Z myśli świętego biskupa Teofana Zatwornika

tłum. Michał Diemianiuk, 23 maja 2021

“Oto wyzdrowiałeś, nie grzesz więcej, żeby nie stało się z tobą coś gorszego” (J 5, 14).

Grzech poraża nie tylko duszę, ale i ciało. W jednych przypadkach to jest bardzo widoczne; w innych, chociaż nie tak bardzo, to prawda pozostaje prawdą, że choroby ciała zawsze są od grzechów i z powodu grzechów.

Grzech dokonuje się w duszy i wprost czyni ją chorą; ale ponieważ życie ciała pochodzi od duszy, to od chorej duszy, oczywiście, życie nie jest zdrowe. Już samo to, że grzech sprowadza mrok i przygnębienie, powinno niekorzystnie wpływać na krew, w której jest podstawa zdrowia cielesnego.

Ale kiedy przypomnisz sbie, że on oddziela od Boga - Źródła życia, i stawia człowieka w sporze ze wszystkimi prawami, działającymi w nim samym i w naturze, to w ogóle trzeba się dziwić, że grzesznik pozostaje żywy po popełnieniu grzechu. To łaska Boża, oczekująca na pokajanie i powrót.

Konsekwentnie, chory przede wszystkim powinien pośpieszyć, aby oczyścić się z grzechów i w sumieniu swoim pojednać się z Bogiem. Przez to przedłuży się droga także dla korzystnego działania lekarstw. Słyszano, że był pewien wybitny lekarz, który nie przystępował do leczenia, póki chory nie wyspowiadał się i nie przyjął Komunii, i im cięższa była choroba, tym bardziej tego wymagał.

święty biskup Teofan Zatwornik, "Myśli na każdy dzień roku według czytań ze Słowa Bożego"

za: azbyka.ru