Eucharystia jako dar życia

tłum. Gabriel Szymczak, 28 kwietnia 2021

Dzięki składamy Tobie, Królu niewidzialny, który … przez pełnię Swego miłosierdzia wszystko przywiodłeś z niebytu do istnienia.

Kapłan odczytuje te cudowne słowa podczas cichych modlitw w trakcie liturgii. To autentyczne uczucie chrześcijańskie: radość i wdzięczność za to, że żyjesz, ponieważ w naszym dorosłym życiu dość często przeważa inny rodzaj myśli. Życie wydaje się nam nie do zniesienia; ciężko pracujemy i wyczerpani wyrzucamy Bogu w naszych modlitwach, że powołał nas do życia. Naprawdę są takie gorzkie dni w życiu człowieka, kiedy nie ma on siły na życie. Nasze cienie i widma chodzą po ulicach i placach; jemy śniadanie bez odczuwania smaku czegokolwiek; rozmawiamy bez zainteresowania - i boimy się nawet zapytać: czy jeszcze żyję, czy jestem we śnie? Nie czuję, że ludzie wokół mnie żyją. Z punktu widzenia tak ospałego stanu, słowa tej modlitwy wydają się absurdalne, a nawet kpiące. Czy nie byłoby lepiej, gdybyśmy się nigdy nie narodzili, niż być tak maltretowanym i znęcać się także nad innymi? Ale Chrystus przyszedł, aby nas przywrócić do życia, aby nas napełnić życiem w obfitości (J 10,10).

Dar Eucharystii jest darem życia: jeślibyście nie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie pili Jego Krwi, nie będziecie mieli życia w sobie (J 6, 53). Do Kielicha Eucharystycznego zbliżamy się, gdy brakuje nam sił do życia. W Świętym Kielichu otrzymujemy życie w czystej postaci, bierzemy je z łyżki i ożywiamy nasze dusze i ciała, napełniając je Boskim życiem. Pan stworzył nas, abyśmy mogli żyć i otrzymywać tę radość. W Eucharystii otrzymujemy nie jakieś abstrakcyjne życie, ale radość z autentycznego życia. Można nawet powiedzieć, że wraca nam smak radości. A dla nas jako chrześcijan jest to bardzo ważne, ponieważ Pan powierzył nam szczególną służbę na tym świecie: nauczyć się kochać ludzi, których przywołał do tego miejsca i w tym czasie, a jest to bardzo trudne zadanie, czasami nawet wydaje się po prostu nie do wykonania. Przyjemnie słucha się Horacego, lektura Pasternaka jest bardzo miła, a Szekspir jak zwykle czarujący, ale ten mój sąsiad, który kaszle za ścianą, ci sąsiedzi, którzy szurają kapciami, mlaskają przy stole, plotkują, spoglądają zza firanki, którzy zawsze czegoś od Ciebie chcą - kochać ich? Jak to jest możliwe?

Dar Eucharystii jest darem miłości. Po prostu uśmiechnąć się do kogoś, posłuchać go, wziąć jego ból do swego serca - bo ten człowiek potrzebuje siły, siły miłości. Tą siłą napełnia nas komunia z autentycznym źródłem Życia, Miłości i Radości - komunia z Chrystusem, Miłującym Człowieka. Każdy chrześcijanin, podchodząc do Kielicha i kosztując daru życia z wdzięcznością i dziękczynieniem, ma całą swoją istotę wypełnioną życiem i staje się źródłem radości i miłości dla bliźnich. Widzimy dowody na to w życiu świętych. Wiele osób udawało się na pustynię do św. Antoniego po pocieszenie, radę i wsparcie. Jego mowa była pełna łaski, a Święty Duch przemawiał przez jego usta. Kiedyś święty zauważył, że jeden z jego gości nigdy o nic nie pytał: przychodził w milczeniu i wychodził w milczeniu. Starzec zapytał go, dlaczego nigdy o nic nie pyta. Gość odpowiedział: „Wystarczy, że spojrzę na Ciebie, Ojcze.”

W obecności autentycznego chrześcijanina serce każdego rozkwita i powraca do niego chęć życia. Taki chrześcijanin, jak słońce, ogrzewa zmarznięte dusze otaczających go ludzi. Oto słoneczna, zmartwychwstała, paschalna moc życia w obfitości, z której pijemy w Kielichu Eucharystycznym.

Jutro Wielki Czwartek - dzień ustanowienia tajemnicy Eucharystii. Ten, kto mistycznie podchodzi tego dnia do Świętego Kielicha, „przez cały czas i przestrzeń”, uczestniczy w tej pierwszej Eucharystii, pierwszym łamaniu chleba, które miało miejsce wiele wieków temu w odległym i obcym kraju, gdy Zbawiciel wyruszył w drogę na Krzyż. Czwartkowa liturgia jest dla nas ważna także dlatego, że tutaj, w tym miejscu Tygodnia Męki Pańskiej, obcujemy z życiem Chrystusa, abyśmy mogli doświadczyć całej okropności Jego Krzyża i śmierci. I tym silniejsza jest nasza wdzięczność i szczere uwielbienie Miłującego ludzkość, albowiem z niebytu przywiódł nas do istnienia i upadłych znowu podniósł i nie odstąpił, czyniąc wszystko, aż nas zaprowadził na niebo i darował nam Swoje przyszłe królestwo.

igumen Sawa

za: pravmir.com

fotografia: jarek11 /orthphoto.net/