O święcie Narodzenia Chrystusa. Część II

tłum. Michał Diemianiuk, 02 stycznia 2022

Problemy eortologicznego synkretyzmu: święta Narodzenia Chrystusa i Chrztu Pańskiego, c.d.


Osobno należy powiedzieć o współistnieniu święta i poświęcia Narodzenia Chrystusa, obchodzonego w grudniu, z pogańskim świętem Słońca i ze związanymi z nim rzymskimi styczniowymi kalendami. Podobnie do tego, jak styczniowy dzień Objawienia (6 stycznia) “wypadł równocześnie” według daty z analogicznym świętem gnostyków, tak i grudniowy dzień Narodzenia (25 grudnia) obchodzony był w jednym czasie z rzymskimi pogańskimi uroczystościami. To przeciwstawienie Narodzenia Chrystusa i Słońca, szczególnie wtedy, kiedy Narodzenie zaczęto stale świętować 25 grudnia, na trzeci dzień po przesileniu zimowym (22 grudnia), stało się swego rodzaju odpowiedzią-wyzwaniem chrześcijan wobec pogańskiego świętowania ku czci Niezwyciężonego Słońca (Sol Invictus), wprowadzonego w Rzymie z ukazu imperatora Aureliana w 274 roku.

Interesujące w związku z powiedzianym wyżej są rozważania M. N. Skabałłanowicza: “Pogański rzymski kult ze szczególną podniosłością czcił zimowe przesilenie, ale nie w tym dniu, kiedy ono następowało (8-9 grudnia), a w te dni, kiedy stawało się odczuwalne dla wszystkich, właśnie w końcu grudnia. Święto ku czci tego przesilenia nazywało się dniem Niezwyciężonego (dies Invicti), czyli dniem niezwyciężonego słońca, którego nie mogła pokonać zima i które od tej pory idzie ku wiośnie. W pewnym rzymskim kalendarzu z IV wieku właśnie na 25 grudnia wskazano to pogańskie święto. Przypisano je do tego dnia być może dlatego, że 18-23 grudnia w rzymskim kulcie poświęcone były adoracji boga Saturna, pożerającego swoje dzieci - adoracji z tego względu mającej mroczny charakter. Po tym smutnym święcie “boga czasu” następowało światłe święto “boga słońca”, jak i u nas post poprzedza wielkie święta”.

Wyżej powiedziane można wstępnie podsumować w następujący sposób: świętowanie 6 stycznia dobrze wiązało się z najważniejszymi wydarzeniami historii świata - z tworzeniem świata i z Paschą. Podobnie do tego, jak stary Adam był stworzony szóstego dnia, tak i Chrystus - nowy Adam - w szósty dzień objawia Swoją Boskość po chrzcie w Jordanie albo w momencie przyjścia Bogomłodzieńca na świat. 6 stycznia odpowiadał 6 nisana - dniowi stworzenia pierwszego Adama.

Wskazane chronologiczne uwagi organicznie wpisują się w system bizantyjskich Nowych Roków: 1 stycznia, 1 marca, 1 września. Najbardziej uroczyście obchodzono styczniowe kalendy (1 stycznia) - kilka dni po pogańskim świecie słońca. Ten nowy rok świętowali w Bizancjum nie tylko poganie, ale i chrześcijanie. Początek czasów, rocznego cyklu, który mógł wiązać się z początkiem świata, z dniem stworzenia, jednocześnie okazywał się tożsamy z czasem przyjścia na świat Zbawiciela, Słońca Prawdy, Chrystusa.

Oczywiście to święto było ludowe, nie bez elementów pogańskich uroczystości. Niewątpliwe jest, że do rzymskich kalend odnoszą się bożonarodzeniowe kolędy.

Trzeba powiedzieć kilka słów o ustanowieniu święta Narodzenia Chrystusa w Cerkwiach Antiocheńskiej, Aleksandryjskiej i Konstantynopolitańskiej.

W rękopisie syryjskiego monofizyckiego teologa Dionizego Bar-Salibi (+1171) jest obecny scholion [scholion, liczba mnoga scholia - komentarze i uwagi typu filologicznego i historycznego, zachowane na marginesach greckich i łacińskich rękopisów - przyp.tłum.] z objaśnieniem przyczyn wprowadzenia osobnego świętowania Narodzenia, które było ustanowione z celem apologetycznym - w kontrze dla pogańskiego święta słońca.

Święto Narodzenia Chrystusa, obchodzone 25 grudnia, okazało się na tyle przekonujące i ważne, że w ciągu IV-V wieków zostało powszechnie przyjęte nie tylko na Zachodzie, ale i na Wschodzie, włączając najbardziej oddalone kraje - Syrię i Armenię.

Kazania świętych biskupów Grzegorza Teologa i Grzegorza z Nyssy na dwa osobne święta Bożego Narodzenia i Chrztu potwierdzają pojawienie się danych świąt w Konstantynopolitańskiej Cerkwi. Grzegorz Teolog wygłosił dwa słowa: 25 grudnia 380 roku - na Narodzenie i 6 stycznia 381 roku - na Chrzest. Rozdzielenie świąt Narodzenia i Chrztu, zatwierdzone przezeń w Konstantynopolitańskiej Cerkwi, następnie potwierdzone jest w kazaniu świętego biskupa Proklosa z Konstantynopola (434-446).

W latach 386-388 święty biskup Jan Złotousty wygłosił kazania, poświęcone świętu Objawienia Bożego. W jednym z nich, powiedzianym 20 grudnia 386 (albo 387, albo 388) roku, przygotowując lud do święta Bożego Narodzenia, święty nazwał je “najbardziej czczonym i świętym ze wszystkich świąt”. W drugiej swojej apologii świadczy, że Narodzenie Chrystusa w Antiocheńskiej Cerkwi wprowadzono w drugiej połowie lat 70. IV wieku.

Aleksandryjska Cerkiew, jak i inne Wschodnie Cerkwie, początkowo świętowała tylko święto Objawienia - aż do pierwszej tercji V wieku.

Najprawdopodobniej święto Bożego Narodzenia było wprowadzone w Aleksandrii z inicjatywy świętego biskupa Cyryla Aleksandryjskiego niedługo przed Soborem Efeskim. Paweł, biskup Emesy [dzisiejsze Hims, Homs w zachodnej Syrii - przyp. tłum.] głosił kazanie na święto Narodzenia Chrystusa 25 grudnia 432 roku w Wielkiej Cerkwi. Mówił o narodzeniu Emmanuela, “według Bóstwa niecierpiętnego, według ludzkości cierpiętnego”. Ale nawet nie wspominiał o Chrzcie.

Inaczej mówiąc, świętowanie 25 grudnia było ustanowione w Aleksandrii między 418 a 432 rokiem

W ten sposób, osobne święto Bożego Narodzenia było ustanowione w Antiocheńskiej Cerkwi nie wcześniej niż 376-377 roku, w końcu lat 370-tych - w Konstantynopolitańskiej Cerkwi, w ślad za nią w małoazjatyckich Cerkwiach i później - w Aleksandryjskiej (na początku 430-tych lat).

Wprowadzenie osobnego dnia dla świętowania Narodzenia w Jerozolimskiej Cerkwi zasługuje na najbardziej uważne rozpatrzenie. Wiadomo, że właśnie tam był największy sprzeciw wobec ustanowienia grudniowego święta.

W połowie V wieku patriarcha Juwenaliusz (424-458), powróciwszy do Jerozolimy po Soborze Chalcedońskim, wprowadził tam na krótki czas świętowanie Narodzenia 25 grudnia - przy czym z orientacją nie na łaciński, a na bizantyjski kanon.

Jednak w krótkim czasie Cerkiew Jerozolimska wróciła do poprzedniego obyczaju, który między innymi potwierdzony jest gruzińską wersją jerozolimskiego lekcjonarza z końca V wieku, gdzie mówi się o świętowaniu Bożego Narodzenia i Chrztu w Świętym Mieście w jednym dniu - 6 stycznia; a także przez dane, wyciągnięte z dwóch najbardziej znanych hagiograficznych dzieł Cyryla ze Scytopolis (VI wiek), “Chrześcijańskiej topografii” Kosmasa Indikopleustesa, i innych.

Sytuacja eortologicznego synkretyzmu trwała póki cesarz Justynian nie napisał około 560/561 roku listu “O świętach: Zwiastowania i Bożego Narodzenia, Spotkania i Chrztu”, adresowanego do Jerozolimy, czyli Cerkwi Jerozolimskiej za czasów patriarchy Eustachego (552-563/564), skarżąc się na to, że tam naruszane są daty świąt Zwiastowania (25 marca) i Spotkania (2 lutego). Powoławszy się na Ewangelię według Łukasza (Łk 1, 26-56), Justynian przywołał także rząd autorytatywnych poglądów ojców: świętych Grzegorza Teologa, Grzegorza z Nyssy i Jana Złotoustego, a także tekst pod imieniem błogosławionego Augustyna z Hippony, próbując przekonać swoich adresatów, aby przyjęli oddzielne święto Bożego Narodzenia.

Te rekomendacje jednakże były wypełnione dopiero po śmierci Justyniana. Według przypuszczeń liturgistów, osobne świętowanie Narodzenia 25 grudnia wprowadzono w Jerozolimie po 567/568 roku.

Gieorgij Bitbunow

za: pravoslavie.ru

fotografia: marian_do /orthphoto.net/