom - arcybiskupowi białostockiemu i gdańskiemu Jakubowi; o. Makaremu z monasteru Simonopetra; o. Fiodorowowi Koniuchowi, rosyjskiemu podróżnikowi, misjonarzowi, alpiniście, rzeźbiarzowi, malarzowi, pisarzowi; Borysowi Russko, poecie; prof. Sergejusowi Temcinasowi, slawiście z Wilna i Francuzowi Arno Gujonowi, pomagającemu chrześcijanom w Kosowie. W PP zamieszczamy ich sylwetki.

Rozważania o sprawiedliwości i miłosierdziu w kontekście ewangelicznej przypowieści o synu marnotrawnym proponuje o. Konstanty Bondaruk. Są to w zasadzie rozważania o istocie Bożego ojcostwa – nieskończenie cierpliwego, miłosiernego, gotowego do przebaczenia.

Prawie trzydzieści lat istnieje prawosławny ordynariat w Wojsku Polskim. Jak trudno było do niego dojść, jak się rozwijał, jaką niesie misję w wojsku, ale i w innych służbach mundurowych, w jaki sposób niesie nauczanie naszej Cerkwi do rzymskich katolików czy protestantów, o tym w wywiadzie mówi ordynariusz Wojska Polskiego, arcybiskup wrocławski i szczeciński, rektor Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej Jerzy (Pańkowski).

Na wyniesieniu, w pobliżu stacji metra, dzięki staraniom o. Igora Korestilowa wzniesiono w Mińsku piękny kompleks – cerkiew potężną, drugą małą i rozległy zespół kulturalno-socjalny o powierzchni nie mniejszej od naszego supraskiego. O. Igor urodził się w Mińsku, grał w bardzo popularnym zespole, występującym w radiu i telewizji. Reflektory, uznanie, przyjaciele, szczyty sławy - i po koncercie w Jałcie, na który zjechało się chyba całe wybrzeże, wypłynął z pustką w duszy w morze, by już nie wrócić do życia. Wtedy poczuł, że Ktoś na niego patrzy z góry. Zaczęła się powolna przemiana, przyciąganie do Cerkwi, duchowej literatury, modlitw, aż niespełna 40-letni architekt przyjął święcenia diakońskie i kapłańskie i wybudował kompleks wraz z - można powiedzieć - fabryką dla niepełnosprawnych. O tym w tekście Ałły Matreńczyk „Nie zakopał talentów”.

Mamy głos z miejsca narodowego bólu Serbów, Kosowa, kolebki narodu, pełen pokory. Batiuszka Dejan Krstić mówi w wywiadzie: „Jestem pewien, że nic nie dzieje się bez woli Bożej, a przynajmniej bez pozwolenia Boga. W celach wychowawczych Bóg tymczasowo zabiera świętość od tych, którzy nie są tego godni, oczekując pokuty i poprawy ludzi." Mówi to młody duchowny i widzi, że jego rówieśnicy, inaczej niż ojcowie, szukają w Cerkwi sensu i celu życia. Słyszą głos Cerkwi.

Andrzej Charyło kreśli prtret podwiżnika naszych czasów, serbskiego patriarchy Pavle (1914-2009), człowieka niezwykłej skromności i zadziwiającej prostoty, drobnej postury, który okazał się tytanem ducha i oparciem dla wiernych w trudnych dla Jugosławii czasach rozpadu państwa i bombardowań.

Przeczytamy i o światowej sławy serbskim tenisiście Novaku Djokoviciu, który o sobie mówi: W pierwszej kolejności jestem prawosławnym chrześcijaninem, w drugiej sportowcem. Zarobił na kortach 154 miliony dolarów. I na co je wydał? Za co lokalna Cerkiew uhonorowała go najwyższym wyróżnieniem, orderem św. Sawy? – o tym pisze Andrzej Charyło.

Jaka to parafia, która przed II wojną miała około dwóch tysięcy osób, a teraz około stu? Kataklizm przeżyła? Tak, po wojnie, kiedy mnóstwo parafian podziemie wygnało do „raju”, albo „zlikwidowało”. To parafia w Topilcu. Rozmawiamy z jej proboszczem o Jarosławem Jóźwikiem, który za swą energiczną działalność na niwie kultury otrzymał Nagrodę Marszałka Województwa Podlaskiego.

Poseł Eugeniusz Czykwin w Notatkach z Wiejskiej pisze o beczce dziegciu i łyżce miodu. Dziegć to nowa fala pandemii, inflacja, problemy na granicy z Białorusią, groźba konfliktu między Rosją i NATO, wojna polsko-polska, a miód – podziękowanie prezydenta RP Andrzeja Dudy dla mniejszości.