Chrzest jest śmiercią i zmartwychwstaniem

tłum. Gabriel Szymczak, 18 stycznia 2022

Okres Teofanii, podczas którego chrześcijanie upamiętniają chrzest Chrystusa (dokonany przez Jana Chrzciciela w rzece Jordan), popularnie zwany „świętem chrztu”, obfituje w chrzciny. Większość wierzących czeka na nadejście tego święta, aby ochrzcić swoje dzieci - wierzą w związek między chrztem ich dzieci i chrztem Chrystusa. Jednak teologia chrześcijańska, wychodząc od Pisma Świętego, mówi co innego. Chrześcijanie nie przyjmują chrztu, ponieważ Chrystus został ochrzczony, ale dlatego, że Chrystus umarł i zmartwychwstał.

Chrzest Chrystusa, dokonany przez Jana, był rytuałem oczyszczenia, który można było powtarzać wiele razy; Jan jasno powiedział swoim uczniom: „Ja chrzciłem was wodą, On zaś ochrzci was Duchem Świętym” (Mk 1, 8). Jezus zaś rzekł do faryzeusza Nikodema: „Amen amen, mówię ci: Jeśli ktoś się z wody i Ducha nie narodzi, nie może wejść do Królestwa Bożego. Zrodzone z cielesności, cielesnością jest, a z Ducha zrodzone, duchem jest. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się z wysokości narodzić” (J 3, 5-7).

Nie ma wątpliwości, że święty apostoł Paweł jako pierwszy mówił o chrzcie jako uczestnictwie w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. W swoim Liście do Rzymian stwierdza: „Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie - jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez podobne zmartwychwstanie” (Rz 6, 3-5).

Tradycja chrześcijańska zgadza się więc, że chrzest jest uczestnictwem w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, i dlatego nazywa się go powtórnymi narodzinami. W związku z tym św. Jan Chryzostom mówi: „Poprzez zanurzenie głowy w wodzie, stary człowiek zostaje pochowany, całkowicie tonie w głębinach. Kiedy głowa zostaje podniesiona, nowy człowiek zastępuje starego”. Potwierdza to również, gdy mówi: „Czym krzyż i grób są dla Chrystusa, tym dla nas jest chrzest”.

Św. Ambroży z Mediolanu mówi: „Chrzest jest jak śmierć - gdy zstępujesz do wody, i jak zmartwychwstanie - gdy opuszczasz wodę. Tak jak zmartwychwstanie Pana, według wyjaśnienia apostoła Pawła, jest odrodzeniem, tak samo opuszczenie chrzcielnicy jest ponownym narodzeniem”.

Święty Cyryl Jerozolimski wspomina: „Tak jak Chrystus, który wziął na siebie wszystkie grzechy świata, umarł, aby wskrzesić was w sprawiedliwości, miażdżąc grzech, tak wy zejdziecie do wody i zostaniecie w niej pochowani jak w grobie, abyście mogli powstać i kroczyć w nowym życiu”. Nowe życie to życie w obecności wiecznego Boga, w nieustannym pokajaniu.

Wierność wobec chrztu wymaga oddzielenia od grzechu, o czym mówi Teodoret z Cyru: „Tajemnica chrztu uczy nas odłączać się od grzechu. Chrzest jest podobny do śmierci Pana. W nim stajemy się uczestnikami śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Dlatego musimy wieść nowe życie”. Ale jeśli ktoś popadnie w grzech, nie powtarza swojego chrztu – pokuta, nawrócenie jest jak nieustanny chrzest. Jeden raz człowiek umiera, więc chrzest przyjmuje się tylko raz.

Teodoret daje nam cenne świadectwo wczesnej praktyki chrzczenia dzieci (co jest odrzucane przez niektóre Kościoły protestanckie), mówiąc: „Jeśli znaczenie chrztu ograniczałoby się do odpuszczenia grzechów, to dlaczego chrzcimy nowo narodzone dzieci? Tych, którzy jeszcze nie zaznali grzechu? Jednak tajemnica chrztu nie ogranicza się do tego. Raczej wykracza poza to, przynosząc większe i doskonalsze dary. W chrzcie jest obietnica nadchodzących wspaniałości. Jest on symbolem nadchodzącego zmartwychwstania, udziału w męce i zmartwychwstaniu Pana. Jest to oznaka zbawienia, oliwa wspaniałości, oznaka światła, a właściwie samo światło”.

o. Georges Massouh

za: Notes on Arab Orthodoxy

fotografia: crkva /orthphoto.net/