"Musimy modlić się za wszystkich"

tłum. Gabriel Szymczak, 03 października 2021

Gorące pragnienie i nieustanna modlitwa świętego Sylwana dotyczyły zbawienia całego świata. „Kochaj wszelkie stworzenie”, mówi Starzec Zosima w powieści Fiodora Dostojewskiego „Bracia Karamazow”. „Kochaj wszelkie stworzenie, całość i każde ziarno piasku w nim. Kochaj każdy liść, każdy promień Bożego światła. Kochaj zwierzęta, kochaj rośliny, kochaj wszystko. Jeśli kochasz wszystko, dostrzeżesz w rzeczach Boską tajemnicę”.

„Tajemnica Boża”, o której mówi Starzec Zosima, to właśnie współzależność, wzajemna spójność wszystkich rzeczy stworzonych w Bogu. Wszystko, jak ocean, płynie i wchodzi w kontakt ze wszystkim innym: dotknij jednego miejsca, a uruchamiasz ruch na drugim końcu świata.

Taka jest wizja kosmicznej jedności Dostojewskiego. Stworzony świat stanowi indywidualną całość, a zatem zbawienie każdej indywidualnej osoby jest nierozerwalnie związane ze zbawieniem całej ludzkości, a szerzej - ze zbawieniem całego wszechświata. „Jesteście nawzajem dla siebie członkami” (Ef 4, 25) musi mieć jak najszersze zastosowanie. Nie tylko my, ludzie, jesteśmy od siebie uzależnieni jak kończyny jednego ciała; ale mamy również więzy pokrewieństwa ze zwierzętami, a także z drzewami i roślinami, powietrzem i wodą. Żyjemy w nich, a one w nas.

Dokładnie to samo poczucie kosmicznej jedności wyraża św. Sylwan: „Kto ma w sobie Świętego Ducha, choćby w niewielkim stopniu, dzień i noc smuci się za całą ludzkość. Jego serce jest przepełnione litością dla wszystkich stworzeń Bożych, szczególnie dla tych, którzy nie znają Boga lub którzy się Mu sprzeciwiają i dlatego są skazani na męki. Za nich, bardziej niż za siebie, modli się dzień i noc, aby wszyscy pokutowali i poznali Pana”.

Archimandryta Sofroniusz w swojej książce o Starcu Sylwanie podsumowuje nauczanie Starca o kosmicznej koherencji tymi słowami: „Życie świata duchowego Starzec uznawał za jedno życie i dzięki tej jedności każde zjawisko duchowe nieuchronnie wpływa na stan całego świata duchowego.”

Pomimo uderzających podobieństw między rosyjskim powieściopisarzem a mnichem z Atosu, jest wysoce nieprawdopodobne, aby św. Sylwan kiedykolwiek czytał Dostojewskiego. Bardziej prawdopodobne jest, że podobieństwa powstały, ponieważ oba ukształtowała ta sama żywa tradycja i oba czerpały z tych samych źródeł. Św. Izaak Syryjczyk, który w słynnym fragmencie Homilii ascetycznych pisze: „Czym jest serce miłosierne? Jest sercem dla całego stworzenia, dla ludzkości, dla ptaków, dla zwierząt, dla demonów i dla każdej stworzonej rzeczy. Na ich wspomnienie i na ich widok oczy takiej osoby zalewają się łzami z powodu gwałtownego współczucia, które ściska jej serce: w wyniku głębokiego miłosierdzia jej serce kurczy się i nie może znieść, ani słyszeć, ani patrzeć na jakąkolwiek krzywdę lub najmniejsze cierpienie czegokolwiek w stworzeniu. Dlatego nieustannie zanosi pełną łez modlitwę, nawet za irracjonalne zwierzęta i nieprzyjaciół prawdy, nawet za tych, którzy go krzywdzą, aby były chronione i znalazły miłosierdzie”.

Co dokładnie ma na myśli Starzec Sylwan, kiedy wierny nauczaniu św. Izaaka stwierdza, że święci „obejmują cały świat swoją miłością”? Zwróćmy uwagę na wszechogarniającą miłość i modlitwę, które stanowią o naszym prawdziwym powołaniu jako ludzi. Najpierw jest jego mocne przekonanie, że Bóg wzywa każdego człowieka do zbawienia. Po drugie, jest jego koncepcja „całkowitego Adama” i związany z tym nacisk, że mój bliźni jest mną samym. Po trzecie, jest mocne zapewnienie, że w całkowitym planie Boga nie tylko ludzie, ale cały kosmos ma zostać odkupiony i przemieniony.

„Szczególną cechą Starca Sylwana była modlitwa za zmarłych, którzy cierpią w piekle oddzielenia od Boga” – pisze ojciec Sofroniusz i wspomina rozmowę między Starcem a pustelnikiem, którą podsłuchał:

Pamiętam rozmowę między nim a pewnym pustelnikiem, który z wyraźną satysfakcją oświadczył: „Bóg ukarze wszystkich ateistów. Będą płonąć w ogniu wiecznym”. Wyraźnie zdenerwowany Starzec powiedział: „Powiedz mi - przypuśćmy, że poszedłeś do raju, a potem spojrzałeś w dół i zobaczyłeś kogoś płonącego w piekle – czy czułbyś się szczęśliwy?” „Nie można nic na to poradzić. To byłaby ich wina – odparł pustelnik. Starzec odpowiedział mu z bolesną miną: „Miłość by tego nie zniosła. Musimy modlić się za wszystkich!

Fakt, że Bóg pragnie zbawienia wszystkich, nie oznacza oczywiście, że nasze zbawienie jest automatyczne i nieuniknione. Jak czytamy w Liście do Diogneta: „Bóg przekonuje, nie zmusza, bo przemoc jest Mu obca. Boże wezwanie do zbawienia przychodzi w formie zaproszenia, które my, jako ludzie, możemy przyjąć lub odrzucić. Ale chociaż odpowiedź jest różna, wezwanie jest uniwersalne.

Czym jest miłosierne serce? Jest sercem dla całego stworzenia dla ludzkości, dla ptaków, dla zwierząt, dla demonów i dla każdej stworzonej rzeczy.

„Mieszkając w niebie, święci dostrzegają piekło i obejmują je również swoją miłością”. Jest to dla nich możliwe, ponieważ miłość, która działa w ich sercach, to nic innego jak miłość samego Boga, a miłość Boża jest obecna wszędzie – nawet w piekle. Bóg jest również obecny w piekle, jako miłość… Nawet w piekle Boska Miłość obejmie wszystkich ludzi, ale chociaż miłość jest radością i życiem dla tych, którzy kochają Boga, jest udręką dla tych, którzy Go nienawidzą.

Mówiąc słowami Włodzimierza Łosskiego: „Miłość Boża będzie udręką nie do zniesienia dla tych, którzy nie nabyli jej w sobie”.

W nauczaniu, że moc miłości rozciąga się nawet na piekło, Starzec ponownie podąża za świętym Izaakiem Syryjczykiem, który pisze: „Nawet ci, którzy są ukarani w Gehennie, są dręczeni biczami miłości. Bicze, które wynikają z miłości – to znaczy bicze tych, którzy zdają sobie sprawę, że zgrzeszyli przeciwko miłości – są cięższe i bardziej gorzkie niż udręki wynikające ze strachu… Moc miłości działa na dwa sposoby: dręczy tych, którzy zgrzeszyli - tak jak dzieje się tu na ziemi; ale tym, którzy przestrzegali jej obowiązków, miłość daje radość. Tak jest w Gehennie: żal, który pochodzi z miłości, jest srogą męką; ale w przypadku synów nieba, zachwyt tą miłością upaja ich dusze”.

metropolita Kallistos (Ware)

za: The Light

fotografia: marian_do /orthphoto.net/