Kto napisał Biblię i dlaczego ma to znaczenie?

tłum. Jakub Oniszczuk, 24 stycznia 2022

Pierwsza część pytania w tytule tego artykułu może wydawać się oczywistym obszarem polemiki. Pojawiło się przecież wiele artykułów, książek i filmów dokumentalnych zatytułowanych „Kto napisał Biblię?”. W każdym współczesnym komentarzu do dowolnej księgi biblijnej sporo miejsca poświęca się omówieniu jej autorstwa. We wstępach do Starego i Nowego Testamentu, w szczególności przy tym ostatnim, dużą część tekstu zajmują teorie na temat autorstwa różnych tekstów. Poza zwykłym poszukiwaniem tożsamości autora, teksty Starego Testamentu są często dzielone na rozmaite dokumenty źródłowe, z różnymi autorami przypisanymi poszczególnym fragmentom lub warstwom tekstu. W sporach między liberalnymi i fundamentalistycznymi protestantami końca XIX i XX wieku, autorstwo Tory czy Pięcioksięgu stało się wręcz znakiem używanym do określenia, po której stronie tego podziału ktoś się znajduje. Dyskusje o św. Pawle muszą obowiązkowo wziąć pod uwagę, czy cytowany materiał pochodzi z siedmiu listów „bezspornych”, czy z jednego z innych listów, który jest „mniej Pawłowy”. Bardziej sceptyczni uczeni powiedzą nawet bezceremonialnie, że cztery ewangelie są „anonimowe” lub że były na początku „rozpowszechniane anonimowo”, zanim otrzymały swoje nazwy, a więc przypisanie autorom. W niektórych przypadkach ci sceptyczni uczeni będą nawet próbować przywoływać Ojców Kościoła i innych wczesnochrześcijańskich pisarzy, aby ich słowami argumentować, że autorstwo niektórych tekstów biblijnych było kwestionowane już we wczesnym Kościele. Dlatego ważne jest pytanie postawione w drugiej części tytułu tego artykułu. Dlaczego właśnie ta kwestia - kto napisał poszczególne księgi Biblii - stała się takim polem bitwy? Co byłoby na drugiej szali wagi, jeśli Mojżesz nie napisał Tory lub jeśli św. Paweł nie napisał Listu do Hebrajczyków? Dlaczego niektórzy uczeni zaprzeczają tym atrybucjom, podczas gdy inni tak stanowczo je potwierdzają?

Na wstępie należy zauważyć, że istnieje obszerna literatura biblijna, zwłaszcza literatura biblijna starotestamentowa, do której nie ma przypisanych autorów. Nie mamy pojęcia na przykład, kto napisał znaczące fragmenty Księgi Daniela. Fragmenty księgi są napisane w pierwszej osobie i dlatego teoretycznie można je przypisać samemu Danielowi, ale inne obszerne fragmenty są napisane w trzeciej osobie, co oznacza, że zostały napisane przez osobę trzecią. Księga Izajasza, chociaż opisuje proroctwa Izajasza, nie twierdzi, że została spisana przez samego Izajasza. W księdze Izajasza jest powiedziane, że uczniowie Izajasza zachowali jego proroctwa, co sugeruje, że zostały one spisane po jego śmierci [Iz 8:16n]. Materiały z Jozuego, Sędziów, 1 i 2 Księgi Samuela oraz 1 i 2 Królów dają wyraźne oznaki, że zostały one napisane tą samą ręką, a przynajmniej zostały zredagowane do obecnej formy przez jedną osobę. Czasami, w różnych tradycjach, przypisywano to Samuelowi. Dwie związane z tym kwestie są problematyczne. Po pierwsze, prorok Samuel umiera w 1 Sm 25, a materiał od 2 Sm do 2 Krl toczy się w latach po jego śmierci. Po drugie, w greckiej tradycji Starego Testamentu księgi te są zatytułowane 1-4 Królestwa i nie noszą imienia Samuela. Wiele Psalmów nie jest przypisywanych żadnemu konkretnemu autorowi. Brak dokładnych informacji, kiedy lub przez kogo teksty te zostały spisane w ich obecnej formie, nie stanowi żadnej trudności w autorytatywnym statusie kanonicznym, jaki mają od wieków.

Należy również zauważyć, że istnieją znaczne partie tekstów, których autorstwa nikt nie kwestionuje. Istnieje siedem listów, co do których wszyscy badacze zgadzają się, że zostały napisane przez św. Pawła. Nie ma poważnych wątpliwości, że Księga Syracha została napisana przez Jezusa, Syna Syracha. Bardzo mało czasu poświęca się argumentowaniu, że części Przysłów, przypisywane poszczególnym nauczycielom mądrości, są wytworem tradycji związanych z tymi nauczycielami. Jednak to, że o tych i innych podobnych tekstach toczy się tak mało dyskusji, jest odkrywcze w odniesieniu do rozpatrywanego zagadnienia. W te teksty zazwyczaj nie wątpi się, ponieważ nie ma powodu, by w nie wątpić. Można by zastosować prosty, systematyczny sceptycyzm i upierać się, że nie ma sposobu, aby wiedzieć na pewno, kto napisał którykolwiek z tekstów biblijnych. Nie robi tego jednak żaden poważny uczony. Oznacza to, że gdy kwestionuje się autorstwo danego tekstu, to dlatego, że istnieje powód, by je kwestionować. Jakie zatem są te powody?

Jeden z najwcześniejszych przykładów kwestionowania autorstwa księgi pochodzi od historyka Kościoła, Euzebiusza z Cezarei. Euzebiusz przyjął cztery Ewangelie jako autorytatywne Pismo Święte, tak jak czynił to w jego czasach Kościół przez ponad dwa stulecia. Ponadto przyjął, że co najmniej 1 List Jana został napisany przez tego samego autora, co Ewangelia św. Jana. Z drugiej strony, jak wielu na Wschodzie w IV wieku, odrzucił on Księgę Apokalipsy. To sprawiało mu trudność, gdyż miał zwyczaj cytować świadectwa Ojców II wieku, w szczególności św. Ireneusza, dotyczące apostolskiego autorstwa Ewangelii św. Jana i Pierwszego Listu. Jednak w tym świadectwie znajdowała się również Apokalipsa. Otwarcie wyraża tę trudność i opisuje, jak - poprzez uważną lekturę cytatu z dzieł Papiasza - znalazł rozwiązanie. Ten cytat istnieje dzisiaj tylko w formie przywoływanej przez Euzebiusza. Podaje on dwie różne listy osób, które napotkał Papiasz; jedna z nich zawiera św. Jana syna Zebedeusza, a druga wymienia „Jana Prezbitera”. Chociaż wydaje się, że typowe dla Papiasza i innych autorów z końca I wieku było odnoszenie się do apostołów jako prezbiterów lub „starszych”, Euzebiusz teoretyzuje, że w rzeczywistości jest to inna osoba i że to ta druga osoba napisała Apokalipsę, sugerując, że św. Ireneusz i Justyn byli po prostu zdezorientowani (Ecc Hist 3.39). Kwestionując apostolskie autorstwo Apokalipsy, wymyślając „Jana Starszego”, Euzebiusz starał się unieważnić jej autorytet.

W podobny sposób rozpoczęło się kwestionowanie Mojżeszowego pochodzenia Pięcioksięgu. Chociaż jasne jest, że Tora, jaką obecnie posiadamy, przeszła długą historię tłumaczenia i redagowania, to, że powstała w okresie Mojżeszowym, zostało po raz pierwszy zakwestionowane w XVI wieku. To kwestionowanie nie wynikało z kwestii językowych czy tekstowych, ani nawet z odkryć archeologicznych, ale raczej z wrażenia, że w szczególności narracje pierwszych 11 rozdziałów Księgi Rodzaju oraz historia Paschy i Wyjścia z Egiptu obrażają nowo odkryte „naukowe” spojrzenie. Pragnienie zmarginalizowania Tory i całego Starego Testamentu było dodatkowo podsycane przez stulecia europejskiego antysemityzmu. Aby nadać starożytny charakter krytyce autorstwa Pięcioksięgu, skierowano się do świadectw św. Hieronima, w szczególności do odręcznego komentarza zawartego w jego Przeciw Helwidiuszowi. Hieronim wspomina mimochodem, że są tacy, którzy wierzą, że Mojżesz po prostu napisał Pięcioksiąg, i tacy, którzy wierzą, że Ezdrasz był jego instauratus. Ten łaciński termin został przetłumaczony w czasach nowożytnych z jego późniejszym znaczeniem „redaktora” i stał się podstawą dziesiątek teorii dotyczących tego, że Pięcioksiąg był albo pisany hurtowo, albo skompilowany przez Ezdrasza z całego szeregu różnych źródeł w okresie po niewoli babilońskiej. W rzeczywistości jednak instauratus użyty tutaj przez św. Hieronima odnosi się do tego, który odnawia dzieło. Odnosi się tu nie do autorstwa księgi, ale do tradycji, jak zapisano w 4 Ezd i innych tekstach, że gdy zburzono Świątynię w Jerozolimie, sama Tora została zniszczona, ale potem została w cudowny sposób przepisana przez Ezdrasza.

Podobne podejście zastosowano do dokumentów Nowego Testamentu. Różni uczeni dokonywali rekonstrukcji historii chrześcijaństwa z I i początku II wieku, bez żadnych źródeł pierwotnych poza tekstami biblijnymi, a następnie w oparciu o swój pogląd na rozwój idei religijnych dokonywali różnej datacji tekstów. Idąc dalej, ponieważ Ewangelia św. Mateusza czy listy pasterskie św. Pawła mają „wysoce rozwinięty” pogląd na Kościół i jego hierarchiczne przywództwo, musiały więc zostać one napisane za późno, aby żyli jeszcze przypisywani im autorzy. „Musiały” opiera się jednak wyłącznie na konieczności dopasowania dowodów do danej teorii, a nie odwrotnie. Prowadzi to u uczonych do co najmniej błędnego rozumienia tematu autorstwa. Naszym jedynym źródłem zrozumienia „w co wierzył św. Paweł” są jego listy, a jednak jeżeli niektóre listy uczą pewnych rzeczy, w które "św. Paweł nie mógł wierzyć", to nie mogą być one Pawłowymi. Odpowiedź na wszystkie te argumenty znajduje się w identyfikacji problematycznych założeń, na których się opierają.

Po pierwsze, należy zdefiniować pojęcie „autorstwa” w odniesieniu do tekstów Pisma Świętego. Co to znaczy, że na przykład św. Paweł napisał List do Rzymian? Nie oznacza to, że wziął do ręki papirus i rysik, i napisał list do Kościoła w Rzymie. W jego listach są miejsca [por. Ga 6,11], w których św. Paweł stwierdza, że pisze własną ręką, dużymi literami, co oznacza, że reszta jego listów została napisana inną ręką. W przypadku Rzymian, prawdziwym autorem listu jest Tercjusz [Rz 16,22]. Odzwierciedla to typowy proces korzystania ze skryby lub sekretarza do komponowania listów. Św. Paweł przedyktowałby tekst listu Tercjuszowi, który spisałby go, wprowadzając poprawki gramatyczne i dopracowując styl pisany. Św. Paweł zapoznałby się wtedy z listem i wprowadził wszelkie poprawki. Po dokonaniu korekty, list zostałby doręczony przez osobę, która publicznie przeczytałaby list na głos i byłaby przygotowana do udzielenia odpowiedzi na pytania adresata, dotyczące jego treści. Tak było z pewnością w przypadku listów takich, jak Galacjan, Rzymian, 1 Tesaloniczan, 1 Koryntian i być może innych. Inne listy na przykład wymieniają św. Tymoteusza jako współautora [Kol 1,1; Flp 1,1]. Istnieją solidne dowody na to, że nasz 2 List do Koryntian to w rzeczywistości co najmniej dwa listy św. Pawła do Kościoła w Koryncie (istnieją mocne powody, by sądzić, że napisał co najmniej 4), które zostały zebrane w jedną księgę. Wszystkie listy św. Pawła, łącznie z listem do Hebrajczyków, zostały zebrane jako zbiór ok. 100 roku naszej ery i krążyły w tej zredagowanej kolekcji. Wskazuje to, że chociaż cały korpus Pawła autentycznie odzwierciedla nauczanie Apostoła, istniały różnorodne relacje między samym św. Pawłem a tekstem, jaki obecnie posiadamy w Piśmie kanonicznym. Fakt ten nie jest tajemnicą, więc debatowanie nad szczegółami tej relacji nie podważa autorytetu danego tekstu.

Co więcej, wszystkie te argumenty dotyczące autorstwa zakładają, że jakikolwiek rozdźwięk między tekstem pisanym, a źródłem nauczania zawartego w tekście, implikuje naruszenie łańcucha autorytetu. Zakłada, że na przykład władza nauczycielska została powierzona osobie św. Pawła, osobie Mojżesza lub osobie proroka Izajasza tak, że gdyby teksty pisane zostały ułożone lub skompilowane przez uczniów tych postaci po ich śmierć, byłyby one w jakiś sposób mniej autorytatywne, niż gdyby zostały „napisane” przez tę osobę samodzielnie. Oczywistą wadą tego założenia, z chrześcijańskiego punktu widzenia, jest to, że wszystko, co wiemy o słowach i czynach Jezusa Chrystusa, zostało spisane przez Jego uczniów i apostołów już po Jego śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu. Ten fakt nie czyni nauk Chrystusa mniej autorytatywnymi. Istnieją inne listy, o których wiadomo, że zostały napisane przez św. Pawła, w tym jeden do Laodycejczyków i te wcześniejsze do Koryntian, których nie ma w Nowym Testamencie. Kościół nigdy nie odczuwał potrzeby szukania tych tekstów ani nie miał wrażenia, że w jakiś sposób korpus Pawła jest bez nich niekompletny. Dzieje się tak, ponieważ autorytet pism świętych zawarty jest w samych tekstach, a nie w (w wielu przypadkach anonimowych) autorach, redaktorach czy kopistach. Wszystkie pisma święte przemawiają z autorytetem samego Chrystusa [Mt 22,31; 2 Tm 3,16], chociaż wypowiadane są przez ludzi w różnych czasach i miejscach [2 P 1,21].

o. Stephen De Young

za: The Whole Counsel Blog

fotografia: jarek /orthphoto.net/

Kolejny z serii:
Boska rada