Post i spowiedź nie są warunkami Świętej Eucharystii

tłum. Dominika Kovačević, 04 września 2021

Dzisiaj chrześcijanie, którzy snują rozważania o Liturgii, często uważają, że Liturgia, tzn. Eucharystia, jest jedną z siedmiu Świętych Tajemnic [tj. Sakramentów]. Tymczasem, jeśli chcemy mówić o Liturgii zgodnie z Predaniem [tj. przekazywaną, żywą Tradycją], to pod terminem „Liturgia” w żaden sposób nie możemy rozumieć jednej ze Świętych Tajemnic [tj. Sakramentów]. Dlaczego? Dlatego, że gdyby ktoś nas zapytał o tożsamość Cerkwi, czy też o „dowód osobisty” Cerkwi, to byśmy nie musieli wcale dużo mówić – wystarczyłoby tylko zaprowadzić pytającego na Świętą Liturgię. Właściwie to Święta Liturgia jest w istocie samą, całościową Tajemnicą [Sakramentem] Cerkwi; jest ona przejawem, manifestacją i zobrazowaniem Cerkwi, ponieważ na Liturgii znajdują się wszyscy: cała Cerkiew. Tu jest sam Chrystus w Świętych Darach Ciała i Krwi w Świętej Eucharystii; tu są wierni; tu są święci Boży, przedstawieni na ścianach świątyni, zaś w jej kopule znajduje się Pantokrator [tj. Jezus Chrystus Wszechwładca]. Zatem Święta Liturgia to miejsce i przestrzeń, gdzie urzeczywistnia się wspólnota wiernych i Boga oraz wzajemna wspólnota wiernych.

Wierny, przychodząc na Świętą Liturgię do cerkwi, przychodzi ze świata i przynosi ze sobą cały świat. Przynosi ze sobą także swoje doświadczenie i wszystko, czym on jest – to wszystko przynosi się na Świętą Liturgię jako ofiarę dla Boga. Bóg to przyjmuje i Swoją łaską uświęca to, co Mu człowiek przynosi – a symbolami tego są chleb i wino. Pan Swoją łaską przemienia ten chleb i wino w Ciało i Krew Chrystusa. Przyjmując Ciało i Krew Chrystusa i mając w Nich udział [cs. Priczastie], każdy pojedynczy wierny staje się ich cząstką, zgodnie ze znaczeniem słowa „Priczastie”. Wierny wówczas staje się częścią tego zebranego dzieła Chrystusowego, staje się częścią Cerkwi Chrystusowej. Przeto jest to centrum ludzkiego życia, sam sens ludzkiego życia tutaj, w historii. A zatem nie jest to przestrzeń, w którą wchodzimy, aby się indywidualnie modlić w intencjach swoich duchowych potrzeb, które mogą zaistnieć i które się spełniają na samej Świętej Liturgii. To nie jest ostateczny i pierwszorzędny, najważniejszy cel Świętej Liturgii. W istocie, przychodzimy na Świętą Liturgię po to, byśmy poprzez Priczastie [tj. Eucharystię] potwierdzili i udowodnili to, że należymy do Chrystusa; że jesteśmy częściami Jego Ciała i byśmy - mając udział w Ciele i Krwi Chrystusa - przyjęli wszystko to, co On nosi w Sobie, tj. pełnię Bóstwa.

Wielu ludzi ma potrzebę, by przygotować się do Świętego Priczastia [Eucharystii] tak, by – jak to określają – być godnym Świętych Tajemnic, tj. Ciała i Krwi Chrystusa. Jednakże takie pojmowanie i taka mentalność w rzeczywistości nie wyrażają prawosławnej duchowości i prawosławnego Predania [Tradycji]. Albowiem Święta Eucharystia jest zawsze i wyłącznie tylko Darem Bożym. Nigdy nie możemy tak przygotować się i tak oczyścić siebie, by ze spokojnym sumieniem, czując się godnymi, przyjąć Świętą Tajemnicę [Sakrament]. Gdybyśmy mówili zgodnie z Predaniem [Tradycją] Cerkwi, to jedynym, co nie czyni nas godnymi Świętej Eucharystii, jest odczucie, że jesteśmy niegodni. Innymi słowy, jeśli chcemy w należyty sposób przygotować się do Świętej Tajemnicy Eucharystii, to musimy w swoim codziennym życiu, w swoim podwigu [tj. wysiłku duchowym] wzbudzać w sobie poczucie i świadomość tego, że nigdy nie jesteśmy godni Bożej miłości. Ale ponieważ to jest Bóg, Bóg miłości, to On nas przyjmuje tak niegodnymi, jakimi jesteśmy, i przyjmuje nas do Siebie, w Swoje objęcia.

Wobec tego – co zrozumiałe – od razu zostaje postawione pytanie: po co zatem post i po co święta tajemnica [sakrament] spowiedzi w Cerkwi? Czyż post i spowiedź nie są warunkami, byśmy przystąpili do Eucharystii? Czyż post nie jest pewnego rodzaju duchowym przygotowaniem do Świętej Tajemnicy Eucharystii? Owszem, post i spowiedź są nieodłącznymi częściami ludzkiego życia duchowego. Owszem, post i spowiedź są niezbędne w życiu duchowym człowieka. Jednakże, kiedy mówimy o tej trójce: Święta Tajemnica Eucharystii, post i spowiedź, to musimy wiedzieć, że zgodnie ze święto-ojcowskim duchem, czyli jedynym nośnikiem i wykładnią prawosławnego Predania [Tradycji], nigdzie nie istnieje zapisany przyczynowo-skutkowy związek tych trzech wymiarów ludzkiego życia. Nigdy ani post, ani spowiedź nie warunkują przyjęcia Świętej Eucharystii. Ani Święta Eucharystia nie jest zależna od postu i spowiedzi. W prawosławnym Predaniu [Tradycji] zawsze pościło się wtedy, gdy Cerkiew wyznacza post, tzn. gdy Cerkiew radzi wiernym, by się zmagali duchowo i wzrastali w okresie postu poprzez samą tajemnicę [sakrament] postu. A dzieje się to poprzez wyrzekanie się swoich namiętności i swojego grzechu, i poprzez zdobywanie cnót i Miłości, co jest ostatecznym celem postu.
Z drugiej strony, spowiedź od zawsze w Cerkwi istnieje jako Święta Tajemnica [Sakrament] pokajania – jednakże nie może być ona zaprogramowana. To znaczy, nie możemy zewnętrznie, sztucznie i w mechaniczny sposób wzbudzić w kimś poczucia pokajania jako radosnego smutku z powodu upadku, który nam się przydarzył, przy jednoczesnym odczuwaniu obecności Bożej miłości i zwróceniu się do niej wtedy, gdy ten upadek nam się zdarzył. Zatem nie możemy na siłę i zewnętrznie wzbudzić w kimś tego odczucia tęsknoty za Bogiem. I nie możemy sztucznie wzniecić tej potrzeby, aby ten swój stan pokajania i to uczucie radosnego smutku przypieczętować i poświadczyć jasno przed Bogiem i kapłanem – bo ktoś tę potrzebę w danym momencie ma, a ktoś nie ma. Po to jest Cerkiew, gdy ktoś ma taką potrzebę: poprzez swoich kapłanów Cerkiew daje możliwość realizacji tej potrzeby.

Najkrócej mówiąc, rozumiemy Świętą Liturgię jako centrum naszego życia właśnie dlatego i tylko dlatego, że mamy udział w Ciele i Krwi Chrystusowych – stąd powinniśmy przystępować do Eucharystii zawsze, gdy służy się Liturgię, ponieważ tylko dlatego ona jest sprawowana. A gdybyśmy spojrzeli na sprawę dogmatycznie, to możemy wręcz dojść do pytania o cel naszej obecności na Liturgii, podczas której nie mieliśmy udziału w Eucharystii. To znaczy, my powinniśmy mieć udział w Eucharystii, kiedy służy się Liturgię, ponieważ Liturgia tylko temu służy. A pościmy wtedy, gdy Cerkiew zaleca nam post, czyli: cztery posty wielodniowe [Wielki Post z Wielkim Tygodniem, Post Bożonarodzeniowy/Filipowy, Post Apostolski/Piotrowy, Post przed Zaśnięciem Bogurodzicy/Uspieński, przyp. tłum.], środy i piątki oraz kilka innych, pojedynczych dni w ciągu roku. A spowiadamy się wtedy, kiedy mamy taką duchową potrzebę. I wówczas jasno widać, że jedno drugiego nie warunkuje.

Wyobrażam sobie, że gdym ja, jako kapłan, nałożył na kogoś bardziej srogi, wielki, mocny post, a ten post i moja rada mogłaby doprowadzić tę osobę do kompletnego duchowego paraliżu, to już w ogóle by nie chciał chodzić do cerkwi. Albo np. powiedziałbym komuś, by przystępował do Eucharystii raz na dziesięć lat albo raz w roku – i gdyby to tak naprawdę zmniejszyło jego pragnienie Chrystusa, to ja bym postąpił błędnie. To są bardzo delikatne sprawy, ponieważ życie duchowe dotyczy naszej relacji z Bogiem. Więc wszystko to, co czynimy jako kapłani, a zwłaszcza gdy mowa o Świętej Eucharystii, a w związku z Nią o poście i spowiedzi, musi służyć budowie Ciała Chrystusowego, to znaczy służyć formowaniu wiernych jako żywych ikon Bożych.

Eucharystia jako centrum naszego życia musi być również naszą ciągłą troską. I bez odnowy liturgicznej świadomości, bez czucia tego, co jest naszym fundamentem zjednoczenia z Chrystusem poprzez Święte Tajemnice, poprzez udział [Priczastie] w Ciele i Krwi Chrystusowych, nie może być liturgicznej odnowy… Co więcej, w istocie nie ma wtedy nawet życia duchowego. Życie duchowe to nie jakaś abstrakcja; to nie jest swoista indywidualna, zamknięta medytacja o pewnych duchowych wartościach i Bogu. Jest to realne życie, które bazuje i wypływa ze Świętej Eucharystii i powraca do Niej.

patriarcha Porfiriusz

za: zivereci.com/456

fotografia: maksiuss /orthphoto.net/