Godnie powitać Paschę

tłum. Justyna Pikutin, 26 kwietnia 2021

Bez względu na to, jak bardzo zagęszczają się czarne chmury nad naszymi głowami, co prognozują środki masowej informacji, powinniśmy pozostać ludźmi do końca.

Nikt nie zna “dnia ani godziny”; historia ludzkości, w tym także historia narodowa, przepełniona jest nieoczekiwanymi zwrotami akcji i radykalnym odwróceniem sytuacji. Bóg ma wiele scenariuszy. Od nas wymaga się wyłącznie pełnego zaufania Mu.

Jeśli nawet wydarzy się coś strasznego, to jest to najmniejsze - bez wszelkiej wątpliwości - zło spośród wszystkich możliwych i doprowadzi ono do naszego dobra. To nie kara, a korekta zachowania przez najlepszego pedagoga, chirurga i kochającego Ojca.

Jednym z najpiękniejszych przykładów do naśladowania może być rodzina Carskich Męczenników - ostatniego władcy Rosji i jego bliskich. Wspaniale rozumiejąc, co ich czeka, do ostatniej chwili nie tracili swej ludzkiej twarzy i postawy: dzieci odrabiały lekcje, wszyscy członkowie rodziny zajmowali się swoimi codziennymi obowiązkami, zajęciami, nikt nie popadał w rozpacz i narzekanie. Nieszczęście tylko umocniło ich więzi i troskliwie wspierali się oni wzajemnie. Nie zważając na fatalne okoliczności i wulgarne traktowanie nie ugięli się, a z godnością doszli do końca.

Czego w zasadzie może nauczyć nas postawa Carskich Męczenników?

Należy uczciwie starać się wypełniać wszystkie swoje obowiązki do końca. Nie zaniedbywać postu, nie porzucać tej posługi, którą każdemu z nas przypisał Bóg. Robić wszystko to, co zawsze, nie wpadając w panikę i histerię.

Nie znamy ostatniej swej minuty, nie wiemy, czym zakończy się dzisiejszy dzień. To nie zależy od nas. Jednak jedyne, co od nas zależy, to zaufanie Bogu. Wiara w to, że On w każdej chwili troszczy się o nas jak nikt inny. Robi wszystko najlepiej, o czym każdy z nas w ciągu całego swojego życia mógł nie raz się przekonać.

Im bliżej jest Święto Świąt - Pascha Chrystusowa - tym gęstsze chmury nad horyzoncie naszego życia. My, chrześcijanie, nazywamy to pokusą. Nie poddawajmy się, nie popadajmy w rozpacz, a skupmy się na nadchodzących dniach - wspomnieniu Męki Krzyżowej Chrystusa, przygotujmy się, by godnie powitać Jego Zmartwychwstanie.

Powierzmy Bogu rozproszenie chmur nad naszymi głowami. A sami czyńmy to, co od nas zależy: okażmy miłość bliźniemu, zmiękczmy swoje serca, bądźmy miłosierni i współczujący, nie kłóćmy się i nie popadajmy w panikę.

Choć pod koniec Wielkiego Postu bądźmy bardziej uważni i cierpliwi dla siebie nawzajem. I Bóg, widząc naszą małą ofiarę, nagrodzi nas po stokroć.

metropolita Antoni (Pakanicz)

za: pravlife.org

fotografia: Ursiy /orthphoto.net/