Idźcie i głoście Dobrą Nowinę

tłum. Gabriel Szymczak, 28 maja 2021

„Chciałbym móc przekonać przyjaciela, żeby przyszedł do cerkwi” - powiedział ktoś do mnie. „On nie wierzy w Boga, a kiedy zapraszam go do cerkwi, nie chce przyjść. Co powinienem zrobić?"

Wszyscy znamy takich ludzi - ludzi, którzy mogą nie wierzyć w Boga lub którzy mogą mówić, że są „duchowi, ale nie religijni” i odrzucają jakąkolwiek zorganizowaną religię. Którzy nie mają czasu na sprawy wiary lub mogą nie interesować się Kościołem. Jak możemy na to odpowiedzieć?

Cóż, jeśli oni nie przyjdą do cerkwi, to my powinniśmy przyprowadzić Kościół do nich. Pamiętaj, czym jest Kościół - to każdy z nas. MY jesteśmy Ciałem Chrystusa, Kościołem! A jeśli jesteśmy Kościołem, zawsze możemy zabrać Kościół tam, gdzie są ludzie, i nieść Dobrą Nowinę i Miłość Boga do każdego, kogo spotykamy na co dzień.

Poprzez doprowadzenie Kościoła do miejsca, w którym znajdują się ludzie, poprzez naszą obecność, miłość i słowa, na nowo rozbudza się wiara wielu ludzi, a niektórzy z tych ludzi powracają fizycznie do cerkwi.

Ten temat wydaje się bardzo powiązany z czytaniem z Ewangelii o niewiastach niosących wonności, które jako pierwsze odkryły pusty grób i spotkały zmartwychwstałego Chrystusa.

„Dlaczego szukacie żywego wśród umarłych?” - anioł zapytał kobiety. "Powstał. Nie ma Go tu. Idźcie szybko powiedzieć uczniom Jego i Piotrowi, że Jezus zmartwychwstał! ”

„Idźcie i przekażcie innym Dobrą Nowinę!” Pomyśl o tych, które jako pierwsze głosiły dobrą nowinę o zmartwychwstaniu Chrystusa - nie były one apostołami, nie były przywódcami religijnymi ani dobrze wykształconymi skrybami czy prawnikami. To były kobiety, proste Żydówki. Kobiety, którym zgodnie z tradycją tamtych czasów nie wolno było przemawiać publicznie; które nie miały pełnego wstępu ani do świątyni, ani do synagogi; którym nie pozwalano być świadkami w sądzie; które były uważane za obywateli drugiej kategorii i których opinie były często lekceważone i uznawane za nieistotne.

Jezus zdecydował się najpierw ukazać tym postrzeganym jako „gorsze” kobietom i powierzył im przywilej dzielenia się dobrą nowiną z innymi. Innymi słowy, te kobiety zostały apostołkami wybranych dwunastu apostołów. Jako pierwsze odkryły Zmartwychwstanie i pierwsze głosiły dobrą nowinę o nim.

Dlaczego Chrystus po raz pierwszy ukazał się tym kobietom? Prawdopodobnie dlatego, że troszczyły się one o potrzeby Jezusa podczas Jego posługi (Łk 8, 1-3), wiernie towarzyszyły Mu nawet podczas ukrzyżowania i bardzo Go kochały. To one poszły do Jego grobu, aby namaścić Jego martwe ciało. W przeciwieństwie do Jego męskich naśladowców, którzy Go zdradzili, zaprzeczyli Mu i porzucili, kobiety pozostały wierne do samego końca. Nie opuściły Go w potrzebie ani nie obawiały się gróźb Rzymian i władz żydowskich. W ten sposób Jezus nagrodził ich wierność, ukazując się im jako pierwszym.

Zbyt często w naszym Kościele prawosławnym wielu wierzących uważa, że tylko kapłan jest odpowiedzialny za głoszenie Ewangelii i dzielenie się dobrą nowiną o naszej wierze z innymi. A co z każdym z was? Jaką odpowiedzialność i - muszę podkreślić - przywilej masz ty jako świadek naszej wiary wobec innych?

Pamiętajcie, Zmartwychwstanie to najwspanialsza wiadomość, jaką świat kiedykolwiek słyszał. Śmierć została pokonana. Nie musimy już dłużej żyć w strachu przed nią. Chrystus zmartwychwstał, a życie zostało przemienione! Jako chrześcijanie nie powinniśmy pozwolić, aby minął tydzień, a nawet dzień, bez rozmowy z innymi o tej Dobrej Nowinie naszej wiary!

Każdy ochrzczony prawosławny chrześcijanin, który przyjął Jezusa Chrystusa do swojego życia, powinien być gotowy naśladować kobiety niosące wonności. Na mocy naszego chrztu, bierzmowania i uczestnictwa w Najświętszej Eucharystii wszyscy prawosławni otrzymali dobrą nowinę i są wezwani do głoszenia innym Ewangelii zbawienia. Kiedy już otrzymaliśmy dobrą nowinę o Chrystusie i doświadczyliśmy Jego mocy, wtedy jesteśmy nie tylko zdolni, ale także odpowiedzialni za dzielenie się tą samą dobrą nowiną z innymi.

Czy ktoś z was wie, jakie jest pierwsze czytanie Ewangelii, które słyszą wszyscy chrześcijanie podczas chrztu? To wtedy Chrystus mówi swoim naśladowcom: „Została mi dana wszelka władza w niebiosach i na ziemi. Idąc więc, nauczajcie wszystkie narody […], ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem.” Od chwili chrztu jesteśmy wezwani, aby iść i być świadkami naszej wiary. Nie musimy być teologami ani studiować w seminarium, aby mówić innym o Bogu. Możemy po prostu zacząć od powiedzenia innym ludziom, kim jest dla nas Bóg i co zrobił w naszym życiu.

Dzielenie się naszą wiarą jest jak „jeden żebrak mówiący drugiemu żebrakowi, gdzie znalazł chleb”. Wszyscy jesteśmy żebrakami, a Bóg dał nam pożywienie. Tak jak byłoby grzechem dla kogoś, kto znalazł dużą ilość pożywienia, gdyby nie podzielił się nim z innymi umierającymi z głodu, tak samo grzechem jest dla nas odkrywanie Boga, a potem milczenie o Nim wobec innych!

Św. Paweł napisał w liście do Koryntian: „Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii”. Święty Piotr zachęca w swoim liście: „Bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest”.

Nie daj się oszukać i nie myśl, że nie musisz dzielić się swoją wiarą z innymi ludźmi! Nasza wiara nie jest prywatną sprawą między nami a Bogiem. Nasza wiara, jeśli jest żywą, dynamiczną, zdrową wiarą, nigdy nie może pozostać czymś prywatnym między nami a Bogiem. Żywa wiara staje się czymś, co wylewa się z wnętrza - jest zawsze czymś publicznym, między nami, Bogiem i całym światem!

Rozumiem, że niektórzy z was mogą być nieśmiali lub obawiać się dzielić swoją wiarą z innymi. Nie martw się! Jezus nie powiedział, że każdy musi wyjaśniać najtrudniejszą teologię Kościoła. Po prostu powiedział: „Idźcie szybko i powiedzcie innym:„ On zmartwychwstał”!” Powiedz innym, jakie dobre rzeczy uczynił dla ciebie Chrystus.

Po prostu idź i ofiaruj miłość Boga komuś innemu. Uśmiechnij się do niego. Bądź dla niego miły. Pokaż mu radość, jaką Bóg dał ci w twoim życiu. Nie pozwól, aby ten, kto do ciebie przyszedł, nie odszedł lepszym i szczęśliwszym. W ten sposób przekazujemy dobrą nowinę o naszym Panu.

Tak więc kobiety niosące wonności przypominają nam o naszej ewangelizacyjnej odpowiedzialności. Nie mówmy „Chrystus zmartwychwstał” tylko w noc Paschy, a może i przez następne 40 dni. Przez cały rok, każdego dnia głośno i odważnie ogłaszajmy „Chrystus zmartwychwstał!” i podzielmy się wszystkimi dobrymi wiadomościami, które przychodzą wraz z tym stwierdzeniem, z każdym, kogo spotkamy!

o. Luke A. Veronis

za: pravmir.com

fotografia: Mitrut Popoiu /orthphoto.net/