Zdezorientowanie

tłum. Gabriel Szymczak, 07 sierpnia 2021

Od młodości spędzałem dużo czasu na dzikich terenach. Jeśli nie zwracasz uwagi na to, gdzie jesteś, możesz łatwo ulec dezorientacji. Dorastając żartobliwie mówiliśmy, że nigdy się nie zgubiliśmy, po prostu powrót zajął nam więcej czasu, niż się spodziewaliśmy.

Najbardziej zdezorientowany byłem gdzieś pod koniec okresu późnego nastolatka. Byłem głęboko w lesie i zacząłem tropić łosia. Śledziłem go przez około godzinę, skupiając się całkowicie na ziemi. Kiedy w końcu zatrzymałem się i rozejrzałem, nie miałem absolutnie pojęcia, gdzie jestem. Chmury zasłaniały słońce, a w gęstym lesie nie było gór ani punktów orientacyjnych. Przyznaję, że całe moje ciało przeszył nagły przypływ niepokoju, gdy zdałem sobie sprawę z mojej całkowitej dezorientacji (zauważ, że nie używam słowa „zgubiony”).

Na szczęście nie wpadłem w panikę, ale uspokoiłem się i zdałem sobie sprawę, że jedynym wyjściem z mojej sytuacji jest przypomnienie sobie tego, co wiedziałem i śledzenie ruchu tego łosia wstecz, przejście dokładnie tą samą drogą, którą przybyłem.

W naszym życiu duchowym łatwo jest człowiekowi skupić się na „ziemi” (świecie) i znaleźć się w dezorientacji. W jakiś sposób udało nam się odwrócić naszą uwagę od rzeczy, które trzymają nas na właściwej ścieżce. Kiedy w końcu podnosimy wzrok, czujemy się zdezorientowani. Nagle zdajemy sobie sprawę, że od dłuższego czasu nie byliśmy w cerkwi, nie modliliśmy się lub nie czytaliśmy wersetu z Pisma Świętego. Właściwie wcale nie skupialiśmy się na naszym życiu duchowym. Co powinniśmy zrobić?

Kiedy świadomość tego do ciebie dotrze, nie panikuj. Pamiętaj, że nie jesteś zgubiony; po prostu potrzeba więcej czasu, abyś wrócił na właściwą ścieżkę. Zacznij dokładnie tam, gdzie jesteś, prosząc Pana o przebaczenie i o pomoc w powrocie na właściwą drogę. Podejmij decyzję, że w najbliższą niedzielę pójdziesz do cerkwi. Poświęć kilka minut i przeczytaj Pismo Święte na dany dzień. Ooo… Już się uspokajasz i zmierzasz we właściwym kierunku.

Ważne jest, aby zrozumieć, że dezorientacja od czasu do czasu jest w dużej mierze częścią naszej duchowej podróży. Zdarza się to prawie każdemu. Nie jesteś „zgubiony”. Po prostu powrót do miejsca, w którym powinieneś być, zajmuje trochę więcej czasu.

o. Stephen Powley

za: An UpWord Glance

fotografia: alik /orthphoto.net/