Dwaj Świadkowie Chrystusa

tłum. Jakub Oniszczuk, 05 lipca 2021

[…] w Stanach Zjednoczonych, które ukształtowały się w swoim kulturalnym i religijnym wymiarze przy silnym wpływie protestantyzmu, najpowszechniejszym sposobem myślenia o roli Pisma Świętego w Kościele jest stosowanie zasady Sola Scriptura [jedynie Pismem] w jej różnych formach. Często zatem czytając prawosławne opinie napisane w dialogu lub opozycji do protestantyzmu, znajdujemy sprzeciw wobec tej podstawowej protestanckiej zasady. Niestety prawosławni komentatorzy zazwyczaj podkradają i używają tradycyjnie rzymskokatolickich argumentów przeciwko Sola Scriptura, zamiast spróbować sformułować prawosławną odpowiedź. Szkoda, bo te argumenty są dobre, gdy chcemy, by ktoś odrzucił zasadę Sola Scriptura i przyjął rzymskokatolicki pogląd na temat autorytetów w Kościele. Kiedy jednak chcemy, by ktoś doszedł do prawosławnego rozumienia roli Biblii, te argumenty okazują się niewystarczające. Rozwinięcie tematu prawosławnego podejścia do tych kwestii będzie przedmiotem tego tekstu.

Jeżeli chodzi o klasyczną definicję Sola Scriptura, Zachód jest zgodny, że są trzy podstawowe źródła autorytetu w życiu Kościoła. Różnica między rzymskim katolicyzmem i protestantyzmem dotyczy tego, które z nich jest nadrzędne. Tymi trzema źródłami autorytetu są: Pismo, Tradycja i Urząd Nauczycielski Kościoła. Sola Scriptura jest poglądem, że spośród tych trzech oddzielnych źródeł autorytetu, Pismo jest nadrzędnym. Nauczanie jakiegokolwiek kościelnego urzędu, czy byłaby to osoba kapłana, sobór, czy wyznanie wiary, musi być zawsze sprawdzone pod względem zgodności z Pismem. Tradycje, które pojawiają się w różnych Kościołach, również muszą być zweryfikowane w oparciu o Pismo, by określić ich poprawność. Pozostałe źródła mogą bowiem być - i częstą są - w błędzie. Rzymska pozycja jest w zasadzie podobna, ale stawia Urząd Nauczycielski Kościoła, Magisterium, w nadrzędnej pozycji. To urząd nauczycielski określa co jest, a co nie jest Pismem oraz to, jak powinno być ono interpretowane. To urząd nauczycielski określa co jest, a co nie jest poprawną częścią otrzymanej Tradycji oraz jak ta tradycja powinna być interpretowana i stosowana.

Oba te Zachodnie podejścia są zgodne w patrzeniu na Boże Objawienie jako na przede wszystkim dyskursywne, jak na serię prawd lub założeń, które są przekazywane ludziom. Teologicznym wysiłkiem Zachodu na przestrzeni historii było ułożenie tych prawd w logiczne ciągi i wykorzystanie ich w rozbudowie teologicznych doktryn. Te konstrukcje mogą być nazywane przez protestantów „dobrymi i niezbędnymi wnioskami z Pisma”, a przez Rzym „postępem doktryny”, ale fundamentalnie projekt jest ten sam.

Chrześcijaństwo, poczynając od Nowego Testamentu i dalej, widziało jednak Boże Objawienie w samej osobie Jezusa Chrystusa. To Chrystus jest Prawdą. Tak więc jedyną drogą do poznania Boga jest poznanie Chrystusa. Jest tu ważne rozgraniczenie pomiędzy poznaniem Boga i wiedzą o Bogu. Podczas gdy Zachód mówi o poznaniu pewnych rzeczy o Bogu z naturalnego objawienia w Stworzeniu, pewnych rzeczy poprzez Pismo, pewnych poprzez ustnie przekazane tradycje itd., Wschód zawsze mówił o dojściu do poznania Boga empirycznie, tak jak poznaje się drugą osobę i o zjednoczeniu się z tą osobą, Chrystusem.

Pojawia się wtedy pytanie, jak możemy poznać Chrystusa w Kościele? Sam Chrystus mówi w Ewangelii według św. Jana: „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On o Mnie zaświadczy. I wy także świadczycie, bo od początku jesteście ze Mną” [J 15,26-27]. Tutaj Chrystus przedstawia dwóch świadków, którzy zaświadczą o Jego osobie, i przez których będzie On znany w przyszłości, po swoim Wniebowstąpieniu i zajęciu miejsca po prawicy Ojca. Pierwszym jest Duch Święty. Życie Ducha Świętego w Kościele, od Jego zstąpienia w Dniu Pięćdziesiątnicy aż po dzisiaj, jest tym co w prawosławiu nazywamy Tradycją Świętą. Jest to motywem przewodnim w tych wersetach Jana, że wyznawcy Chrystusa poznają Go poprzez działanie Ducha Świętego. Życie Ducha Świętego jest trafnie nazywane „tradycją” ponieważ doskonale jednoczy cały Kościół na przestrzeni całej jego historii i jest to cały czas ten sam Duch, który prowadzi ludzi do poznania cały czas tego samego Chrystusa.

Drugim świadkiem w tych wersetach są zeznania samych apostołów, którzy byli z Chrystusem od początku, którzy znali Go bezpośrednio i w zaufaniu. Pierwotny tytuł, nadany przez pierwszych Ojców tekstom, które później zaczęliśmy nazywać Nowym Testamentem, to „wspomnienia Apostołów”. Łukasz rozpoczyna swoją Ewangelię słowami „jak nam przekazali (łac. traditio) ci, którzy byli od początku naocznymi świadkami i sługami Słowa” [Łk 1,2]. Drugim świadkiem jest więc samo Pismo Święte.

Przywołując tych dwóch świadków, Chrystus odnosi się do zasady przedstawionej pierwotnie w Torze (Pięcioksięgu Mojżesza), że każda prawda musi być poparta w sądzie zeznaniem dwóch świadków [patrz Pwt 19,15]. Aby zeznania tych świadków uznać za przekonywujące, oba zeznania muszą być identyczne. Jeżeli opowiadają odmienne historie, są odrzucane. Koniecznym jest więc uznanie, że wewnątrz Kościoła, po wszystkie czasy, świadectwo Ducha Świętego oraz świadectwo Pisma są tożsame. Tego powinniśmy się spodziewać, jeżeli oba prowadzą nas do poznania tej samej osoby żywego Jezusa Chrystusa. Nie można ich oddzielić od siebie i nie można ich sobie przeciwstawiać, ani też stawiać jedno nad drugim.

Prędzej niż stwierdzić, że Kościół prawosławny odrzuca zasadę Sola Scriptura, powinniśmy powiedzieć, że Kościół prawosławny nie podtrzymuje tych definicji Bożego Objawienia i oddzielnych, rywalizujących autorytetów w Kościele, które dają możliwość powstania regule Sola Scriptura. Pismo Święte nie jest podręcznikiem moralnego życia czy instytucjonalnej organizacji Kościoła, ani żadną inną instrukcją. Pismo Święte jest środkiem, za pomocą którego - zawsze za pośrednictwem działania Ducha Świętego - poznajemy Zmartwychwstałego Chrystusa.

o. Stephen De Young

Za: The Whole Counsel Blog

Fotografia: NataliK /orthphoto.net/