Żywoty Fulgencjusza z Ruspe i Tymoteusza z Kahuchty

13 stycznia 2022

Wraz z rozpoczęciem nowego roku, chcielibyśmy zainaugurować nowy cykl, w którym co tydzień będziemy publikować żywoty świętych, czasami mniej znanych, których kult ma lokalny charakter, a czasami bliskich nam męczenników, ascetów i ojców Kościoła, których imiona powinny być znane wszystkim aktywnym uczestnikom życia liturgicznego. 

Teksty pochodzą ze wspaniałego zbioru, którego pełny tytuł brzmi "Synaksarion. Żywoty świętych Cerkwi Prawosławnej spisane na Świętej Górze Atos przez Hieromnicha Makarego z monasteru Simonopetra". Trudu tłumaczenia i wydania polskiej wersji tego zbioru podjęło się Wydawnictwo "Bratczyk". Prace nad kolejnymi tomami nadal trwają

Publikowane co tydzień teksty zasilą również katalog żywotów świętych, zebrany w aplikacji kalendarz.cerkiew.pl.

Mamy nadzieję, że wybrane fragmenty posłużą jako zachęta do zagłębienia się w lekturę Synaksarionów.

W pierwszej publikacji nowego cyklu chcielibyśmy przybliżyć wam żywoty dwóch świętych, których wspomnienie według nowego stylu było obchodzone stosunkowo niedawno, a w starym stylu przypada na zbliżające się dni.

Wspomnienie świętego Fulgencjusza, biskupa Ruspe
1 sytycznia (14 stycznia)

Klaudiusz Gordian Fulgencjusz urodził się w Thelepte w afrykańskiej prowincji Byzacena w roku 467. Pochodził z senatorskiej, choć zubożałej rodziny, początkowo był poborcą podatków. Stała przed nim droga do kariery, wysokich stanowisk i majątku. Jednak pod wpływem pism św. Augustyna postanowił porzucić wszystko, co wiązało go ze światem i został mnichem w pobliskim monasterze, którego zwierzchnikiem był biskup Faustus, wygnany przez arian ze swojej diecezji. Biskup początkowo wahał się, czy przyjąć tego arystokratę, ale jego wątpliwości rozwiały się, kiedy spostrzegł gorliwość, jaką przejawiał Fulgencjusz w pracy zakonnej. Z powodu rozpoczętych przez arian prześladowań wspólnota wkrótce się rozproszyła i święty przeniósł się do sąsiedniego monasteru. Tutaj powierzono mu duchowe kierownictwo nad braćmi. Najazdy plemion numidyjskich znów zmusiły go do opuszczenia tego miejsca i podjęcia tułaczki.

Wyraziste kazania św. Fulgencjusza wzbudzały zawiść arian, którzy pojmali go i poddali srogim męczarniom. Jednakże później biskup ariański, zdumiony niezłomnością prawowiernych, kazał świętego wypuścić. Na jakiś czas św. Fulgencjusz i inni mnisi znaleźli przystań w miasteczku Mididi przy granicy mauretańskiej.

Św. Fulgencjusz pragnął naśladować cnoty pustelników przebywających w Egipcie i wybrał się tam. Jednak w Syrakuzach usłyszał, że Egipt dawno już zamieszkują heretycy i zawrócił do Rzymu, a potem powrócił do Afryki. Tutaj pewien wysoko postawiony chrześcijanin, oddany wielbiciel cnót św. Fulgencjusza, powierzył mu zorganizowanie monasteru. Święty wypełnił powierzone zadanie i potajemnie odszedł, albowiem pragnął żyć w samotności i całkowicie poświęcić się modlitwie, lekturze i zwykłej pracy. Jednak biskup Faustus kazał mu wrócić i nadal pełnić obowiązki przełożonego, a następnie udzielił mu święceń kapłańskich. W roku 508, wbrew swojej woli, św. Fulgencjusz został biskupem Ruspe (diecezja w dzisiejszej Tunezji). Tym niemniej zupełnie nie zmienił tego trybu życia, do jakiego przywykł w pustelni. Biskup przestrzegał wyjątkowo surowych postów i spędzał całe noce na modlitwie.

Król Wandalów Trazamund, gorliwy zwolennik arian, rozgniewany uporem prawowiernych biskupów, zesłał sześćdziesięciu spośród nich na Sardynię. Św. Fulgencjusz pocieszał towarzyszy na zesłaniu, choć był najmłodszym z nich, i wkrótce zasłynął jako wybitny teolog i retor. Trazamund dowiedział się o jego talentach i wezwał go do siebie. Rozmowa ze świętym wywarła wielkie wrażenie na królu, który polecił Fulgencjuszowi napisać obszerny traktat, zawierający wykład prawdziwej wiary i argumenty przeciwko arianizmowi. Widząc swoją bezsilność wobec dowodów św. Fulgencjusza, heretycy zdołali doprowadzić do ponownego zesłania na Sardynię tak niebezpiecznego przeciwnika. Święty założył monaster w Cagliari, gdzie nadal uprawiał ascezę, przewodząc licznej grupie braci. Wkrótce Trazamund umarł (523), a jego następca Childeryk zaprzestał wieloletnich prześladowań wyznawców prawdziwej wiary.

Wtedy zesłani biskupi wrócili do swoich diecezji, radośnie witani przez wiernych. Od tego czasu św. Fulgencjusz cieszył się niepodważalnym autorytetem w całej chrześcijańskiej Afryce. Ze wszystkich okolic przychodzili ludzie, żeby posłuchać jego kazań, doprowadzających do łez skruchy najzatwardzialszych grzeszników. Św. Fulgencjusz uczynił wiele dla rozwoju monastycyzmu i rozkwitu metropolii Ruspe. Kiedy się postarzał, odszedł do pustelni na wyspie Kerkena, gdzie w kontemplacji, modlitwie i łzach przygotowywał się do opuszczenia tego świata. Po pewnym czasie św. Fulgencjusz ustąpił naleganiom wiernych i wrócił do Ruspe. Tutaj z pokorą poprosił kapłanów i mnichów swojej diecezji o wybaczenie krzywd, które mógł im wyrządzić i nakłaniał ich, by żyli w wierze i umiłowaniu cnót chrześcijańskich.

Św. Fulgencjusz odszedł do Pana 1 stycznia 533 roku. Spośród jego pism, traktatów i listów zachowało się niewiele, ale uznano go za najbardziej uczonego i prawego biskupa tych czasów.

Za: Synaksarion. Styczeń, Wydawnictwo „Bratczyk”, Hajnówka 2014, s. 39-40.

Wspomnienie świętego Tymoteusza z Kahuchty*
4 stycznia (17 stycznia)

Św. Tymoteusz urodził się pod koniec VIII wieku w chrześcijańskiej rodzinie. Jego rodzinna wieś leżała na wschód od Antiochii. Rodzice Tymoteusza umarli, kiedy był jeszcze małym dzieckiem, dlatego wychowywali go bracia i siostry. Kiedy Tymoteusz miał siedem lat, został pewnego razu tak mocno pobity przez starszego brata, że uciekł z domu i znalazł schronienie we wsi Kafr Zuma, znajdującej się przy drodze z Antiochii do Aleppo. Tam przygarnęli go miejscowi mieszkańcy i wychowali jak rodzonego syna. Tymoteusz dorastał w atmosferze pobożności, chętnie czytał żywoty świętych, których pragnął naśladować.

Kiedy chłopiec osiągnął wiek młodzieńczy, postanowił wyrzec się świata, ażeby wstąpić w szeregi rycerstwa anielskiego i razem z kilkoma przyjaciółmi wyruszył na pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Pokłoniwszy się tym miejscom, Tymoteusz odwiedził pustelników w okolicach Jerozolimy. Spotkał tam pewnego starca, który postrzygł go na mnicha i dał pierwsze wskazówki do życia duchowego. Po pewnym czasie Tymoteusz wrócił do swojej wsi. Przybrani rodzice powitali go z radością i zbudowali dla niego chatę, w której Tymoteusz zaczął żyć jak pustelnik.

Mając około czterdziestu lat, Tymoteusz wybrał się w podróż do Antiochii i po drodze zatrzymał się w Kahuchcie, gdzie spotkał braci. Bracia nie poznali go. Wtedy Tymoteusz ujawnił, kim jest i opowiedział o swoim życiu i duchowych dokonaniach. Pełni podziwu bracia namówili go, żeby pozostał we wsi i Tymoteusz nadal prowadził tam swoje życie pustelnicze[1]. Wieść o jego świętości szybko się rozchodziła i u Tymoteusza pojawiło się kilku uczniów. Święty mądrze nimi kierował dzięki otrzymanemu od Boga darowi jasnowidzenia. Czyniąc wiele cudów, św. Tymoteusz stał się w całej okolicy głosicielem woli Bożej, przychodząc z pomocą cierpiącym i naprawiając ludzkie błędy w sprawach wiary i moralności.

Pewnego razu odwiedził człowieka Bożego patriarcha Antiochii Teodoryt (787-799), we wspaniałej karecie i drogich szatach. Tymoteusz skarcił go za zbytek, bowiem w tych czasach chrześcijanie byli uciskani i wezwał patriarchę, by pomógł biednym i wdowom, a także wsparł świątynie i monastery. Ale gdy tylko patriarcha wrócił do siebie, do Antiochii, zaczął prowadzić taki sam tryb życia. Wtedy święty posłał patriarsze ostrzeżenie: jeżeli się nie poprawi, nie będzie mógł poświęcić oleju w Wielki Czwartek. Tak się też stało: kiedy nadszedł ten dzień i patriarcha przygotowywał się do obrzędu poświęcenia oleju, przybyli posłowie od kalifa Harun al-Raszyda (786-809) i aresztowali Teodoryta. Zakutego w łańcuchy poprowadzono go do władcy, żeby złożył wyjaśnienia z powodu oszczerczych oskarżeń pod swoim adresem. Hierarcha namówił straż, by zrobiła w drodze postój koło domu św. Tymoteusza. Święty przepowiedział, że z łaski Bożej Teodoryt będzie ocalony w tej próbie, ale musi odrzucić hojne propozycje władcy.

Gdy tylko patriarcha stanął przed kalifem, rozkazał on, by go stracono. Ale wtedy ukazała się budząca strach niebiańska istota i kat nie mógł wykonać egzekucji, zaś drugi kat stracił władzę w ręku. Za wstawiennictwem jednego ze swoich faworytów, kalif ułaskawił patriarchę, ale kazał mu służyć jako odźwierny. Arcybiskup musiał wykonywać to poniżające zajęcie, dopóki nie zachorował syn kalifa. Kiedy wszyscy wezwani lekarze okazali się bezsilni, władca zwrócił się o pomoc do Teodoryta. Patriarcha wziął flakon z olejem poświęconym przez św. Tymoteusza, namaścił chorego, który natychmiast wyzdrowiał.

Uradowany Harun al-Raszyd nagrodził patriarchę złotem i kosztownościami, ale Teodoryt przypomniał sobie przestrogę Tymoteusza i odmówił ich przyjęcia, poprosił jedynie kalifa, by był sprawiedliwszy dla chrześcijan przy ściąganiu z nich podatków i pozwolił na odnowienie świątyń. Teodoryt uzdrowił następnie kata, prosił, by nie karano jego oskarżycieli i wyruszył z w drogę powrotną. Gdy wstąpił po drodze do św. Tymoteusza, został przez niego pouczony, by wyraził swą wdzięczność Bogu i prowadził odtąd życie apostolskie. Uczyniwszy jeszcze wiele innych cudów, świadczących, że łaska Boża nie opuściła prześladowanych chrześcijan, św. Tymoteusz odszedł w pokoju w wieku osiemdziesięciu pięciu lat. Jego święte relikwie zostały potem przeniesione do Antiochii.

* Żywot tego ascety, który pozostał nieznany literaturze hagiograficznej, zachowany jest w dwóch arabskich kopiach i gruzińskiej wersji zaginionego greckiego „Żywota”. Zawiera on wiele historycznych szczegółów dotyczących warunków życia chrześcijan w Antiochii w początkach panowania islamu. Wspomnienie świętego odnotowane jest 4 stycznia w Kalendarzu patriarchy Makarego III ab al-Zaima (†1672) i w innych melchickich Synaksarionach, razem z jego trzema współtowarzyszami ascetami, ale pod różnymi innymi datami – w opisach jego „Żywota” (24 kwietnia, 8 stycznia albo 28 stycznia, albo 21 lutego w opisie gruzińskim). Jego relikwie zostały przeniesione do Antiochii 9 września i czczono go tam właśnie tego dnia.

[1] Możliwe, że został tam stylitą.

Za: Synaksarion. Styczeń, Wydawnictwo „Bratczyk”, Hajnówka 2014, s. 86-88.
 

Żywoty świętych z Synaksarionów publikujemy dzięki uprzejmości Wydawnictwa "Bratczyk".
Wiecej na temat prac nad ich tłumaczeniem: TUTAJ.